Zapraszamy na comiesięczne spotkania warszawskich akwarystów i użytkowników FAWA.PL.
Szczegóły w wątku: kliknij!. Najbliższe spotkanie już... w sobotę, 18.11.2017.o o godzinie 17:00. Zapraszamy do PUBu Zielona Gęś koło Metro Pole Mokotowskie
UWAGA! Konkurs FAWArium 2. Czytaj na Forum.

Niedobre, pomarańczowe zwierzęta

Krewetki, ślimaki i inne

Autor
Dein
Zasłużeni
Posty: 6020
Rejestracja: sob gru 06, 2008 12:12 pm
Lokalizacja: A właśnie że nie podam
Płeć:

Niedobre, pomarańczowe zwierzęta

#1

Post autor: Dein » pt sty 13, 2017 2:04 pm

Końkretnie mszyce. Dużo mszyc. Niezniszczalnych.
Miał ktoś kiedyś mszyce w takim nietypowym miejscu i udało mu się pozbyć towarzystwa?

Obrazek

Mszyce mam od kilku miesięcy. Bardzo im się spodobało na wodnych roślinach. Na początku preferowały pływające liście lilii i lotosa. Potem dostały rogatka i rzęsę i już wiedzą, co chcą w życiu robić. Chcą pływać na malutkich zielonych tratwach przed siebie. Chcą żyć na zielonych pastwiskach wśród fal. Chcą zostać na zawsze. Pobliskie rośliny doniczkowe nie są godną konkurencją dla rogatka.
Mszyce roślin za bardzo nie niszczą, ale wszystko jest usyfione śpiworkami i klejącymi maziami. Kiedy wkładam rękę do akwarium, później roją się we włosach na przedramieniu jak wszy siakieś, powodując u mnie dyskomfort.
Są niezatapialne (podróżują w powietrznych skafandrach).
Są bardzo zaprzyjaźnione z rybami chyba.
Ja już ich nie chcę, ale usuwanie ich z tafli wody daje efekt krótkotrwały.
Testuję od dziś gupiczki, ale póki co są rozproszone jakieś takie.
Nie mam pomysłu.
"Odór i wodór ! Smród i śmierć!" - R.

Awatar użytkownika

Lech-u
Admin
Posty: 14973
Rejestracja: ndz paź 30, 2011 10:22 pm
Lokalizacja: Warszawa-Piaseczno
Na imię mam: Lech-u
Płeć:

Niedobre, pomarańczowe zwierzęta

#2

Post autor: Lech-u » pt sty 13, 2017 2:08 pm

Ależ to jest fajne!
Podoba mnie się bardzo!

Co byś powiedział na jakąś rybkę, która zje te robaczki? Na pewno wybór jest dość spory. Może jakaś pielęgniczka?
Pozdrawiam serdecznie
Lech-u


Tygrys
Maniak
Posty: 888
Rejestracja: pn kwie 06, 2015 3:12 pm
Lokalizacja: malopolska
Płeć:

Niedobre, pomarańczowe zwierzęta

#3

Post autor: Tygrys » pt sty 13, 2017 2:12 pm

Pytanie podstawowe skąd one się wzięły w akwarium :?:


Autor
Dein
Zasłużeni
Posty: 6020
Rejestracja: sob gru 06, 2008 12:12 pm
Lokalizacja: A właśnie że nie podam
Płeć:

Niedobre, pomarańczowe zwierzęta

#4

Post autor: Dein » pt sty 13, 2017 2:14 pm

Z niepka się wzięły. Jak to mszyce. Całe lato i pół jesieni mam otwarte okno i wszędzie rośliny. O ile doniczkowe rośliny mogę spsiukać chemicznym mordercą, tutaj nie za bardzo.

Pielęgniczki dokwaterować do pogromców robali - bojowników i gurami, czy zamiast?
Nie chce się sukinsynom pyska otwierać. Zwłaszcza, że one pływają na czymś, nie luzem. A z rzęsą przecież nie będą wciągały.
"Odór i wodór ! Smród i śmierć!" - R.

Awatar użytkownika

rhino
Zasłużeni
Posty: 4289
Rejestracja: wt sie 24, 2010 1:57 pm
Lokalizacja: Kraków,Warszawa-Wawer
Płeć:
Kontakt:

Niedobre, pomarańczowe zwierzęta

#5

Post autor: rhino » pt sty 13, 2017 2:16 pm

Lech-u pisze: Może jakaś pielęgniczka?
Wątpię.

Głodny Makropod!
To jest to!

Wiem, wiem.
Nie może tam żyć...


Autor
Dein
Zasłużeni
Posty: 6020
Rejestracja: sob gru 06, 2008 12:12 pm
Lokalizacja: A właśnie że nie podam
Płeć:

Niedobre, pomarańczowe zwierzęta

#6

Post autor: Dein » pt sty 13, 2017 2:21 pm

Ja to mam takie przeczucie, że jeśli samica bojownika czegoś choćby z ciekawości nie ruszy, to już nikt.

Wiosną może napuszczę chińskich biedronek, ale to najpierw muszę wyhodować limnobium, żeby miały na czym jeździć w pogoń za mszycami na rzęsie.
"Odór i wodór ! Smród i śmierć!" - R.

Awatar użytkownika

asheka
Zasłużeni
Posty: 1694
Rejestracja: pt maja 03, 2013 4:01 pm
Lokalizacja: Tarchomin
Płeć:

Niedobre, pomarańczowe zwierzęta

#7

Post autor: asheka » pt sty 13, 2017 2:27 pm

Podobno mszyce (lądowe, nie wodne) nie przepadają za lawendą i miętą. Do wody ciężko je zaaplikować, ale może dałbyś radę postawić doniczki w pobliżu wody?

Awatar użytkownika

rhino
Zasłużeni
Posty: 4289
Rejestracja: wt sie 24, 2010 1:57 pm
Lokalizacja: Kraków,Warszawa-Wawer
Płeć:
Kontakt:

Niedobre, pomarańczowe zwierzęta

#8

Post autor: rhino » pt sty 13, 2017 2:30 pm

A jakbyś obciążył te gałęzie tak, żeby były pod wodą? Lub przywiązał do czegoś na dnie? Powinny się zebrać w jednym miejscu i wtedy... KILIM! :)

Awatar użytkownika

Lech-u
Admin
Posty: 14973
Rejestracja: ndz paź 30, 2011 10:22 pm
Lokalizacja: Warszawa-Piaseczno
Na imię mam: Lech-u
Płeć:

Niedobre, pomarańczowe zwierzęta

#9

Post autor: Lech-u » pt sty 13, 2017 2:32 pm

A jakbyś przegłodził swoje rybki przez kilka dni?
Może zainteresują się swoim nowy pokarmem ?
Pozdrawiam serdecznie
Lech-u


Autor
Dein
Zasłużeni
Posty: 6020
Rejestracja: sob gru 06, 2008 12:12 pm
Lokalizacja: A właśnie że nie podam
Płeć:

Niedobre, pomarańczowe zwierzęta

#10

Post autor: Dein » pt sty 13, 2017 2:35 pm

Jeśli to jest to samo plemię, które latem we współpracy z gąsienicami obżerało mi róże, to tak. Nie przepadają za lawendą. Więc na lawendę nie wchodzą, tylko przesiadują obok, na różach.

Rhiniu, ja wcześniej nie miałem rzęsy ani nic wystającego nad wodę. Tylko lilię. Dwukrotnie wycinałem lilii wszystkie liście, żeby załatwić pomarańczowe bestie. Dwukrotnie wydawało mi się, że się udało.
Niestety to som amfibie. Zawsze coś wylezie poza akwarium i przetrwa.

Z tego samego powodu nie poradzą sobie z nimi żadne głodne ryby. Zawsze coś przetrwa poza rybim zasięgiem. Większa część jest poza rybim zasięgiem. A rozmnażają się błyskawicznie.

Uważam, że są nawet ładne. Traktuję je jako pokarm dla rosiczek. Ale denerwuje mie, że mi się roją w futerku po pracach wodnych. Tak nie powinno być!
"Odór i wodór ! Smród i śmierć!" - R.

Awatar użytkownika

asheka
Zasłużeni
Posty: 1694
Rejestracja: pt maja 03, 2013 4:01 pm
Lokalizacja: Tarchomin
Płeć:

Niedobre, pomarańczowe zwierzęta

#11

Post autor: asheka » pt sty 13, 2017 2:38 pm

Pozostają więc złotooki i biedronki.


Autor
Dein
Zasłużeni
Posty: 6020
Rejestracja: sob gru 06, 2008 12:12 pm
Lokalizacja: A właśnie że nie podam
Płeć:

Niedobre, pomarańczowe zwierzęta

#12

Post autor: Dein » pt sty 13, 2017 2:42 pm

Złotooki to durnie. Złotooki są tam, gdzie światełko.

Obrazek

Cała nadzieja w biedroniach.
Moze przyniose reklamówkę z biedry i powieszę ją obok drewnianego zimorodka, przestrogi dla niegrzecznych rybek.
"Odór i wodór ! Smród i śmierć!" - R.


Tygrys
Maniak
Posty: 888
Rejestracja: pn kwie 06, 2015 3:12 pm
Lokalizacja: malopolska
Płeć:

Niedobre, pomarańczowe zwierzęta

#13

Post autor: Tygrys » pt sty 13, 2017 6:36 pm

Dein ja też całą wiosnę i lato mam otwarte okna,akwarium bez pokrywy ale mszyc nie mam.

Awatar użytkownika

rhino
Zasłużeni
Posty: 4289
Rejestracja: wt sie 24, 2010 1:57 pm
Lokalizacja: Kraków,Warszawa-Wawer
Płeć:
Kontakt:

Niedobre, pomarańczowe zwierzęta

#14

Post autor: rhino » pt sty 13, 2017 6:39 pm

TYGRYS pisze: mszyc nie mam.
Mnie to nie dziwi.
Mszyce panicznie boją się TYGRYS-ów! ;)


Autor
Dein
Zasłużeni
Posty: 6020
Rejestracja: sob gru 06, 2008 12:12 pm
Lokalizacja: A właśnie że nie podam
Płeć:

Niedobre, pomarańczowe zwierzęta

#15

Post autor: Dein » pt sty 13, 2017 6:42 pm

Albo Ares jest dla nich straszny! Ma wielką gębę i w ogóle...

Taki los, Tygrysie. Wszyscy otwierają okna, ale nie wszyscy mają mszyce. Może to kwestia tego, że oprócz otwartych okien mam czyste serce i pozytywne flujidy.
Ale jak Ci bardzo smutno, mogę Ci trochę odstąpić.
"Odór i wodór ! Smród i śmierć!" - R.


shadowrider
Uzależniony
Posty: 533
Rejestracja: ndz kwie 10, 2011 3:48 pm
Lokalizacja:
Płeć:

Niedobre, pomarańczowe zwierzęta

#16

Post autor: shadowrider » pt sty 13, 2017 6:44 pm

Zanim wrócą biedronki, to proponuję tam wrzucić krewetki.


Autor
Dein
Zasłużeni
Posty: 6020
Rejestracja: sob gru 06, 2008 12:12 pm
Lokalizacja: A właśnie że nie podam
Płeć:

Niedobre, pomarańczowe zwierzęta

#17

Post autor: Dein » pt sty 13, 2017 6:45 pm

Mam krewetki. Amanice i karmówy. Dla mszyc to najlepsi koledzy zaraz po rybach.
"Odór i wodór ! Smród i śmierć!" - R.


shadowrider
Uzależniony
Posty: 533
Rejestracja: ndz kwie 10, 2011 3:48 pm
Lokalizacja:
Płeć:

Niedobre, pomarańczowe zwierzęta

#18

Post autor: shadowrider » pt sty 13, 2017 7:06 pm

To pozostaje tylko rak.
Ale nie wiem co na to bojownik.


Autor
Dein
Zasłużeni
Posty: 6020
Rejestracja: sob gru 06, 2008 12:12 pm
Lokalizacja: A właśnie że nie podam
Płeć:

Niedobre, pomarańczowe zwierzęta

#19

Post autor: Dein » pt sty 13, 2017 7:09 pm

Rak będzie wisiał na rzęsie i tak sobie łapkami nad powierzchnią wody czesał, żeby wybrać milimetrowy drobiazg? Naprawdę to robią?
Niesamowite zwierzęta!
"Odór i wodór ! Smród i śmierć!" - R.


shadowrider
Uzależniony
Posty: 533
Rejestracja: ndz kwie 10, 2011 3:48 pm
Lokalizacja:
Płeć:

Niedobre, pomarańczowe zwierzęta

#20

Post autor: shadowrider » pt sty 13, 2017 10:02 pm

Musisz pójść z mszycami do kogoś kto ma raka i zobaczyć czy mu smakują.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości