Zapraszamy na comiesięczne spotkania warszawskich akwarystów i użytkowników FAWA.PL.
Szczegóły w wątku: kliknij! Najbliższe spotkanie już... w sobotę, 10.02.2018.o o godzinie 17:00. Zapraszamy do PUBu Zielona Gęś koło Metro Pole Mokotowskie
Pojawiła się nowsza wersja Tapatalk. Proszę sprawdzić, czy wszystko działa.

Ospa

Dyskusje na temat chorób oraz sposobów ich zwalczania. Profilaktyka.
Awatar użytkownika

Autor
Drottnar
Zasłużeni
Posty: 4176
Rejestracja: czw paź 23, 2008 9:11 pm
Lokalizacja: Saska Kępa
Płeć:

Ospa

#1

Post autor: Drottnar » wt maja 12, 2009 12:15 pm

Przywlekłem, prawdopodobnie z neonami ospę do akwarium. Część ryb, które są chore już przeniosłem do oddzielnego zbiornika, żeby nie zarazić reszty.

I teraz pytanie - co dalej? W jakiej je trzymać temperaturze? Czy od razu używać leków? Jakich? Czytałem o costapur i o FMC (FCM?)... ma ktoś może i użyczył?

Pomóżcie proszę.

Aha, rośliny, które oddaję nie miały styczności z moimi rybami, więc spokojnie możecie brać :D
Ostatnio zmieniony wt maja 12, 2009 12:15 pm przez Drottnar, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika

matka siedzi z tyłu
Miszcz
Posty: 3549
Rejestracja: ndz lis 16, 2008 11:48 pm
Lokalizacja:
Płeć:
Kontakt:

Re: Ospa

#2

Post autor: matka siedzi z tyłu » wt maja 12, 2009 12:46 pm

Po pierwsze, przenoszenie do oddzielnego zbiornika tylko chorych ryb nie ma sensu, ponieważ kulorzęsek ospy i tak już jest w akwarium i ma nadal potencjalnych nosicieli. Jeśli więc chcesz leczyć ryby w oddzielnym zbiorniku, to oczywiście możesz, ale w takim razie powinieneś przenieść wszystkie. Wtedy kulorzesek w akwarium pozbawionym ryb wyginie w ciągu kilku dni z powodu braku nosicieli.

Najprostszą metodą jest wysoka temperatura - przy 32-33 stopniach pasożyt ginie w ciągu 10 godzin. Zbiornik powinien być przy tym silnie naświetlany. Nie wiem tylko, czy Twoje ryby wytrzymają taką temperaturę.

Inne metody (a jeszcze lepiej połaczyć którąś z nich z podwyższoną temperaturą)
MFC lub błękit metylenowy (bez oświetlenia), w kąpieli długotrwałej stosując dawkowanie 10ml/100l wodyprzez 10 dni, przy czym co 4 dni uzupełniamy 1/4 pierwotnej dawki w celu uzupełnienia rozłożonej części leku. Po zakończeniu kuracji wodę filtrujemy przez węgiel.

Ichtiosan według zaleceń podanych przez producenta, konieczne intensywnie napowietrzanie.

Krystaliczna zieleń malachitowa, dawkując 0,1g/100ml wody, z uzyskanego roztworu do Akwarium dawkujemy 10ml/100l wody. Kąpiel trwa 8-9 dni, przy czym co 3 dzień dodajemy 1/3 pierwotnej dawki. Po zakończeniu leczenia podmieniamy 50 % wody, a resztę filtrujemy przez węgiel. Podczas leczenia silnie napowietrzać.

Sól kuchenna niejodowana - łyżeczka na 5l wody (chyba), ale przy neonach odpada.


A o kwarantannie nowo nabytych ryb nie słyszał?
-Mieliście zamiar z zimną krwią strzelać do tych ludzi?
-Nie, sir. Tylko ostrzegawczy strzał w głowę, sir.


Dein

Re: Ospa

#3

Post autor: Dein » wt maja 12, 2009 5:27 pm

matka siedzi z tyłu pisze:Inne metody (a jeszcze lepiej połaczyć którąś z nich z podwyższoną temperaturą)
Nie polecam łączenia metody "na ciepełko" z metodą "zabić gnidę chemią". Po pierwsze - u mnie nawet bojowniki były osłabione taką temperaturą, a neony jednak są mniej ciepłolubne niż bojowniki, po drugie - tak wysoka temperatura zabija pasożyta bez pomocy żadnego środka i już. Przy leczeniu chemią optymalna temperatura to taka, która przyśpiesza cykl rozwoju kulorzęska, coby mógł się rozwinąć w formę, w której jest nieodporny na oną chemię. To tak mniej więcej 26-27 stopni. Nie polecam już absolutnie stosowania chemii przy temperaturze ok. 30 stopni, która zatrzymuje rozwój kulorzęska. W praktyce wyglądało takie "leczenie" beznadziejnie. Mimo podania leku na rybach pełno było pasożytów, w wodzie były pewnikiem odporne formy kulorzęska, leczenie się przeciągało, ryby bardzo, bardzo osłabły, a wiadomo - błąd w sztyce kosztuje osłabioną rybę życie bardzo często.
Proponuję dobrać metodę do ryby - albo temperatura w okolicach 33 stopni przez kilka dni i to naprawdę wystarczy albo konsekwentna kuracja ichtiosanem lub FMC (skuteczność mają podobną), z dbałością o to, żeby temperatura wynosiła 27 stopni, a w wodzie lekarstwo było non stop przez co najmniej tydzień. Pelen cykl rozwojowy kulorzęska w tej temperaturze wynosi raptem parę dni i chodzi o to, żeby potraktować go chemią w odpowiedniej fazie.

A jeszcze jedno mi się przypomniało. Mimo wszystko polecałbym tę kurację chemią, chociaż wydaje się bardziej inwazyjna. A to dlatego, że obecnie niektóre odmiany kulorzęska pochodzą z tropików i są odporne na temperatury wysokie. Nie wiadomo, co masz.
Ostatnio zmieniony wt maja 12, 2009 5:31 pm przez Dein, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika

Autor
Drottnar
Zasłużeni
Posty: 4176
Rejestracja: czw paź 23, 2008 9:11 pm
Lokalizacja: Saska Kępa
Płeć:

Re: Ospa

#4

Post autor: Drottnar » wt maja 12, 2009 5:53 pm

Rozumiem, że duża ilość roślin nie osłabi skuteczności leku?


Misquamacus
Guru
Posty: 2040
Rejestracja: sob wrz 27, 2008 10:28 am
Lokalizacja: Warszawa Wola
Na imię mam: Kuba
Płeć:

Re: Ospa

#5

Post autor: Misquamacus » wt maja 12, 2009 7:31 pm

Osłabi, przy zbiornikach silnie zarośniętych dawkuje się przynajmniej 1,5 porcji leku, np. ichtiosanu (imho najskuteczniejszy, costapur sery bym sobie odpuścił, bo tego to trzeba dawać z 3-4 razy więcej niż na opakowaniu, żeby cokolwiek zadziałał ....)
112l + 30l reaktywacja

Awatar użytkownika

Bohdan
Zapaleniec
Posty: 262
Rejestracja: ndz gru 28, 2008 12:10 am
Lokalizacja:
Płeć:

Re: Ospa

#6

Post autor: Bohdan » wt maja 12, 2009 8:47 pm

No to ja teraz namieszam, ponieważ osobiscie polecałbym Costapur Sery jak zresztą i inne lekarstwa tej firmy. Miałem do czynienia tez z wymienionymi tutaj lekami i najlepiej sprawdzał sie Costapur.....i jeszcze jedno Drottnar z tego co pamiętam to w Twojej nowej obsadzie masz niestety Neony inessa....- nie radzę przy tej rybce zwiększać temperatury, ponieważ ona tego nie znosi, a podniesienie temp powyżej 30 stopni będzie dla niej katorgą......pozostaje zastosowanie preparatu przy niższej temperaturze....
Lepiej (ze wzgledu na dość duze ryzyko pojawienia sie w akwa Ospy) tworzyć obsadę z Neona czerwonego lub Simulans, ponieważ one dobrze sobie radzą w przypadku wystąpienia konieczności podniesienia temperatury w zbiorniku.
Ostatnio zmieniony wt maja 12, 2009 8:50 pm przez Bohdan, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika

kfabisiak1
Uzależniony
Posty: 545
Rejestracja: pt maja 01, 2009 3:26 pm
Lokalizacja:
Płeć:

Re: Ospa

#7

Post autor: kfabisiak1 » śr maja 13, 2009 3:05 pm

A ja do dyskusji dodam tylko tyle, że każdy z leków wymienionych jest dobry do zwalczenia ospy. Jedyne co musimy sprawdzić, to czy był prawidłowo przechowywany i datę przydatności do użycia, oraz być konsekwentnym w leczeniu, tzn. po ustąpieniu objaw zewnętrznych nie przerywamy leczenia, tylko kontynuujemy je zgodnie z opisem producenta.

Jeżeli mówimy o podniesieniu temperatury, to dobrze jest wyraźnie zaznaczyć, że nie może ona przekroczyć górnej granicy, tolerowanej przez dany gatunek rybek. W ten sposób unikniemy „ugotowania rybek”.

Co do łączenia metod „na ciepełko” z metodą „zabić gnidę chemią”, to chyba nikt nie chce łączyć temperatury 33 stopnie z dodatkowym lekarstwem, bo to nie ma sensu. Przecież nie zabijemy dwa razy tego samego gada. Myślę, że MSZT ma na myśli podwyższenie temperatury w celu przyśpieszenia cyklu rozwojowego i zastosowanie lekarstwa, bo w ten sposób możemy w niektórych przypadkach, skrócić czas leczenia nawet o kilka dni, co wyjdzie rybkom tylko na zdrowie.

Awatar użytkownika

Autor
Drottnar
Zasłużeni
Posty: 4176
Rejestracja: czw paź 23, 2008 9:11 pm
Lokalizacja: Saska Kępa
Płeć:

Re: Ospa

#8

Post autor: Drottnar » śr maja 13, 2009 3:09 pm

Podskoczyłem dziś do sklepu, nabyłem zieleń malachitową Zooleku (Costapur Sery jest nieprzyzwoicie drogi (prawie 30 złych za niego chcieli). Przeniosłem rybki ponownie do głównego zbiornika i podałem lek. Zobaczymy co będzie. Podług opisu mam dać kolejną porcję leku po tygodniu, a matka pisze o trzech dniach... to ja nie wiem...

Awatar użytkownika

kfabisiak1
Uzależniony
Posty: 545
Rejestracja: pt maja 01, 2009 3:26 pm
Lokalizacja:
Płeć:

Re: Ospa

#9

Post autor: kfabisiak1 » śr maja 13, 2009 3:25 pm

Przeczytaj jeszcze raz dokładnie ulotkę i trzymaj się tego co napisał producent.
W opisie zieleni jest tak napisane:

dawkowanie 10 ml preparatu: kąpiel o długotrwałym działaniu na 100 l wody, po 5-7 dniach (zależnie od temperatury wody) koniecznie dodać 0,5-1 dawki

(zależnie od temperatury wody) – i to musisz porównać z cyklem rozwojowym kulorzęska.
Jak masz temperaturę ok. 25 stopni to cykl zamyka się w ciągu ok. 5-5,5 dnia i moim zdaniem po ok. 5 dniach powinieneś podać drugą dawkę.

Awatar użytkownika

matka siedzi z tyłu
Miszcz
Posty: 3549
Rejestracja: ndz lis 16, 2008 11:48 pm
Lokalizacja:
Płeć:
Kontakt:

Re: Ospa

#10

Post autor: matka siedzi z tyłu » śr maja 13, 2009 3:36 pm

Drottnar pisze:Podług opisu mam dać kolejną porcję leku po tygodniu, a matka pisze o trzech dniach... to ja nie wiem...
No wiesz, ja się kierowałam tym, co piszą w internecie, nie widziałam, co pisze producent, nie mam tego leku; więcej powiem - nigdy nie miałam ospy w akwa (tfu tfu).
-Mieliście zamiar z zimną krwią strzelać do tych ludzi?
-Nie, sir. Tylko ostrzegawczy strzał w głowę, sir.

Awatar użytkownika

Autor
Drottnar
Zasłużeni
Posty: 4176
Rejestracja: czw paź 23, 2008 9:11 pm
Lokalizacja: Saska Kępa
Płeć:

Re: Ospa

#11

Post autor: Drottnar » śr maja 13, 2009 4:01 pm

Temperaturę podniosłem do 27 stopni.
kfabisiak1 pisze:(zależnie od temperatury wody) – i to musisz porównać z cyklem rozwojowym kulorzęska.
O ja. To będę musiał w necie grzebnąć. Na razie ryby mają tylko niewielkie plamki na płetwach i w ich okolicach...

Awatar użytkownika

kfabisiak1
Uzależniony
Posty: 545
Rejestracja: pt maja 01, 2009 3:26 pm
Lokalizacja:
Płeć:

Re: Ospa

#12

Post autor: kfabisiak1 » śr maja 13, 2009 8:12 pm

Przy 25 stopniach, źródła podają, że pełny cykl rozwoju kulorzęska to 5-5,5 dnia. Jeżeli masz 3 stopnie więcej to cykl będzie trwał krócej. O ile? Trochę trudno powiedzieć, ale sądzę, że o 1-2 dni, (przynajmniej z moich obserwacji tak wychodzi). Dla pewności założyłbym, że będzie wtedy trwał 4 dni i po 4 dniach częściowa podmiana wody i kolejna dawka leku.

Awatar użytkownika

malinowy75
Bywalec
Posty: 92
Rejestracja: pt maja 08, 2009 2:46 pm
Telefon: 534019147
Lokalizacja:
Płeć:

Re: Ospa

#13

Post autor: malinowy75 » pt maja 15, 2009 8:26 pm

a skąd te neonki miałeś?słyszałem że w hurtowni na arkuszowej sprzedają ryby z ospą!!!!!!!!!!!!!!!

Awatar użytkownika

Autor
Drottnar
Zasłużeni
Posty: 4176
Rejestracja: czw paź 23, 2008 9:11 pm
Lokalizacja: Saska Kępa
Płeć:

Re: Ospa

#14

Post autor: Drottnar » pt maja 15, 2009 8:42 pm

Ja miałem część od jednego z forowiczów, ale z innego forum. Zaś pozostałe kupione były w Iquitosie na Ursynowie... więc prawdopodobnie stąd ospa.

Awatar użytkownika

kfabisiak1
Uzależniony
Posty: 545
Rejestracja: pt maja 01, 2009 3:26 pm
Lokalizacja:
Płeć:

Re: Ospa

#15

Post autor: kfabisiak1 » pt maja 15, 2009 9:13 pm

I tu niestety wychodzi bokiem nie stosowanie kwarantanny dla nowo nabytych rybek. Teraz jest już po ptakach, ale następnym razem nie zapomnij o tej najprostszej metodzie zapobiegania przywleczenia do swojego zbiornika choroby.

Awatar użytkownika

Autor
Drottnar
Zasłużeni
Posty: 4176
Rejestracja: czw paź 23, 2008 9:11 pm
Lokalizacja: Saska Kępa
Płeć:

Re: Ospa

#16

Post autor: Drottnar » pt maja 15, 2009 9:19 pm

A ile czasu powinienem trzymać ryby w kwarantannie i jak z nimi w tym czasie postępować?


Misquamacus
Guru
Posty: 2040
Rejestracja: sob wrz 27, 2008 10:28 am
Lokalizacja: Warszawa Wola
Na imię mam: Kuba
Płeć:

Re: Ospa

#17

Post autor: Misquamacus » pt maja 15, 2009 9:21 pm

W kwarantannie ryby powinny być 2-3 tygodnie.
Generalnie nic z nimi nie trzeba robić, no chyba, że objawi się jakieś choróbsko.
112l + 30l reaktywacja

Awatar użytkownika

kfabisiak1
Uzależniony
Posty: 545
Rejestracja: pt maja 01, 2009 3:26 pm
Lokalizacja:
Płeć:

Re: Ospa

#18

Post autor: kfabisiak1 » pt maja 15, 2009 9:52 pm

Tak jak napisał kolega 2-3 tygodnie kwarantanny w większości przypadków w zupełności wystarcza. Pewnie, że są choroby, które ujawniają się dopiero po 4-5 tygodniach od momentu zarażenia, ale jest ich stosunkowo niedużo i dość rzadko występują.
Rybki na kwarantannie tylko bacznie obserwujemy. Nie stosujemy żadnych lekarstw, odkażalników itp. Leki dopiero wówczas, gdy stwierdzimy, że rybki faktycznie są chore. Jedyne co można z preparatów to witaminy, najlepiej w pokarmie. Karmienie oszczędne a nawet bardzo oszczędne ale nie głodzimy rybek.

Rybki nowo nabyte, przechodzą stres. Wyławianie z akwarium, siedzenie w jakimś worku w minimalnej ilości wody, sam transport, trzęsienie, obijanie się o ścianki woreczka, często nagła zmiana temperatury, potem przenosiny z woreczka do akwarium, zupełnie nowa okolica, nowi współlokatorzy, bardzo często odmienne parametry wody. Wiadomo, że stres osłabia organizm rybki, co powoduje, że staje się podatniejsza na choroby. To osłabienie + zmiana parametrów wody, dość często doprowadza do choroby rybkę, która w innym przypadku w ogóle by nie zachorowała.
Często jest tak, że nosicielami choroby są nasze stare rybki, tylko będąc w dobrej kondycji i stabilnych warunkach, nie chorują nam. Ich system immunologiczny, jest na tyle silny, że nie pozwala chorobie rozwinąć się. Wpuszczenie nowych zestresowanych rybek powoduje, że choroba napotykając słabszy organizm, rozwija się a rozwinąwszy się na słabszym organizmie, z czasem staje się na tyle groźna, że i nasze stare rybki, niby uodpornione, też zaczynają chorować.
Dlatego nie zawsze nowo nabyte rybki są odpowiedzialne za przywleczenie choroby do naszego zbiornika.

Awatar użytkownika

Autor
Drottnar
Zasłużeni
Posty: 4176
Rejestracja: czw paź 23, 2008 9:11 pm
Lokalizacja: Saska Kępa
Płeć:

Re: Ospa

#19

Post autor: Drottnar » pt maja 15, 2009 9:52 pm

2 - 3 tygodnie to kawał czasu... Jak powinien w takim razie być przygotowany zbiornik do kwarantanny? Załóżmy takie stado 13 neonów. Mam zbiornik 25l - czy to nie będzie dla nich za mało? Albo para ramirezek...

Awatar użytkownika

kfabisiak1
Uzależniony
Posty: 545
Rejestracja: pt maja 01, 2009 3:26 pm
Lokalizacja:
Płeć:

Re: Ospa

#20

Post autor: kfabisiak1 » pt maja 15, 2009 10:11 pm

Jeżeli masz do niego filtr, to spokojnie wytrzymają. Jak nie masz, to też lepiej je w nim przetrzymać, podmieniając ok. 25-30% wodę co 2-3 dni. Trochę to upierdliwe, ale lepsze to niż leczenie całej obsady. A i jeszcze jedno. Moim zdaniem lepiej jest kupować mniejszą ilość rybek jednorazowo. To choćby ze względu na zachwianie równowagi biologicznej w akwarium. Nawet jak zbiornik jest już całkiem dojrzały, ustabilizowany, to jednoczesne wpuszczenie większej ilości ryb, to jest jednoznaczne z dużo większą produkcją amoniaku, a nasze pożyteczne bakterie nitryfikacyjne są w ograniczonej ilości i nie podołają przerobić tej nadprodukcji. Ich populacja z czasem rozrośnie się do wystarczającej ilości, ale to potrwa kilka dni.
Drugim powodem jest to, że jak pechowo trafimy na chore ryby, a pech będzie podwójny i choroba ta będzie ostra, czy nawet nieuleczalna, tracimy mniej rybek.
Przed planowanym zakupem nowych rybek, dobrze jest taki filtr wsadzić na tydzień do naszego akwarium i niech sobie tam popracuje. Przez ten czas wkłady zasiedlą bakterie i będziesz miał dojrzały filtr do zbiornika kwarantannowego. Do zbiornika tego nalewamy 50% wody spuszczonej z akwarium, 50% świeżej odstanej. Jeżeli masz nadmiar roślin w akwarium, możesz trochę przenieść do kwarantanny, rybki lepiej się czują jak mają się za co schować. Trzeba jednak mieć na uwadze to, że może się okazać, że takie rośliny będziesz musiał spisać na straty przy ewentualnej chorobie rybek. Rośliny nie są konieczne, aczkolwiek bardzo pomagają rybkom w minimalizacji stresu.


maskotus
Bywalec
Posty: 62
Rejestracja: pn sty 05, 2009 10:34 pm
Lokalizacja:
Płeć:

Re: Ospa

#21

Post autor: maskotus » śr cze 10, 2009 10:03 pm

:wink:
Ostatnio zmieniony śr sie 31, 2011 9:07 pm przez maskotus, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika

gina2006
Zapaleniec
Posty: 259
Rejestracja: sob paź 11, 2008 7:44 pm
Lokalizacja:
Płeć:
Kontakt:

Re: Ospa

#22

Post autor: gina2006 » pt lip 24, 2009 8:05 pm

Nie bede otwierac nowego tematu.
Niestety i moje rybcie dopadla ospa, jedna z moich lamp mi siadla wiec nie zauwazylam od razu ze cos sie dzieje. Jak podlaczylam lampe mlode bocje wspaniale juz mialy sporawo bialych plamek. Natychmiast zaczelam podnosic temperature stopniowo az doszla do 30*. Nie dawalam zadnych chemicznych srodkow (mam nadzieje ze nie bede musiala), juz 4 dzien jest stala temperatura 30* - ale chce zapytac jak dlugo jeszcze trzymac taka cieplote w baniaku ???
Oczywiscie wlaczone dodatkowe napowietrzanie (sporo), zadna z ryb nie padla (tfu,tfu,tfu), wysypka juz prawie jest niewidoczna.
Najlepsze zwierzątka domowe to rybki. Nie szczekają, nie drapią,
błota nie naniosą, nie chrapią, a jakby co, to jest zagrycha.

Awatar użytkownika

ratafia
Gaduła
Posty: 135
Rejestracja: ndz kwie 19, 2009 11:44 pm
Lokalizacja:
Płeć:

Re: Ospa

#23

Post autor: ratafia » pt lip 24, 2009 10:15 pm

Leczenie ospy zawsze trwa tyle ile wynosi cykl rozwojowy kulorzęska.
Dwa tygodnie - nawet jeśli objawy znikną wcześniej.
Dorosły pasożytom nie jesteśmy w stanie zaszkodzić ani temperaturą (chyba że ryby błyby w stanie wytrzymać temperatury w granicach 36 stopni) ani leki w stężeniach bezpiecznych dla ryb.
Nasze zabiegi są jedynie w stanie szkodzić pływkom, i tu mamy jedyną sznsę pozbyć się intruzów.

Awatar użytkownika

gina2006
Zapaleniec
Posty: 259
Rejestracja: sob paź 11, 2008 7:44 pm
Lokalizacja:
Płeć:
Kontakt:

Re: Ospa

#24

Post autor: gina2006 » sob lip 25, 2009 4:18 pm

ratafia pisze:Leczenie ospy zawsze trwa tyle ile wynosi cykl rozwojowy kulorzęska.
Dwa tygodnie - nawet jeśli objawy znikną wcześniej.
Dorosły pasożytom nie jesteśmy w stanie zaszkodzić ani temperaturą (chyba że ryby błyby w stanie wytrzymać temperatury w granicach 36 stopni) ani leki w stężeniach bezpiecznych dla ryb.
Nasze zabiegi są jedynie w stanie szkodzić pływkom, i tu mamy jedyną sznsę pozbyć się intruzów.
Z tego mozna wywnioskowac ze jak juz sie dostaly (lub sa) dorosle pasozyty do akwarium to nie pozbedziemy sie ich wcale, nie szkodzac przy tym rybom ?
Najlepsze zwierzątka domowe to rybki. Nie szczekają, nie drapią,
błota nie naniosą, nie chrapią, a jakby co, to jest zagrycha.


Misquamacus
Guru
Posty: 2040
Rejestracja: sob wrz 27, 2008 10:28 am
Lokalizacja: Warszawa Wola
Na imię mam: Kuba
Płeć:

Re: Ospa

#25

Post autor: Misquamacus » sob lip 25, 2009 4:25 pm

Dorosłe pasożyty, gdy oderwą się od ryby są do ubicia własnie w tym momencie ;)
112l + 30l reaktywacja

Awatar użytkownika

ratafia
Gaduła
Posty: 135
Rejestracja: ndz kwie 19, 2009 11:44 pm
Lokalizacja:
Płeć:

Re: Ospa

#26

Post autor: ratafia » sob lip 25, 2009 11:11 pm

Tak po prawdzie to oboje macie trochę racji.
Cytat: Z tego mozna wywnioskowac ze jak juz sie dostaly (lub sa) dorosle pasozyty do akwarium to nie pozbedziemy sie ich wcale, nie szkodzac przy tym rybom ?
Tyle, że jak wiesz żadne życie nie trwa wiecznie.
W temperaturach jakie większość z nas ma w akwarium orzęski te żyją średnio około 12 dni. Tak że jeśli zniszczymy następne pokolenia jest szansa żeby ich się pozbyć.
Przyroda jednak dała i im szansę na przeżycie, w niesprzyjających warunkach w otorbionych cystach procesy życiowe są spowolnione a wydostawanie się pływek rozciągnięte w czasie. Może się też zdążyć, że któraś z cyst dostanie się do strefy akwarium gdzie stężenie leku jest mniejsze. W większości naszych akwariów żyją sobie te orzęski nie wywołując problemów i czekają na lepsze czasy.

Cytat: Dorosłe pasożyty, gdy oderwą się od ryby są do ubicia własnie w tym momencie

Też racja. Tyle, że przez godzinę, może dwie po wydostaniu się z ciała ryb.
Po otorbieniu, jest już średnio wrażliwy na leki. Zabija go za to temperatura około 32 - 33 stopnie.
Pływki są za to bardzo wrażliwe.
Przez te 72 godziny jakie mają od wydostania się z cysty do znalezienia żywiciela i w ciągu, których aktywnie poszukują ofiary, mamy szansę je dopaść.
Orzęsek ten jest też wrażliwy na niski poziom tlenu w wodzie, ale fakt ten możemy jedynie wykorzystać przy rybach labiryntowych.
Ospa to jedna z chorób, która ma dość charakterystyczne obawy, łatwe do zaobserwowania i leczenie jeśli jest przeprowadzone poprawnie nie sprawia akwarystom żadnych trudności.
Jednak zaniedbanie choroby prowadzi do śmierci ryb, a żle przeprowadzone kuracja do jej nawrotów.

Awatar użytkownika

gina2006
Zapaleniec
Posty: 259
Rejestracja: sob paź 11, 2008 7:44 pm
Lokalizacja:
Płeć:
Kontakt:

Re: Ospa

#27

Post autor: gina2006 » ndz lip 26, 2009 9:21 pm

Misquamacus pisze:Dorosłe pasożyty, gdy oderwą się od ryby są do ubicia własnie w tym momencie ;)
to mam pilnowac kazdej ryby caly czas ?
Jak to zrobic i jak ubic to scierwo skutecznie :shoot:
czy podniesiona temperatura nie pomoze ? :o
Najlepsze zwierzątka domowe to rybki. Nie szczekają, nie drapią,
błota nie naniosą, nie chrapią, a jakby co, to jest zagrycha.

Awatar użytkownika

ratafia
Gaduła
Posty: 135
Rejestracja: ndz kwie 19, 2009 11:44 pm
Lokalizacja:
Płeć:

Re: Ospa

#28

Post autor: ratafia » ndz lip 26, 2009 11:02 pm

to mam pilnowac kazdej ryby caly czas ?
Każdej ryby! Nie ryby ale każdego orzęska jaki zdecydował się opuścić rybę!

Jak to zrobic i jak ubic to scierwo skutecznie.
Na śmierć koleżanko, na śmierć będzie najskuteczniej.

A poważnie, to przetrzymaj je w czystej wodzie bez żadnych dodatków w rodzaju uzdatniaczy, nawozów czy wyciągów z czegokolwiek, a jedynie z dodatkiem leku, pełne dwa tygodnie i ryby będą jak nowe.

Awatar użytkownika

gina2006
Zapaleniec
Posty: 259
Rejestracja: sob paź 11, 2008 7:44 pm
Lokalizacja:
Płeć:
Kontakt:

Re: Ospa

#29

Post autor: gina2006 » pn lip 27, 2009 8:01 am

Ale one wszystkie sa w ogolnym, grzeje im bez przerwy, napowietrzam, zero chemii < lekow tez nie podaje (ponoc niszcza rosliny, a szkda by bylo mam ich sporo) - czy to wystarczy ?
Najlepsze zwierzątka domowe to rybki. Nie szczekają, nie drapią,
błota nie naniosą, nie chrapią, a jakby co, to jest zagrycha.

Awatar użytkownika

ratafia
Gaduła
Posty: 135
Rejestracja: ndz kwie 19, 2009 11:44 pm
Lokalizacja:
Płeć:

Re: Ospa

#30

Post autor: ratafia » pn lip 27, 2009 8:13 pm

Tu nie ma idealnego rozwiązania.
Ponoć i temperatura, która niszczy orzęski też roślinkom nie sprzyja, którą z kuracji bardziej odczują rośliny musisz sama ocenić.
Jak doczytałam to masz w akwarium 30 stopni to akurat żeby zatrzymać cykl rozwojowy kulorzęska, ale odrobinę za mało żeby go zwalczać.
Będzie sobie czekał w spokoju aż temperatura spadnie, i odrobi sobie stracony czas.
Pisałam w poprzednich postach, jaka temperatura jest dla nich zabójcza.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości