Zapraszamy na comiesięczne spotkania warszawskich akwarystów i użytkowników FAWA.PL.
Szczegóły w wątku: kliknij!. Najbliższe spotkanie już... w sobotę, 18.11.2017.o o godzinie 17:00. Zapraszamy do PUBu Zielona Gęś koło Metro Pole Mokotowskie
UWAGA! Konkurs FAWArium 2. Czytaj na Forum.

Artykuł - jakich zwierząt nie kupować

Jeśli chcesz porozmawiać o akwarium i jego mieszkańcach, powymieniać się doświadczeniami, opisać swoje przygody, PISZ! Wszystko o akwarystyce.
Awatar użytkownika

Wojtekxxx9
Fanatyk
Posty: 1494
Rejestracja: wt kwie 25, 2017 7:49 pm
Lokalizacja: Siedlce
Na imię mam: Wojtek
Płeć:

Artykuł - jakich zwierząt nie kupować

#61

Post autor: Wojtekxxx9 » pt wrz 15, 2017 7:30 am

Ostatni post z poprzedniej strony:

Powiem szczerze, ze tez nie bardzo sobie mogę wyobrazić biotop bojownika. Bo one nawet na polach ryżowych żyją. Wiec wychodzi na to, ze wystarczający byłby dla bojownika baniak w calosci obsadzony nurzancami ;-)
Nie spotkałem sie z taka praktyką chowania ryb. Ale może dlatego ze za bardzo nie chodzę po sklepach.

Awatar użytkownika

Lech-u
Admin
Posty: 14978
Rejestracja: ndz paź 30, 2011 10:22 pm
Lokalizacja: Warszawa-Piaseczno
Na imię mam: Lech-u
Płeć:

Artykuł - jakich zwierząt nie kupować

#62

Post autor: Lech-u » pt wrz 15, 2017 8:29 am

Wojtekxxx9 pisze:
pt wrz 15, 2017 7:30 am
Bo one nawet na polach ryżowych żyją.
Według mnie nie "nawet" tylko "przede wszystkim".

Sam widziałem na żywo.

A swoją drogą ciekawe dlaczego akwaryści nie mają ryżu w akwarium. Muszę spróbować.
Pozdrawiam serdecznie
Lech-u


Dein
Zasłużeni
Posty: 6020
Rejestracja: sob gru 06, 2008 12:12 pm
Lokalizacja: A właśnie że nie podam
Płeć:

Artykuł - jakich zwierząt nie kupować

#63

Post autor: Dein » pt wrz 15, 2017 8:34 am

W akwarystyce termin "biotop" ma w sobie jakąś magię spowalniającą wyobraźnię. Każdy by chciał, żeby ryba była ściśle przywiązana do jednego rodzaju podłoża, 10 gatunków roślin i wody o stałych parametrach, głębokości i najlepiej jeszcze kolorze. Jak ktoś był w Tajlandii i zobaczył rybę w rowie, będzie przekazywał innym, że potrzebuje długiego, płytkiego akwarium z zielonkawą wodą, leniwym nurtem i brzegami porośniętymi trawą. Gorzej, jeśli dwa kroki dalej natknie się na rybę, która ostała się w półwyschniętej stojącej kałuży, a jeszcze te pola ryżowe, itd. Tak jakby se te ryby świadomie wybierały, gdzie im będzie najwygodniej i najbardziej komfortowo.

Określenie biotopu żywego i wolnego zwierzęcia występującego na ogromnym obszarze, jest tak łatwe jak określenie biotopu muchy. Można jedynie pokminić, co je szczególnie przyciąga, jeśli mają wybór, nikt ich nie przegania, ani nie ogranicza.
"Odór i wodór ! Smród i śmierć!" - R.

Awatar użytkownika

Lech-u
Admin
Posty: 14978
Rejestracja: ndz paź 30, 2011 10:22 pm
Lokalizacja: Warszawa-Piaseczno
Na imię mam: Lech-u
Płeć:

Artykuł - jakich zwierząt nie kupować

#64

Post autor: Lech-u » pt wrz 15, 2017 8:52 am

Biotop to słowo wytrych tak jak np. aqua szejping lub inne fajne wynalazki rodem w ADA lub innych zagranicznych nurtach modowych.

Powinniśmy promować akwaria parametrowe. Czyli takie, w którym wszelkie parametry są zbliżone do wymogów hodowanych tam żyjątek.
Pozdrawiam serdecznie
Lech-u

Awatar użytkownika

cinek1916
Zasłużeni
Posty: 2299
Rejestracja: pt sty 20, 2012 12:23 pm
Lokalizacja: Ulrychów
Płeć:

Artykuł - jakich zwierząt nie kupować

#65

Post autor: cinek1916 » pt wrz 15, 2017 9:17 am

Dein pisze:
pt wrz 15, 2017 8:34 am
Określenie biotopu żywego i wolnego zwierzęcia występującego na ogromnym obszarze, jest tak łatwe jak określenie biotopu muchy. Można jedynie pokminić, co je szczególnie przyciąga, jeśli mają wybór, nikt ich nie przegania, ani nie ogranicza.
Nie zgodzę się z Tobą. Dla przykładu weźmy Apisto. Każdy gatunek występuje w innym miejscu, rzece czy nawet odcinku rzeki. Można zaryzykować stwierdzenie, że to gatunki endemiczne (choć nie do końca to określenie pasuje).
Kiedyś miałem skalary Altum Peru, które występują na 50km odcinku rzeki Rio Nanay w okolicy miasta Iquitos oraz na krótkich odcinkach jej dorzeczy. I tylko tam więc wiadomo jakie warunki mają w naturze.
A skąd tam się wzięły? Setki lat ewolucji, zmian geograficznych jak np. zmiany biegów rzek.
"I nie myśl, że to wstyd gdy dziś prosisz o pomoc,
jutro sam możesz być dla kogoś pomocną dłonią."

obrazek


Dein
Zasłużeni
Posty: 6020
Rejestracja: sob gru 06, 2008 12:12 pm
Lokalizacja: A właśnie że nie podam
Płeć:

Artykuł - jakich zwierząt nie kupować

#66

Post autor: Dein » pt wrz 15, 2017 9:27 am

Gatunki endemiczne to gatunki endemiczne. Bojownik nie jest gatunkiem endemicznym. Środowisko jego występowania można opisać prawie tak precyzyjnie jak warunki w rzece i dorzeczu Amazonki.

Morderczo i niepotrzebnie uproszczone opisy dla ludzi, którzy muszą mieć wszystko wypunktowane i doprecyzowane co do przecinka, bo inaczej się nie połapią. Potem na siebie krzyczą, że nełony muszą mieć czarne wody, bo w Amazonce są ponure czarne wody, a właśnie że nie, bo w Amazonce są rośliny i nełony lubią się chować w roślinach, a na otwartej przestrzeni są biedne.
Dobrze, że zwierzęta nie wiedzo, co to biotop, bo żyłyby w ciągłej presji, żeby nie rozprzestrzeniać się do miejsc, które nie wyglądają jak biotopowe akwarium człowieka z Polski.
"Odór i wodór ! Smród i śmierć!" - R.

Awatar użytkownika

cinek1916
Zasłużeni
Posty: 2299
Rejestracja: pt sty 20, 2012 12:23 pm
Lokalizacja: Ulrychów
Płeć:

Artykuł - jakich zwierząt nie kupować

#67

Post autor: cinek1916 » pt wrz 15, 2017 9:40 am

Dein pisze:
pt wrz 15, 2017 9:27 am
Środowisko jego występowania można opisać prawie tak precyzyjnie jak warunki w rzece i dorzeczu Amazonki.
Bojownika może tak ale uogólnianie, że ryb nie można przypisać do konkretnego biotopu i warunków jest złe. Podałem Ci przykłady, w których wiadomo jak wygląda środowisko naturalne konkretnych ryb.

Ty mi podałeś przykład ryby, która występuje na powierzchni 1/3 kontynentu.
"I nie myśl, że to wstyd gdy dziś prosisz o pomoc,
jutro sam możesz być dla kogoś pomocną dłonią."

obrazek


Dein
Zasłużeni
Posty: 6020
Rejestracja: sob gru 06, 2008 12:12 pm
Lokalizacja: A właśnie że nie podam
Płeć:

Artykuł - jakich zwierząt nie kupować

#68

Post autor: Dein » pt wrz 15, 2017 9:51 am

No więc o co się spierasz.
Zastanawia mnie tylko pęd do precyzowania i szufladkowania tam, gdzie nie ma ani możliwości, ani potrzeby.

W większości przypadków akwarium biotopowe to najlepsze, co można rybie dać. Tyle, że kupa osób jakoś tak nie zauważa, że do jednego zwierza mogą być przypisane różne biotopy. A czasami nawet nie biotopy, tylko jakieś przypadkowe i wymuszone miejscówki porozrzucane na ogromnym terenie, pokroju kałuży po słoniowej nodze. Potem tworzą się jakieś absurdalne "normy" czy nawet definicje potrzeb,no bo przecież skoro bojowniki w naturze mieszkają w kałuży, to tego właśnie potrzebują.
"Odór i wodór ! Smród i śmierć!" - R.

Awatar użytkownika

as400
Zapaleniec
Posty: 363
Rejestracja: wt paź 22, 2013 5:14 pm
Lokalizacja: Wwa

Artykuł - jakich zwierząt nie kupować

#69

Post autor: as400 » pt wrz 15, 2017 10:05 am

cinek1916 pisze:
pt wrz 15, 2017 9:17 am
Kiedyś miałem skalary Altum Peru, które występują na 50km odcinku rzeki Rio Nanay w okolicy miasta Iquitos oraz na krótkich odcinkach jej dorzeczy. I tylko tam więc wiadomo jakie warunki mają w naturze.
Cinek - ryb nie można przypisać do jednego biotopu - a jeżeli już to w niezwykle małej liczbie przypadków.
Wziałęś na tapetę chyba najgorszy z możliwych przykładów bo Altum Peru to tylko pokrętna nazwa handlowa jednej z odmian Pterophyllum Scalare. O tym czym jest "Altum Peru", gdzie został złowiony i jak wygląda decyduje eksporter.
A czy gatunki Apisto faktycznie występują TYLKO i WYŁĄCZNIE na konkretnych odcinkach, konkretnych rzek ? Może tak a może nie. Może ktoś spotkał ten sam gatunek w innym miejscu ale nie podał tego do wiadomości publicznej ?
Ta sama sytuacja jest z Altumami. Bleher twierdzi, że "prawdziwe" to tylko Atabapo i Inrida. Inni, że także Negro i Orinoko. A jeszcze inni, że Atabapo, Inrida i Negro a Orinoko to już nie. A jest coś takiego jak rzeka Casiquere. I być może ona jest kluczem do rozwiązania zagadki... Nie tylko Altumów ale także i innych gatunków.
-------------------
ourboxers.pl

Awatar użytkownika

brenda
Zapaleniec
Posty: 236
Rejestracja: wt sty 31, 2017 10:42 pm
Telefon: 530037157
Lokalizacja: Gulcz
Na imię mam: Agata
Płeć:

Artykuł - jakich zwierząt nie kupować

#70

Post autor: brenda » pt wrz 15, 2017 10:14 am

a ja zawsze zakładam, że na jakiejś stronie podane są najlepsze warunki dla danej ryby to ich źródłem jest nie tyle obserwacja, gdzie dana ryba występuje w naturze a wieloletnie obserwacje przez hodowców ryb w akwarium, że np. w takim a takim PH ryby te dużo rzadziej chorują a przy takim a nie innym wystroju chętniej prezentują swoje wdzięki zamiast chować się po kątach. To chyba więcej obrazuje niż porównania do natury, której odtworzyć dokładnie w domu nie mamy szans, na dodatek ryb, które w większości dość mocno różnią się od naturalnie występujących odpowiedników

Nie należę do tych, co sztywno trzymają się podanych norm i krzyczą na innych, że "lepiej byś spuścił te ryby w kiblu niż je tak męczył.Potrzebują GH 7 a u ciebie sadysto jest 12!", ale też nie rozumiem, czemu nie próbować mniej więcej trzymać się tych sztywnych wytycznych, jeśli się da. Akwarium, w którym staram się utrzymać odpowiednie dla zwierząt parametry wody daje mi dużo więcej przyjemności, niż jakbym uznała, że nie ma potrzeby przejmowania się tym.
Obrazek

Awatar użytkownika

cinek1916
Zasłużeni
Posty: 2299
Rejestracja: pt sty 20, 2012 12:23 pm
Lokalizacja: Ulrychów
Płeć:

Artykuł - jakich zwierząt nie kupować

#71

Post autor: cinek1916 » pt wrz 15, 2017 11:02 am

as400 pisze:
pt wrz 15, 2017 10:05 am
Wziałęś na tapetę chyba najgorszy z możliwych przykładów bo Altum Peru to tylko pokrętna nazwa handlowa jednej z odmian Pterophyllum Scalare.
Wiem, że Altum Peru to nazwa handlowa Pterophyllum Scalare ale nie chciałem się wdawać w szczegóły. W każdym razie występuje w konkretnych miejscach i o to mi chodzi. Apisto tak samo, wiadomo, że nie będzie to jeden kawałek rzeki czy 4 jeziorka w porze suchej. Więc jeżeli wiemy gdzie występuje to wiemy też jakie warunki ma a, że przy brzegu będą rośliny i wolniejszy nurt, miejscami silny nurt, piasek i korzenie a w innym miejscu kamienie to sprawa drugorzędna. Jako akwaryści wybierzemy to co nam bardziej odpowiada.
O konkretne ramy występowania niech się sprzeczają naukowcy i badacze. Ja muszę im uwierzyć na słowo bo z kanapy w Polsce nie jestem w stanie tego sprawdzić, niestety :(

Dein, wcale się nie sprzeczam tylko chcę pokazać, że da się określić biotop dla części zwierząt. Dla innych nie. Odczytałem Twoją wypowiedź jako uproszczenie/uogólnienie, że po prostu się nie da. Może źle zrozumiałem. Co innego jak akwaryści do tego podejdą.
"I nie myśl, że to wstyd gdy dziś prosisz o pomoc,
jutro sam możesz być dla kogoś pomocną dłonią."

obrazek


Dein
Zasłużeni
Posty: 6020
Rejestracja: sob gru 06, 2008 12:12 pm
Lokalizacja: A właśnie że nie podam
Płeć:

Artykuł - jakich zwierząt nie kupować

#72

Post autor: Dein » pt wrz 15, 2017 11:18 am

cinek1916 pisze:
pt wrz 15, 2017 11:02 am
Dein, wcale się nie sprzeczam tylko chcę pokazać, że da się określić biotop dla części zwierząt. Dla innych nie. Odczytałem Twoją wypowiedź jako uproszczenie/uogólnienie, że po prostu się nie da. Może źle zrozumiałem. Co innego jak akwaryści do tego podejdą.
Myślę, że w tym temacie jest bardzo wyraźny kontekst.
Cofniesz dwie wypowiedzi wcześniej i znajdziesz pewien rodzaj niezadowolenia w wypowiedzi ludzi, którzy właściwie nie wiedzą, w jakim KONKRETNIE biotopie mieszkają bojowniki, bo spotkali się z różnymi wersjami.

A jakie to ma znaczenie dla akwarysty i bojownika tak naprawdę czy naturalnym "biotopem" tej konkretnej ryby jest bardziej rów, pole ryżowe, czy też może kałuża? A co było przed polem ryżowym? Nie było bojowników, póki ludzie nie zaczęli uprawiać ryżu? I tak pola ryżowego im się nie da, natomiast powinno się zwrócić uwagę na pewne cechy ryby, które wykształciły się w toku ewolucji i nie cofną się na potrzeby akwarysty.

Wersja z kałużą bardzo odpowiada ludziom, którzy stawiają na minimum i szukają potwierdzenia dla swoich wyborów. I to jest częste w dyskusjach - komuś się coś podoba i pasuje, więc wyjmuje sobie coś z szerokiego kontekstu i czyni z tego normę, często innym zarzucając ignorancję. Wśród bojownikarzy to częste jest. Znajdą się specjaliści, którzy przywiązali się do opcji minimum i przekonują, że robią tak, jak natura chciała, bo w naturze biotop kałuża.
"Odór i wodór ! Smród i śmierć!" - R.

Awatar użytkownika

Lech-u
Admin
Posty: 14978
Rejestracja: ndz paź 30, 2011 10:22 pm
Lokalizacja: Warszawa-Piaseczno
Na imię mam: Lech-u
Płeć:

Artykuł - jakich zwierząt nie kupować

#73

Post autor: Lech-u » pt wrz 15, 2017 1:09 pm

Dein pisze:
pt wrz 15, 2017 11:18 am
bo w naturze biotop kałuża.
Należy zwrócić jeszcze uwagę na pojemność kałuży.

Miałem okazję wylać na swoim podwórku 3800 litrów wody. Zdziwiłem się jak powstała kałuża wielkości podobnej do tych, w których widywałem bojowniki. Całkiem niewielkie bajorko. I nam się wydaje, że kałuża z Wietnamu jest akurat taka jak akwarium, które ma 25 litrów. Kałuża z Wietnamu może mieć nawet kilka tysięcy litrów i wcale nie będzie super wielka ani super głęboka.
Pozdrawiam serdecznie
Lech-u

Awatar użytkownika

cinek1916
Zasłużeni
Posty: 2299
Rejestracja: pt sty 20, 2012 12:23 pm
Lokalizacja: Ulrychów
Płeć:

Artykuł - jakich zwierząt nie kupować

#74

Post autor: cinek1916 » pt wrz 15, 2017 2:20 pm

Dein, zgadzam się z Tobą w większości wypowiedzi.
Dla mnie miało znaczenie jakie warunki mają dzikie "Altum Peru" bo chciałem odwzorować kawałek rzeki w której żyją. Ot moja, akwarysty fanaberia i zachcianka. Jeżeli ktoś chce mieć piękne akwarium z jeszcze piękniejszą rybką nie będzie zwracał na to uwagi. Każdy chce czego innego.

Bojowniki w jakiś sposób zasiedliły sobie te rowy, kałuże i pola ryżowe żeby wykorzystać niszę, która powstała w środowisku. Taka mała kolonizacja.
"I nie myśl, że to wstyd gdy dziś prosisz o pomoc,
jutro sam możesz być dla kogoś pomocną dłonią."

obrazek

Awatar użytkownika

Wojtekxxx9
Fanatyk
Posty: 1494
Rejestracja: wt kwie 25, 2017 7:49 pm
Lokalizacja: Siedlce
Na imię mam: Wojtek
Płeć:

Artykuł - jakich zwierząt nie kupować

#75

Post autor: Wojtekxxx9 » pt wrz 15, 2017 2:26 pm

Bo bojownik nie potrzebuje dużej głębokości. Lubi wode cieplą, obojętną do lekko kwaśnej i miękką. Ale tez nie prawda ze trzy.a sie jednafo miejsca bo zarówno w 180l jak i 112l plywaja po całym. W jego biotopie raczej nie występują korzenie czy rośliny o dużych liściach, a widzę ze bojownikom bardzo odpowiada zarówno jednl jak i drugie. To z kałużą to troche przeklamanie. Występują na polach ryzowych, gdzie woda jest plytka. W wyniku ewolucji przystosowany sie do tego, ze są w stanie przeżyć nawet w kałuży. Aczkolwiek jest różnica miedzy zyc a przeżyć do momentu zmiany warunków. A w 15l kuli ma ta zmianę sie nie zanosi.
Fakt, ze uwielbiam te ryby i je obserwuje. Natomiast zgodzę sie ze stwierdzeniem, ze lepiej tworzyć im srodowisko wodne o zbliżonych parametrach niz hodować ryz w baniaku :-)


Lena_Ned
Gaduła
Posty: 145
Rejestracja: ndz sie 13, 2017 12:03 pm
Lokalizacja: Świnoujście
Płeć:

Artykuł - jakich zwierząt nie kupować

#76

Post autor: Lena_Ned » pt wrz 15, 2017 3:07 pm

Kiara, Choćby tutaj:
http://www.sadistic.pl/breloczki-z-zywy ... 452,30.htm

Wybaczcie że z sadistic, ale to pierwsze co mi wyszło. Oczywiście to skrajny przypadek, ale pokazuje że głupota ludzka nie zna granic.
Kiara pisze:
pt wrz 15, 2017 2:37 am
A propos instynktu terytorialnego moim zdaniem dobrze by było, gdyby te "kubeczków" bojki miały go mniej, wtedy może w odpowiednio dużym baniaku możnaby trzymać dwa samce?
Właśnie o to chodzi. Jeśli w naturze są samotne, po co je na siłę trzymać razem, bo tak wyglądają ładnie, albo, "na pewno będzie mu smutno samemu".
Poza tym super - rybka żyjąca po spartańsku, w surowych warunkach, czy w małej przestrzeni, nie oznacza to, że można je "topić" w kubku. Popatrzcie, nasze akwaria i tak są o wiele mniejsze niż powierzchnia naturalnego terytorium czy to bojków, czy to wielu innych ryb. Wiem, że nie ma co przyrównywać ryb z hodowli, do ryb które żyją sobie na wolności, ale trzeba jakoś starać się zdrowo to wszystko wypośrodkować.


Lena_Ned
Gaduła
Posty: 145
Rejestracja: ndz sie 13, 2017 12:03 pm
Lokalizacja: Świnoujście
Płeć:

Artykuł - jakich zwierząt nie kupować

#77

Post autor: Lena_Ned » pt wrz 15, 2017 3:09 pm

Tak mi przyszło na myśl z tymi biotopami, warunkami i innymi, czyli jeśli mam zamiast ruchliwego teriera czy dobermana zwykłego psa kanapowca, to w kanapie mogę trzymać? :D

Awatar użytkownika

Kiara
Uczestnik
Posty: 40
Rejestracja: czw maja 18, 2017 10:31 pm
Lokalizacja: Warszawa, Ursynów
Na imię mam: Beata
Płeć:

Artykuł - jakich zwierząt nie kupować

#78

Post autor: Kiara » sob wrz 16, 2017 6:57 am

Lena_Ned, dziękuję za link do artykułu o tych breloczkach- powoli wychodzę z założenia że już nic mnie nie dziwi jeśli chodzi o ludzką głupotę... Tyle że widok ryboli i tego żółwika jest po prostu makabryczny! 😫
Wracając do bojowników. Widzę że wywołałam małe zamieszanie chcąc dowiedzieć się jak to naprawdę jest z warunkami, w jakich i w naturze żyją te ryby. Przepraszam za słowo "biotop", nie wiedziałam że wywoła takie poruszenie... Nie miałam też nic złego na myśli, jedynie chciałam dowiedzieć się jak to jest naprawdę z warunkami w jakich żyją dzikie bojowniki- nawet w książkach jest to zwykle opisane tak, że poruszyło moją wybujałą wyobraźnię, dlatego miałam nadzieję że mi wyjaśnicie jak jest naprawdę i dziękuję Wam wszystkim za to. A że przy okazji wywołałam lekkie poruszenie... 😎 Mam nadzieję że nikogo nie uraziłam.
Dzisiaj za to kupiłam w końcu bojownika. I nie był z kubeczka, ale z...cóż, naczynie również miało podstawę okrągłą, ale było sporo większe. Ładny jest, niebieski, strzępiasty, wpuściłam go do akwarium 25L na kwarantannę, później pójdzie do ogólnego. I mam tutaj takie pytanie- czy w przypadku labiryntowców przebywanie w zbiorniku z dnem okrągłym nie wpływa na błędnik? (Coś takiego chodzi mi po głowie.) Bojek oszołomiony "wielkością" zbiornika widzę że nawet w tej kostce nie czuje się pewnie... Mam nadzieję że się przyzwyczai.

Pozdrawiam 🙂

Awatar użytkownika

Wojtekxxx9
Fanatyk
Posty: 1494
Rejestracja: wt kwie 25, 2017 7:49 pm
Lokalizacja: Siedlce
Na imię mam: Wojtek
Płeć:

Artykuł - jakich zwierząt nie kupować

#79

Post autor: Wojtekxxx9 » sob wrz 16, 2017 7:48 am

Kula, owal na każdą rybę będzie wpływać. Wiesz, załamanie swiatla itp. Plus wymuszone pływanie w kółko.
Pokaz zdjęcie, nie bądź samoluba :-)


Lena_Ned
Gaduła
Posty: 145
Rejestracja: ndz sie 13, 2017 12:03 pm
Lokalizacja: Świnoujście
Płeć:

Artykuł - jakich zwierząt nie kupować

#80

Post autor: Lena_Ned » sob wrz 16, 2017 12:38 pm

Chyba nikogo nie uraziłaś, przynajmniej mnie :D. Tutaj jest na tyle fajnie, że ludzie się nie obrażają o byle co i nie mają satysfakcji ze zjadania nowicjuszy zywcem, chyba że czegoś nie wiem :D ;]
Sama też tylko mówię o swoim zdaniu, a koledzy i koleżanki tutaj są o niebo lepiej doświadczeni, ja to taki żółtodziób level hard :D.

Awatar użytkownika

miro
Guru
Posty: 2737
Rejestracja: ndz sty 13, 2013 8:29 pm
Lokalizacja: Centrum
Płeć:

Artykuł - jakich zwierząt nie kupować

#81

Post autor: miro » sob wrz 16, 2017 1:07 pm

Wojtekxxx9 pisze:
sob wrz 16, 2017 7:48 am
Kula, owal na każdą rybę będzie wpływać.
Czy człowiek czy zwierzę, każdy szuka kąta zwłaszcza w chwili zagrożenia, niepewności .
Lena_Ned pisze:
sob wrz 16, 2017 12:38 pm
nie mają satysfakcji ze zjadania nowicjuszy zywcem,
Oj !
Nie wiem, nie wiem ;]

Awatar użytkownika

marcinzabki29
Moderator
Posty: 6419
Rejestracja: pn kwie 13, 2015 9:15 pm
Telefon: 501124489
Lokalizacja: Ząbki
Na imię mam: Marcin
Płeć:

Artykuł - jakich zwierząt nie kupować

#82

Post autor: marcinzabki29 » sob wrz 16, 2017 9:59 pm

Lena_Ned pisze:
sob wrz 16, 2017 12:38 pm
zjadania nowicjuszy zywcem
Sushi :viva:
Pozdrawiam Marcin
240 litrów ogólne Większość Brzanki
240 litrów ogólne Głownie Tęczanki
90 litrów ogólne Głównie Limki Garbatki
30 kostka Wieloplamki
30 kostka Drobniczki Jednodniówki

Awatar użytkownika

olivver2
Uczestnik
Posty: 36
Rejestracja: wt wrz 05, 2017 9:56 am
Lokalizacja: Gdańsk
Na imię mam: Oliwia

Artykuł - jakich zwierząt nie kupować

#83

Post autor: olivver2 » ndz wrz 17, 2017 12:15 am

Kiara pisze:
sob wrz 16, 2017 6:57 am
dziękuję za link do artykułu o tych breloczkach- powoli wychodzę z założenia że już nic mnie nie dziwi jeśli chodzi o ludzką głupotę... Tyle że widok ryboli i tego żółwika jest po prostu makabryczny!
Co do breloków, sprzedawcy utwierdzali klientów, że ten kolorowy płyn, w którym pływają zwierzęta pozwala im przeżyć nawet miesiąc. W Europie zrobiło się o tym bardzo głośno, podpisywano petycje, niektórzy nawet kupowali te zwierzęta, żeby je uratować, ale to tylko tak wtrącam w ramach ciekawostki.
I popieram Wojtka, pokaż swojego nowego ryba!

Co do samego artykułu; faktycznie wydaje się być pisany na szybko, brakuje mi w nim rzeczowych argumentów, chociaż uważam, że w kwestii hodowli zwierząt (nie tylko ryb) musi powstać jeszcze wiele takich tekstów, żeby coś się zmieniło. Bojowników w sklepie mi szkoda. Mój, jak go kupiłam to była bida, ledwo się ruszał. Dzisiaj sprawia mi tyle radości, że nawet chłopak jest zazdrosny :-D . Jednak po kupieniu swojego okazu akwarium po nim stoi w sklepie puste (minął miesiąc), reszta bojków ma małe szkła, ale to zawsze coś. Więc na przykładzie tego zoologa mogę stwierdzić, że jak sprzedawca chce, to potrafi zapewnić zwierzętom, które sprzedaje chociaż minimum komfortu i wcale nie potrzebuje co tydzień kupować nowej partii ryb, jeśli nie ma takiej potrzeby. Niestety, dużą rolę w całej tej sprawie odgrywa pewnie wielkość sklepu, bo ten mój, to lokalna sieciówka na obrzeżach miasta. W dużych sklepach zakładam, że sprawy mają się kompletnie inaczej.
Ostatnio zmieniony ndz wrz 17, 2017 12:29 am przez olivver2, łącznie zmieniany 3 razy.

Awatar użytkownika

Kiara
Uczestnik
Posty: 40
Rejestracja: czw maja 18, 2017 10:31 pm
Lokalizacja: Warszawa, Ursynów
Na imię mam: Beata
Płeć:

Artykuł - jakich zwierząt nie kupować

#84

Post autor: Kiara » ndz wrz 17, 2017 2:41 am

Właśnie chciałam zaprezentować obudzonego ryba, ale nie mogę znaleźć zmniejszacza :-? Zawsze na Tinypic zmniejszałam fotki bez problemu a teraz wyskakuje mi cały czas "nie powiodło się", próbowałam przez konto na Gatunku- po angielsku piszą że "plik jest za duży" (a było napisane że może być do 2Mb, mój ma 1,3...). Może jutro spróbuję, przy świetle dziennym rybek będzie żwawszy i oświetlenie mu zaświecę normalnie (teraz robiłam tylko na fleszu).
Zapomniałam napisać (przepraszam za off top) że kupiłam jeszcze niebieską ampularię, malutką, może 2cm średnicy muszli. I zaobserwowałam że te ślimaki są bardzo towarzyskie :lol: . To normalne że one (ten nowy mały niebieski i większy żółty, ok 5cm) chodzą razem? Czy na coś się zanosi? (A taki mały... :wink: )
Helmutki też postanowiły mi się rozmnożyć, ale ponoć w słodkiej wodzie nie da rady i mam te larwy czy co to tam się przyczepiło usunąć z muszli pani/pana helmutka (sama sobie poradziła, jak normalny ślimak, tylko ampułki chyba są pod TYM względem nienasycone).
Ostatnio zmieniony ndz wrz 17, 2017 3:03 am przez Kiara, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika

Kiara
Uczestnik
Posty: 40
Rejestracja: czw maja 18, 2017 10:31 pm
Lokalizacja: Warszawa, Ursynów
Na imię mam: Beata
Płeć:

Artykuł - jakich zwierząt nie kupować

#85

Post autor: Kiara » ndz wrz 17, 2017 2:54 am

Co do breloków, sprzedawcy utwierdzali klientów, że ten kolorowy płyn, w którym pływają zwierzęta pozwala im przeżyć nawet miesiąc. W Europie zrobiło się o tym bardzo głośno, podpisywano petycje, niektórzy nawet kupowali te zwierzęta, żeby je uratować, ale to tylko tak wtrącam w ramach ciekawostki.

Sama bym z chęcią podpisała petycję, a nawet kupiła żółwia który przecież w ciągu roku rośnie kilka cm (tzn normalny młody czerwonolicy czy żółtolicy, tam pewnie nie ma składników pokarmowych żeby żyć- niby te zwierzęta żyją, a moim zdaniem jadą na jakiejś potwornej chemii, która sprawia że zwierzaki wegetują.) Jak byłam mała nad morzem sprzedawali szklane figurki z takim właśnie kolorowym płynem w środku- jak zobaczyłam te breloczki, to było moje pierwsze skojarzenie. Z drugiej strony popyt czyni podaż, więc kupując takiego biedaka raczej reszcie bym tylko zaszkodziła... Nie ma jakiegoś przepisu żeby można te zwierzęta skonfiskować? Czy dalej chodzi tylko o Azję, bo przecież w Europie to by nie przeszło! (Ciekawe na jakiej zasadzie chcieli kupować te "breloczki"). Możecie się śmiać, ale tak mnie to ruszyło, że śniły mi się jakieś breloczki z kolorowym płynem...


Lena_Ned
Gaduła
Posty: 145
Rejestracja: ndz sie 13, 2017 12:03 pm
Lokalizacja: Świnoujście
Płeć:

Artykuł - jakich zwierząt nie kupować

#86

Post autor: Lena_Ned » ndz wrz 17, 2017 10:42 am

Dokładnie, nie powinno się kupować takich zwierząt żeby je uratować. Często jednak to jedyne rozwiązanie żeby samemu jakoś pomóc. Stąd tylu właścicieli bojowników pewnie na Fawa :D

Awatar użytkownika

brenda
Zapaleniec
Posty: 236
Rejestracja: wt sty 31, 2017 10:42 pm
Telefon: 530037157
Lokalizacja: Gulcz
Na imię mam: Agata
Płeć:

Artykuł - jakich zwierząt nie kupować

#87

Post autor: brenda » ndz wrz 17, 2017 11:04 am

Kiara pisze:
ndz wrz 17, 2017 2:54 am
Czy dalej chodzi tylko o Azję, bo przecież w Europie to by nie przeszło!
a ja się obawiam, że by przeszło. Nie widzę wielkiej różnicy między tym breloczkiem, a bojownikiem w półlitrowej kuli, którego kupił mojej koleżance facet na walentynki, słuchając przekonań pani w sklepie, że to są dla niego absolutnie wystarczające warunki.
Kiara pisze:
ndz wrz 17, 2017 2:54 am
Z drugiej strony popyt czyni podaż, więc kupując takiego biedaka raczej reszcie bym tylko zaszkodziła
Dokładnie o tym zawsze myślę, jak słyszę, że ludzie kupują, żeby ratować. Całkowite zaprzestanie kupowania to jedyny sposób na ukrócenie tego. Ale o ile można do tego przekonać Europejskich turystów, to lokalnych ludzi już niekoniecznie


Cały problem jest w tym, że mówimy głównie o Chinach. Mówimy o kraju, gdzie po dziś dzień zdarzają się przymusowe aborcje nawet w zaawansowanej ciąży. Gdzie już trzyletnim dzieciom urządza się katorżnicze, wielogodzinne treningi w ramach "fabryki olimpijczyków". Nie jest to Korea Północna, ale do praw człowieka mają ciut inne podejście niż my. Do praw zwierząt tym bardziej i nie bardzo wierzę, że jakieś petycje czy europejskie oburzenie mogłoby to zmienić.
Obrazek

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości