Zapraszamy na comiesięczne spotkania warszawskich akwarystów i użytkowników FAWA.PL.
Szczegóły w wątku: kliknij!. Najbliższe spotkanie już... w sobotę, 18.11.2017.o o godzinie 17:00. Zapraszamy do PUBu Zielona Gęś koło Metro Pole Mokotowskie
UWAGA! Konkurs FAWArium 2. Czytaj na Forum.

112l Brenda - trudne początki

Tu możesz pochwalić się zdjęciami ryb, roślin i aranżacjami akwarium.
Awatar użytkownika

Tygrys
Maniak
Posty: 892
Rejestracja: pn kwie 06, 2015 3:12 pm
Lokalizacja: malopolska
Płeć:

112l Brenda - trudne początki

#61

Post autor: Tygrys » czw lut 23, 2017 6:16 pm

Ostatni post z poprzedniej strony:

Nie,one są bardzo wytrzymałe te żyłki wędkarskie,ale lepiej by było związać ten mech nitka.

Awatar użytkownika

marcinzabki29
Moderator
Posty: 6433
Rejestracja: pn kwie 13, 2015 9:15 pm
Telefon: 501124489
Lokalizacja: Ząbki
Na imię mam: Marcin
Płeć:

112l Brenda - trudne początki

#62

Post autor: marcinzabki29 » czw lut 23, 2017 6:20 pm

Z żyłką, tak jak kolega napisał, nic się nie dzieje.
Trzeba tylko uważać, żeby się nie poluzowała, co by rybka się nie wplątała.
Mech możesz przykleić na kropelkę. Z początku troszkę to widać, ale z czasem zarośnie.
Pozdrawiam Marcin
240 litrów ogólne Większość Brzanki
240 litrów ogólne Głownie Tęczanki
90 litrów ogólne Głównie Limki Garbatki
30 kostka Wieloplamki
30 kostka Drobniczki Jednodniówki

Awatar użytkownika

Tygrys
Maniak
Posty: 892
Rejestracja: pn kwie 06, 2015 3:12 pm
Lokalizacja: malopolska
Płeć:

112l Brenda - trudne początki

#63

Post autor: Tygrys » czw lut 23, 2017 6:29 pm

Kolego kropelka nie zaszkodzi faunie i florze w akwarium :?: Ja nitką wiązałem paprotkę u siebie.

Awatar użytkownika

Autor
brenda
Zapaleniec
Posty: 236
Rejestracja: wt sty 31, 2017 10:42 pm
Telefon: 530037157
Lokalizacja: Gulcz
Na imię mam: Agata
Płeć:

112l Brenda - trudne początki

#64

Post autor: brenda » czw lut 23, 2017 6:54 pm

słyszałam o tej kropelce. Mnie nie martwi mech, tylko żyłkami trzymam ten korzeń na podłożu (jeszcze nie tonie) i chcę wiedzieć, czy któregoś pięknego dnia nie wypłynie :P
Obrazek

Awatar użytkownika

Tygrys
Maniak
Posty: 892
Rejestracja: pn kwie 06, 2015 3:12 pm
Lokalizacja: malopolska
Płeć:

112l Brenda - trudne początki

#65

Post autor: Tygrys » czw lut 23, 2017 7:06 pm

To weź kamień ciężki i przygnieć go nim,to sprawdzony patent lepszy niż te żyłki.U mnie to się sprawdziło.

Awatar użytkownika

Autor
brenda
Zapaleniec
Posty: 236
Rejestracja: wt sty 31, 2017 10:42 pm
Telefon: 530037157
Lokalizacja: Gulcz
Na imię mam: Agata
Płeć:

112l Brenda - trudne początki

#66

Post autor: brenda » czw lut 23, 2017 7:09 pm

Zajęło mi to tyle czasu bo testowałam wszystkie metody. Przygniatanie kamieniem też. Raz, że źle wyglądało, dwa że większośc kamieni zatwardza wodę, trzy że bałam się że mi gruchnie któryś na szybę. Żyłkami jest przywiązany do "kotwicy" ze stali nierdzewnej (tzw. kwasówki)
Obrazek

Awatar użytkownika

Tygrys
Maniak
Posty: 892
Rejestracja: pn kwie 06, 2015 3:12 pm
Lokalizacja: malopolska
Płeć:

112l Brenda - trudne początki

#67

Post autor: Tygrys » czw lut 23, 2017 7:20 pm

Chodziło mi o kamień z rzeki płaski,który wcześniej trzeba wyparzyć.Taki kamień wody nie zatwardza.

Awatar użytkownika

Martoszka
Bywalec
Posty: 57
Rejestracja: ndz gru 27, 2015 9:01 pm
Lokalizacja: United Kingdom
Na imię mam: Marta
Płeć:

112l Brenda - trudne początki

#68

Post autor: Martoszka » czw lut 23, 2017 7:24 pm

Jesteś zbyt surowa dla Siebie jak dla mnie bomba :viva: :shock: ten korzenie dał bardzo wiele nie wygląda już tak pusto z przyjemnością zobaczę co jeszcze stworzysz :)

Awatar użytkownika

marcinzabki29
Moderator
Posty: 6433
Rejestracja: pn kwie 13, 2015 9:15 pm
Telefon: 501124489
Lokalizacja: Ząbki
Na imię mam: Marcin
Płeć:

112l Brenda - trudne początki

#69

Post autor: marcinzabki29 » czw lut 23, 2017 8:49 pm

TYGRYS pisze: Kolego kropelka nie zaszkodzi faunie i florze w akwarium
Nie zaszkodzi, ne tylko ja tak robię.
Skoro już się namęczyłaś i korzeń się trzyma dzięki żyłce, to zostaw.
Jeżeli pytasz - czy żyłka z czasem puści w akwarium - to odpowiadam - nie puści.
Pozdrawiam Marcin
240 litrów ogólne Większość Brzanki
240 litrów ogólne Głownie Tęczanki
90 litrów ogólne Głównie Limki Garbatki
30 kostka Wieloplamki
30 kostka Drobniczki Jednodniówki

Awatar użytkownika

Autor
brenda
Zapaleniec
Posty: 236
Rejestracja: wt sty 31, 2017 10:42 pm
Telefon: 530037157
Lokalizacja: Gulcz
Na imię mam: Agata
Płeć:

112l Brenda - trudne początki

#70

Post autor: brenda » sob lut 25, 2017 9:54 am

Na korzeniu pojawiła mi się odrobina pleśni. Gdziekolwiek czytam to piszą, że jest to normalne, nie muszę nic z tym robić i samo zniknie. Myślę jednak, że to obala pogląd jakoby gotowanie w soli dawało pewność że pleśń się nie pojawi.
Jeśli chodzi o glony, to praktycznie od początku założenia akwarium mam ich odrobinę z tym że porastają tylko rogatka, co moim zdaniem jest trochę ironiczne :p

Termometr zniknął z przedniej szyby a w sumie nawet całkiem z akwarium. Przy grzałce z termostatem i docelowej temperaturze pokojowej w akwarium w sumie nie jestem niezbędny. Chyba że jest ryzyko że grzałka mi się zepsuje i ugotuje rybki?

Wczoraj zamieszkały u mnie dodatkowe 3 kiryski. Zakup zleciłam teściowej i w sklepie zamiast pstrych dali jej jednego spiżowego zwykłego i dwa Albino. Muszę je wymieniać? Wiem że to ryba stadna. Ale czy wystarczy że jest stado kirysków, czy musi to być stado kirysków jednego gatunku?
Obrazek

Awatar użytkownika

Lech-u
Admin
Posty: 14981
Rejestracja: ndz paź 30, 2011 10:22 pm
Lokalizacja: Warszawa-Piaseczno
Na imię mam: Lech-u
Płeć:

112l Brenda - trudne początki

#71

Post autor: Lech-u » sob lut 25, 2017 10:07 am

brenda pisze: czy musi to być stado kirysków jednego gatunku
To nie chodzi o stado ryb, tylko stado konkretnych ryb.

Wilki nie tworzą watahy z kurczakami. A żurawie nie lecą w jednym kluczu z jaskółkami.
Pozdrawiam serdecznie
Lech-u

Awatar użytkownika

Autor
brenda
Zapaleniec
Posty: 236
Rejestracja: wt sty 31, 2017 10:42 pm
Telefon: 530037157
Lokalizacja: Gulcz
Na imię mam: Agata
Płeć:

112l Brenda - trudne początki

#72

Post autor: brenda » sob lut 25, 2017 10:29 am

Bardziej widzę to jako kurczaka z perliczką, niż z wilkiem, ale rozumiem :p to ta trójeczka wróci do sklepu. Szkoda, bo ładne. Ale dna nie mam tyle, zeby jeszcze pstrych do towarzystwa dołożyć
Obrazek

Awatar użytkownika

austen721
Zapaleniec
Posty: 346
Rejestracja: pn lis 14, 2016 3:48 pm
Lokalizacja: Tarnów
Płeć:

112l Brenda - trudne początki

#73

Post autor: austen721 » sob lut 25, 2017 12:36 pm

U mnie są różne kiryski, i tak ostatnio dokupiłam i każdego gatunku mam po 3, ale nie zauważyłam specjalnie, żeby trzymały się gatunkowo. Dwie pandy siedzą razem, trzecia woli albinosy, pstre też raczej nie przesiadują razem tylko z innymi. Myślę, że jak jest ich duże stadko to im gatunek nie przeszkadza specjalnie. Przynajmniej z moich doświadczeń :-P
Welonkowy potwór

Awatar użytkownika

miro
Guru
Posty: 2745
Rejestracja: ndz sty 13, 2013 8:29 pm
Lokalizacja: Centrum
Płeć:

112l Brenda - trudne początki

#74

Post autor: miro » sob lut 25, 2017 1:13 pm

brenda pisze: Myślę jednak, że to obala pogląd jakoby gotowanie w soli dawało pewność że pleśń się nie pojawi.
Bo wypłukałaś całą sól z korzenia. To nie jest " pogląd " tylko czysta chemia . Solanką można zlikwidować pleśń na ścianie, spryskując to miejsce solanką .
austen721 pisze: nie zauważyłam specjalnie, żeby trzymały się gatunkowo. Dwie pandy siedzą razem, trzecia woli albinosy, pstre też raczej nie przesiadują razem tylko z innymi. Myślę, że jak jest ich duże stadko to im gatunek nie przeszkadza specjalnie.
No właśnie, jak byś miała jeden gatunek to wszystkie trzymały by się razem.

Awatar użytkownika

austen721
Zapaleniec
Posty: 346
Rejestracja: pn lis 14, 2016 3:48 pm
Lokalizacja: Tarnów
Płeć:

112l Brenda - trudne początki

#75

Post autor: austen721 » sob lut 25, 2017 1:39 pm

miro pisze: No właśnie, jak byś miała jeden gatunek to wszystkie trzymały by się razem.
Ale obala to tezę, że kiryski różne gatunkowo nie wiedzą, że inne też są kiryskami. Poz tym ciężko mi sobie wyobrazić, że wszystkie siedziałaby razem, zawsze ktoś sobie pójdzie jedzenia poszukać, a tak to mają miejscówkę za korzeniem i albinosy tulą się do pandy, a cała reszta tuli się do kogo chce :P
Welonkowy potwór

Awatar użytkownika

marcinzabki29
Moderator
Posty: 6433
Rejestracja: pn kwie 13, 2015 9:15 pm
Telefon: 501124489
Lokalizacja: Ząbki
Na imię mam: Marcin
Płeć:

112l Brenda - trudne początki

#76

Post autor: marcinzabki29 » sob lut 25, 2017 1:42 pm

Mam w akwariach po dwa gatunki kirysków.
Wszystkie razem trzymają się tylko jak przypływają na papu.
Normalnie trzymają się swoich kolegów gatunkowych :)
Ale ja mam ich po około 10 sztuk, każdego gatunku.
Więc ciężko porównać do trzech sztuk.
Pozdrawiam Marcin
240 litrów ogólne Większość Brzanki
240 litrów ogólne Głownie Tęczanki
90 litrów ogólne Głównie Limki Garbatki
30 kostka Wieloplamki
30 kostka Drobniczki Jednodniówki


Dein
Zasłużeni
Posty: 6020
Rejestracja: sob gru 06, 2008 12:12 pm
Lokalizacja: A właśnie że nie podam
Płeć:

112l Brenda - trudne początki

#77

Post autor: Dein » sob lut 25, 2017 1:45 pm

miro pisze:Myślę jednak, że to obala pogląd jakoby gotowanie w soli dawało pewność że pleśń się nie pojawi.
Bo wypłukałaś całą sól z korzenia. To nie jest " pogląd " tylko czysta chemia . Solanką można zlikwidować pleśń na ścianie, spryskując to miejsce solanką .
Ściana to jednak trochę co innego.
Moczenie w solance pewnie doraźnie odkaża i ogranicza ilość wprowadzanych do akwarium nowych patogenów. Ale po zanurzeniu w słodkiej wodzie nie będzie się przecież utrzymywała w/na korzeniu wiecznie. A akwarium nie jest środowiskiem sterylnym.
Kąpiel w odkażaczu nowych ryb też nie zapobiegnie pleśniawce w przyszłości. Nie impregnuje ryby forever.

Kirysy mnie dobijają swoją śmiałością, wulgarnością i przebojowością, którą uzyskały w pełni dopiero po powiększeniu jednogatunkowego (!) stada z sześciu do dziewięciu egzemplarzy. Z racji usposobienia, jeśli nie mają wyboru, pewnie lepiej im w towarzystwie ryb podobnych temperamentem i zachowaniem, niż żadnych lub totalnie różnych, co nie znaczy, że gdyby im to umożliwić, nie rozdzieliłyby się na kilka jednogatunkowych stad.
Bezbłędny jest widok dziewięciu zaparkowanych równolegle przy przedniej szybie spiżaków, z których każdy jest trochę inny i tak.
Ostatecznie uważam, że lepsze stado mieszanych kirysów, niż 2-3 sztuki sierot, ale najlepiej im będzie z licznymi jednakowymi kolegami.
"Odór i wodór ! Smród i śmierć!" - R.

Awatar użytkownika

marcinzabki29
Moderator
Posty: 6433
Rejestracja: pn kwie 13, 2015 9:15 pm
Telefon: 501124489
Lokalizacja: Ząbki
Na imię mam: Marcin
Płeć:

112l Brenda - trudne początki

#78

Post autor: marcinzabki29 » sob lut 25, 2017 1:47 pm

austen721 pisze: Ale obala to tezę, że kiryski różne gatunkowo nie wiedzą, że inne też są kiryskami.
To samo można powiedzieć o rybkach ławicowych.
Zawsze jakaś inna rybka się w obcą ławicę zaplącze, co nie oznacza, że trzymają się razem.
Pozdrawiam Marcin
240 litrów ogólne Większość Brzanki
240 litrów ogólne Głownie Tęczanki
90 litrów ogólne Głównie Limki Garbatki
30 kostka Wieloplamki
30 kostka Drobniczki Jednodniówki

Awatar użytkownika

austen721
Zapaleniec
Posty: 346
Rejestracja: pn lis 14, 2016 3:48 pm
Lokalizacja: Tarnów
Płeć:

112l Brenda - trudne początki

#79

Post autor: austen721 » sob lut 25, 2017 1:59 pm

Nie będę się kłócić, ale skoro wszystkie moje kiryski mają jedną bazę to zakładam, że nie przez przypadek tam siedzą :)
Welonkowy potwór


Dein
Zasłużeni
Posty: 6020
Rejestracja: sob gru 06, 2008 12:12 pm
Lokalizacja: A właśnie że nie podam
Płeć:

112l Brenda - trudne początki

#80

Post autor: Dein » sob lut 25, 2017 2:01 pm

Trzymają się razem, póki mają w tym interes. Jak świat stary, stada różnych gatunków całkiem świadomie łączą się, bo tak jest raźniej, bezpieczniej, czasami łatwiej. Czasami nie mają wyboru, bo pastwisko jedno na wszystkie ryby w okolicy. Albo jedna miejscówka jest super wygodna, a nie mają w naturze przepędzania pokojowo nastawionego zwierza innego gatunku.
Ale pewne zachowania występują tylko w grupie zwierząt jednego gatunku.
"Odór i wodór ! Smród i śmierć!" - R.

Awatar użytkownika

austen721
Zapaleniec
Posty: 346
Rejestracja: pn lis 14, 2016 3:48 pm
Lokalizacja: Tarnów
Płeć:

112l Brenda - trudne początki

#81

Post autor: austen721 » sob lut 25, 2017 2:08 pm

Zobaczę jakie będą moje obserwacje jak będę jeszcze dokupywać kirysków, gatunków które już mam :) Ale uznaję wyższość zdania przedmówców :)
Welonkowy potwór

Awatar użytkownika

miro
Guru
Posty: 2745
Rejestracja: ndz sty 13, 2013 8:29 pm
Lokalizacja: Centrum
Płeć:

112l Brenda - trudne początki

#82

Post autor: miro » sob lut 25, 2017 2:28 pm

Dein pisze: Ściana to jednak trochę co innego.Moczenie w solance pewnie doraźnie odkaża i ogranicza ilość wprowadzanych do akwarium nowych patogenów. Ale po zanurzeniu w słodkiej wodzie nie będzie się przecież utrzymywała w/na korzeniu wiecznie. A akwarium nie jest środowiskiem sterylnym.Kąpiel w odkażaczu nowych ryb też nie zapobiegnie pleśniawce w przyszłości. Nie impregnuje ryby forever.
Czy ściana czy drewno to nie istotne, rozmawiamy o grzybie
Zwróć uwagę ile czasu jest w akwarium ten korzeń.
Nie słyszałem żeby na starym korzeniu pojawił się grzyb.
Żeby pojawił się na rybie to trzeba grzybowi stworzyć warunki.


Dein
Zasłużeni
Posty: 6020
Rejestracja: sob gru 06, 2008 12:12 pm
Lokalizacja: A właśnie że nie podam
Płeć:

112l Brenda - trudne początki

#83

Post autor: Dein » ndz lut 26, 2017 9:27 am

No więc, ja mam inne wnioski. To nie nasycenie solą, lecz stabilne warunki i obfitość flory bakteryjnej na i wokół korzenia powodują, że nie ma na nim rozmaitych wykwitów.
Korzeń, na którym od długiego czasu nic się nie dzieje, przeniesiony do akwarium z innymi szczepami mikroorganizmów, innymi warunkami, w tym - temperaturą, znów może zareagować w nieoczekiwany sposób.

Piszesz, że to opłukanie z soli zniweczyło jej działanie i dlatego glut. Tedy wątpliwy jest sens gotowania w soli jako remedium na glut, bo nawet jeśli przełożysz korzeń prosto z gara z solanką do akwarium, następuje wypłukanie tej soli. Za to prawdopodobnie przy sporych korzeniach wzrasta stężenie soli w otaczającej wodzie. Równie dobrze można sobie wrzucić namoczony w samej wodzie korzeń i dać do wody łyżeczkę czy dwie soli. Teoretycznie to powinno nawet bardziej pomóc, skoro niepożądane rzeczy dzieją się na najbardziej zewnętrznych powłokach korzenia.
Teoretycznie, ponieważ pamiętam glut na korzeniach w akwarium, w którym stosowałem sól w celach pielęgnacyjnych (i trochę przedobrzyłem).
Tyle różnych doświadczeń. Tymczasem czy ktokolwiek ma źródło potwierdzające z całą pewnością, że popularny glut/ śluz/ galareta tak chętnie wcinana przez ryby i bezkręgowce, to właśnie pleśń? Ta wersja się przyjęła i jest powtarzana, więc przestaliśmy dociekać, bo to niezbyt istotne. Mnie o wiele bardziej przypomina film, który tworzy się na w/ na gumowych rurkach napowietrzacza i filtra, przyssawkach czy u mnie osobiście - w wylocie filtra. Taki film za to jest zazwyczaj identyfikowany z koloniami bakterii i płodami ich metabolizmu. Nikt nie mówi, że rurki pleśnieją. Co tam niby ma pleśnieć?
A jeśli to czas i stabilność warunków, a zatem obecność i działalność mikroorganizmów powoduje finalne samoistne ustąpienie gluta, to czemu trzymać się wersji, że to odkażająca sól jest najlepszym wyjściem?
"Odór i wodór ! Smród i śmierć!" - R.

Awatar użytkownika

miro
Guru
Posty: 2745
Rejestracja: ndz sty 13, 2013 8:29 pm
Lokalizacja: Centrum
Płeć:

112l Brenda - trudne początki

#84

Post autor: miro » ndz lut 26, 2017 1:14 pm

Nie wiem co to jest ten "glut"
Ale wiem że podczas gotowanie drewno mięknie, co pozwala na dotarcie soli w głąb drewna. Po przeniesieniu do chłodnej wody, drewno twardnieje a sól która dostała się w głąb drewna tworzy blokadę przed niechcianymi bakteriami.
Dobrym przykładem co sól potrafi jest Morze Martwe.
Z powodu wysokiego zasolenia w M.M. żyją tam tylko niektóre formy bakterii.

Awatar użytkownika

Lech-u
Admin
Posty: 14981
Rejestracja: ndz paź 30, 2011 10:22 pm
Lokalizacja: Warszawa-Piaseczno
Na imię mam: Lech-u
Płeć:

112l Brenda - trudne początki

#85

Post autor: Lech-u » ndz lut 26, 2017 1:49 pm

Marzy mi się akwarium z biotopem Morze Martwe.
Pozdrawiam serdecznie
Lech-u


Dein
Zasłużeni
Posty: 6020
Rejestracja: sob gru 06, 2008 12:12 pm
Lokalizacja: A właśnie że nie podam
Płeć:

112l Brenda - trudne początki

#86

Post autor: Dein » pn lut 27, 2017 8:05 am

A mie się marzy logika.
To fantastycznie, że gotowaniem i zanurzaniem w chłodnej wodzie udaje nam się zamknąć sól wewnątrz drewna. Tylko że "pleśnienie" nie dotyczy tego, co wewnątrz. I fajnie byłoby się zdecydować, czy zależy nam na dojrzewaniu czyli harmonijnym rozwoju mikroorganizmów czy wprost przeciwnie - na trwałym wybiciu mikroorganizmów i uzyskaniu środowiska a'la Morze Martwe czy inne laboratorium.
"Odór i wodór ! Smród i śmierć!" - R.

Awatar użytkownika

Autor
brenda
Zapaleniec
Posty: 236
Rejestracja: wt sty 31, 2017 10:42 pm
Telefon: 530037157
Lokalizacja: Gulcz
Na imię mam: Agata
Płeć:

112l Brenda - trudne początki

#87

Post autor: brenda » pt mar 10, 2017 6:24 pm

Moja obsada jest już kompletna :D Dziś przybyły ostatnie rybki
Obrazek
Samiec proporczykowca. Samica w czasie "sesji zdjęciowej" bawiła się w wylocie filtra i nie udało mi się jej sfotografować

Obrazek
Samiec Borelli. Jak na tuż po podróży kurierem i na pewno stresie wielkim, całkiem nieźle wybarwiony

Obrazek
I samica

Tak więc:
Neon Innesa - 20
Ślimak Helenka - 3
Kirysek pstry - 9
Pielęgniczka żółta - 2
Proporczykowiec z Kap Lopez - 2
:D
Dodano po przerwie do tego postu:
Obrazek
Helenka ucztowała :D
Dodano do tego postu po 3 miesiącach 29 dniach 9 godzinach 47 minutach 25 sekundach
wpadłam w pułapkę "zupy rybnej". Ci "pro" akwaryści zawsze to tępią i wyzywają i powinno się mieć w akwarium max 3-4 gatunki ryb itd.
Ale kurde no nie mogłam się powstrzymać :/ jakoś tak lepiej mi się obserwuje rybki jak je "znam". Para jest dużo fajniejsza dla mnie niż stado. Więc doszły dwa gurami mozaikowe. I jeszcze krewetki filtrujące. Ale parametry ok, NO3 niskie mimo podmian raz na 2 tyg więc przerybienia chyba nie ma.
Wystrój ciut się zmienił. Korzeń powędrował na tylną scianę, zwartka okazała się nadwódką, umarła i się wyprowadziła, mech opanowały glony więc się wyprowadził.

Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika

marcinzabki29
Moderator
Posty: 6433
Rejestracja: pn kwie 13, 2015 9:15 pm
Telefon: 501124489
Lokalizacja: Ząbki
Na imię mam: Marcin
Płeć:

112l Brenda - trudne początki

#88

Post autor: marcinzabki29 » czw wrz 14, 2017 10:46 pm

Jakoś tak "łyso" pomimo zarośniętego tyłu.
Pozdrawiam Marcin
240 litrów ogólne Większość Brzanki
240 litrów ogólne Głownie Tęczanki
90 litrów ogólne Głównie Limki Garbatki
30 kostka Wieloplamki
30 kostka Drobniczki Jednodniówki

Awatar użytkownika

Autor
brenda
Zapaleniec
Posty: 236
Rejestracja: wt sty 31, 2017 10:42 pm
Telefon: 530037157
Lokalizacja: Gulcz
Na imię mam: Agata
Płeć:

112l Brenda - trudne początki

#89

Post autor: brenda » pt wrz 15, 2017 9:23 am

bo umarła "zwartka", która miała tworzyć krzaczek i nadwódka też w ogóle nie zdobi.
Postanowiłam zrobić to, co rozsądne przy zakwaszaniu wody i przesiąść się na same annubiasy - żyją tu i można je swobodnie przestawiać w miarę potrzeb. Tylko do mojego miasta sprowadzają rzadko roślinki, więc trochę potrwa zapełnianie :P
Dodano do tego postu po 14 dniach 4 godzinach 55 minutach 31 sekundach
Powiem wam, że aranżacja tego zbiornika to mały problem. Parametry chcę utrzymać pod rybki, czyli coś w klimacie BW. Wystroju jednak BW nie chcę. A za wiele roślinek nie przeżyje mi tutaj. Stąd taka masa anubiasów. Posadziłam też nową zwartkę, mam nadzieję, że ta mi przeżyje. Na szczęście wszyscy ludzie, którzy mnie odwiedzają widywali tylko akwaria ze sztucznymi roślinkami albo "kule ze złotą rybką", nie wiedzą, jak powinno wyglądać ładne i chwalą tą moją bidę :P Jeśli zwartka się przyjmie to dosadzę więcej.
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika

saintpaulia
Zasłużeni
Posty: 4179
Rejestracja: ndz cze 07, 2009 6:12 pm
Lokalizacja: Warszawa -Bielany
Na imię mam: Ilona
Płeć:
Kontakt:

112l Brenda - trudne początki

#90

Post autor: saintpaulia » sob wrz 30, 2017 12:08 pm

A może jakiś mech? I drobniejszy anubias na korzeń?

Awatar użytkownika

Autor
brenda
Zapaleniec
Posty: 236
Rejestracja: wt sty 31, 2017 10:42 pm
Telefon: 530037157
Lokalizacja: Gulcz
Na imię mam: Agata
Płeć:

112l Brenda - trudne początki

#91

Post autor: brenda » sob wrz 30, 2017 5:15 pm

Obrazek
Pozmieniałam od wczoraj ;p wiele nie widać, ale korzenie małe są wszystkie razem i robią "grotę". Zmieniło się też ustawienie anubiasów.

Mech przerabiałam. Rósł zadziwiająco dobrze jak na tak liche światło, ale z czasem cały opanowały glony. Usuwałam, ale ciezko było wyrywać nie uszkadzając mchu. W końcu wywaliłam całość
Obrazek

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 9 gości