Wytrzeszcz oczu miał u mnie jeden skalar, przestał też żerować i po kilku dniach padł. To chyba była kwestia jakiegoś pasożyta z czasów, gdy karmiłem żywym pokarmem. Odseparowanie nic chyba nie da, bo to się rozwija długo - jak któreś ryby to mają, to mają i koniec. Karmiłeś żywym?
Nie, używam tylko suchego 90% i mrożonego 10%, mrożony płuczę sporo czasu przed podaniem. Ryby raczej na lekkiej głodówce niż przekarmieniu. Dziwny objaw przewaliłem internet i nic na ten temat.
Najdziwniejsze jest to że ta rybka pływa prawie na płasko pod taflą wody przez pół godziny a potem pływa w ławicy jakby nic przez 2 godziny. Żeruje normalnie, tylko to dziwne pływanie i wytrzeszcz
Ostatnio zmieniony sob lis 15, 2025 8:04 pm przez Grondal, łącznie zmieniany 1 raz.
Wytrzeszcz oczu to jeden z objawów posocznicy. Co prawda ryba nie wygląda na spuchniętą, nie ma odstających łusek i jak twierdzisz jest dosyć żwawa, ale nie wszystkie symptomy muszą pojawić się jednocześnie. Innymi powodami wytrzeszczonych gałek ocznych mogą być urazy mechaniczne (to raczej wykluczam), choroby nerek, zbyt wysoka zawartość CO2 w wodzie (to też bym raczej wykluczył, bo inne ryby zachowują się normalnie), albo mykobakterioza (tzw. gruźlica ryb). Dla bezpieczeństwa innych mieszkańców akwarium, odseparowałbym ją do innego zbiornika i obserwował. Profilaktycznie możesz zafundować jej kurację Formisolem - to lek o dość szerokim spektrum działania. Może pomoże na dolegliwość brzanki.
Dzięki Catfish_Billy za odpowiedź. Ryba faktycznie zachowuje się dziwnie, raz pływa normalnie raz nie. Dziwi mnie to pływanie na boku. CMF w standardowej dawce podałem 2 dni temu. Czekam na ewentualne efekty. Urazy mechaniczne też bym wykluczył, brak ślsdów i sprawa dotyczy obu oczu i zaburzenia pływania. Chyba, że to pływanie na boku jest wynikiem choroby oczu.
Catfish_Billy
Niestety, tydzien po podaniu cmf żadnej poprawy, rano zastałem ją w roślinach bez ruchu wiszącą głową do dołu. Odłowiłem i przeniosłem do krainy wiecznej szczęśliwości.
Aktualizacja...
Mocny wysyp nitek zielonych, podejrzewam śmierć jednej z ryb, dojrzały ciernioczek długonosy pokazywał się wieczorami, nie widzę go od dawna. Fosforany skoczyły mocno, cud źe rybki źyją. Podmieniam systematycznie. Znaleźć go nie znajdę bo się pewni.e zakopał przed śmiercią. Od skoku fosforanów padły, 1 brzanka i 2 zbrojniki. Dziw, że reszta przeżyła przy po4 ponad 2mg/l. Zeolit, podmianki, wszystko poszło. Mam nadzieję że reszta przeżyje. Nigdy nie miałem tak szybkiego i wysokiego skoku po4 w tydzień.
Fosforany 2mg nie powinny być szkodliwe dla ryb, raczej gniją jakieś rośliny w akwarium albo brakuje tlenu w stracie przydennej. Zeolit nie pomoże w walce z PO4, najlepszy jest wkład filtracyjny Phosguard od Seachem, ale to nie fosforany stoją za śmiercią ryb. Daj zdjęcia i opisz zbiornik
Mauree
Mogę wrzucić fotki, ale akwa aktualnie jest czyste, wczoraj mechanicznie usunąłem wszystkie zielone glony, zostało trochę na liściach roślin. Wymieniłem 50% wody, dodatkowo wznowiłem delikatnie co2. Wody nie badam aktualnie za często, tylko jak widzę problemy. Testy w większości kropelkowe. Badam NO3, NO2, GH, KH, PH, Cl, PO4, Fe, K, Ca, Mg, z tych wszystkich tylko PO4 mocno powyżej normy poza skalą barwną i niedobór żelaza. Napowietrzam bardzo mocno, no chyba że podłoże oddaje jakieś związki, ale to głównie piasek i jakiś kwarc. Świecę jakieś 7 godzin.
Podejrzewam, że fosforany skoczyły powyżej 2mg/l. Skala barwna testów kończy mi się na 2 mg a test był sporo ciemniejszy od wyniku 2mg
Narazie zero nowych glonów, dokupiłem 3 helmemty, wolałbym zebry ale nie było, myślę iż nadal mam przerybienie bo rybki porosły większe. Nie mam sumienia zabić usuwając z akwarium, więc pewnie z tego powodu taka sytuacja.
Wysokie stężenie fosforanów w zbiorniku wpływa negatywnie na kondycję ryb - powoduje stres i osłabienie układu odpornościowego, a co za tym idzie większą podatność na choroby i patogeny. Ryba nie zginie od razu - będzie stopniowo podtruwana. Słabsze osobniki padną szybciej - silniejsze mogą żyć nawet przez kilka tygodni, ale po czasie ich układ immunologiczny również powie pas. Fosforany są szczególnie szkodliwe dla ryb przydennych takich jak: zbrojniki czy kirysy. Zrób podmianę wody, pousuwaj wszystkie gnijące części roślin i nieczystości z dna oraz ogranicz karmienie na jakiś czas.
Catfish_Billy
Dzięki za info.
Tak właśnie zrobiłem. Podmieniam co 2 tygodnie, wydarzyło się to 2-3 dni przed podmianą. Poszła podmiana 50%, dodatkowo wszystko zeskrobałem i odessałem w trakcie. Odmuliłem, i wyczyściłem z grubsza wszystko wewnątrz odsysając glony. Wypłukałem filtr aby zwiększyć przepływ, dorzuciłem niewielką ilość co2, oraz trochę roślin pływających bo ich nie było. Ryby dostały 3 dniową głodówkę. Teraz delikatnie karmię. Nie oszukuję, wspomogłem się delikatnie chemią, by diabelstwo nie wróciło. Dałem 50% zalecanej dawki algumin z tetry, i trzy helmety jako wsparcie.
Dzień trzeci mija i ani jednej nitki zielonej aktualnie, woda kryształ.
Podmiankę zrobię teraz po 6 dniach sprawdzając po4 przed i po.
Witam. Dawno się nie odzywałem a działo się sporo. Jakiś miesiąc temu zauważyłem niewielki wyciek z akwarium, szukałem miejsca (ciekło tak ze 4 dni po kropelce), nagle trach 100 litrów wody wylądowało na podłodze w salonie, 15 sekund maks. Co robić szybka akcja ze setki do trzydzieski. Uratowałem wszystko co do rybki. Sprawdziłem co się wydarzyło i wyszło, że chyba ja sam naruszyłem silikon podczas skrobania szyb. Nie było środów aby stanęło 200 litrów choć akwa czeka w piwnicy. Pomysł, naprawiamy... poszedł klej do szyb, silicon i żywica epoxy. Nie cieknie 2 tygodnie. Czy nie pocieknie nie wiem. Wraz z awarią przepadły mi roślinki, do 30 nie weszły.
Postanowiłem zacząć od początku, co w 30 padnie. Trudno... 100 litrów te same podłoże inne tym razem ziemia ogrodowa, plus warstwa żwiru. W b30 nic nie padło przez miesiąc. Szkoda mi moich brzanek jak tak się postarały. Wrócą do domku. Roślinki padły bo nie bylo.miiejsca. ledwie rybki weszły do akwa. Napiszę post w dziale giełda, ale jakby ktoś miał jakieś rośliny z przycinki bądź coś zbywa, chętnie przytulę, muszę mieć rośliny zanim wpuszczę 20 brzanek do pustego akwa,
O kurde, współczuję. Taka powódź to... niemal remont chaty, a na pewno podłogi. Jakby mi tak poleciało moje 250 w salonie to nie wiem co byłoby droższe - naprawa podłogi drewnianej czy rozwód
Podziwiam, że masz motywację trwać w hobby i oby to był ostatni taki epizod w Twojej karierze.
Tak się właśnie zastanawiałem, gdzie się podziewasz? Szkoda, że wracasz na forum z taką przykrą wiadomością. Pęknięte akwarium to nic przyjemnego - wiem z autopsji. Mam nadzieję, że zbiornik wytrzyma po naprawie.
Catfish_Billy
Sam wiesz, jak wszystko działa, to jest ok. Biologia ustabilizowana, cieszysz tylko oko wieczorem po pracy. Nie ma co opisywać, rybki są bardziej na lewo lub prawo. Forum jest dla ciekawostek lub pytań. I taka sytuacja wystąpiła.
Aktualizacja:
Przenoszę obsadę do domku. Dzięki uprzejmości DanielIP roślinki zostały odbudowane. Podłoze wymieniłem na ziemię ogrodową jakieś 3cm plus 4 i więcej żwirku sianego około 0.8mm. Kirysy się cieszą patrząc na wąsy. Załączam zdjęcie po około 2 tygodniach stabilizacji wody i wpuszczeniu rybek.
Nie zwracajcie uwagi na napowietrzacz i rurkę z co2 to tylko tymczasowe rozwiązanie ns kilka tygodni.
Jeszcze raz dzięki DanielIP mocno pomogłeś. Pozdrawiam teraz niech rosną choć i tak są wielkie.
tekjow
Muszę improwizować i to mocno, mam 17cm od przedniej szyby do tylnej. Jakos staram się stwożyc wrażenie głębi. Tak to fototapeta. A z piasku nie da się stworzyć górki z tyłu tak aby nie było jej widać z przodu. Takie fajne akwarium, wymiary jak w opisie tematu.