Zapraszamy na comiesięczne spotkania warszawskich akwarystów i użytkowników FAWA.PL.
Szczegóły w wątku: kliknij!. Najbliższe spotkanie już... w sobotę, 13.01.2018.o o godzinie 17:00. Zapraszamy do PUBu Zielona Gęś koło Metro Pole Mokotowskie

Termin przydatności roślin po przycince

Awatar użytkownika

Autor
Pan Baks
Bywalec
Posty: 53
Rejestracja: pt paź 14, 2016 1:54 pm
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Na imię mam: Grzegorz
Płeć:

Termin przydatności roślin po przycince

#1

Post autor: Pan Baks » śr gru 28, 2016 9:40 am

Witam :)
Ile mniej/więcej wytrzymają rośliny po przycince itp. aby nadawały się do wsadzenia i miały szanse aby się przyjąć?
Ostatnio zmieniony śr gru 28, 2016 9:56 am przez marcinzabki29, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika

Lech-u
Admin
Posty: 15621
Rejestracja: ndz paź 30, 2011 10:22 pm
Lokalizacja: Warszawa-Piaseczno
Na imię mam: Lech-u
Płeć:

Termin przyydatności roślin po przycince

#2

Post autor: Lech-u » śr gru 28, 2016 9:48 am

Pan Baks pisze: Ile mniej/więcej wytrzymają rośliny po przycince itp. aby nadawały się do wsadzenia i miały szanse aby się przyjąć?
Hehe, kiedyś mieliśmy spotkania FAWA w Club Coyote. Zawsze ktoś przynosi roślinki i rozdaje chętnym.
Któregoś razu nikt tych roślinek nie zabrał z Coyota, więc pani kelnerka wzięła pojemnik i zaniosła na zaplecze.
Po miesiącu dała nam ten pojemnik, a w środku były całkiem "sprawne" roślinki, nadające się do posadzenia.
Na pewno nikt o nie nie dbał przez cały miesiąc.

Wniosek: termin przydatności to minimum miesiąc.
Pozdrawiam serdecznie
Lech-u

Awatar użytkownika

Autor
Pan Baks
Bywalec
Posty: 53
Rejestracja: pt paź 14, 2016 1:54 pm
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Na imię mam: Grzegorz
Płeć:

Termin przyydatności roślin po przycince

#3

Post autor: Pan Baks » śr gru 28, 2016 9:54 am

Dobre dobre :lol: I poparte dowodami :)

Awatar użytkownika

marcinzabki29
Moderator
Posty: 6993
Rejestracja: pn kwie 13, 2015 9:15 pm
Telefon: 501124489
Lokalizacja: Ząbki
Na imię mam: Marcin
Płeć:

Termin przydatności roślin po przycince

#4

Post autor: marcinzabki29 » śr gru 28, 2016 10:00 am

Kiedyś szkoda mi było wyrzucić roślinki po przycince, leżały w misce przez tydzień, może dłużej. Zaczęły nawet wyrastać z miski. Ale żeby miesiąc :-o
Pozdrawiam Marcin
240 litrów ogólne Większość Brzanki
240 litrów ogólne Głownie Tęczanki
90 litrów ogólne Głównie Limki Garbatki
30 kostka Wieloplamki
30 kostka Drobniczki Jednodniówki

Awatar użytkownika

Autor
Pan Baks
Bywalec
Posty: 53
Rejestracja: pt paź 14, 2016 1:54 pm
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Na imię mam: Grzegorz
Płeć:

Termin przydatności roślin po przycince

#5

Post autor: Pan Baks » śr gru 28, 2016 10:14 am

Może też znaczenie mieć co to za rośliny...

Awatar użytkownika

marcinzabki29
Moderator
Posty: 6993
Rejestracja: pn kwie 13, 2015 9:15 pm
Telefon: 501124489
Lokalizacja: Ząbki
Na imię mam: Marcin
Płeć:

Termin przydatności roślin po przycince

#6

Post autor: marcinzabki29 » śr gru 28, 2016 10:25 am

Myślę, że tak. Ja mam te łatwiejsze, mniej wymagające.
Pozdrawiam Marcin
240 litrów ogólne Większość Brzanki
240 litrów ogólne Głownie Tęczanki
90 litrów ogólne Głównie Limki Garbatki
30 kostka Wieloplamki
30 kostka Drobniczki Jednodniówki

Awatar użytkownika

asheka
Zasłużeni
Posty: 1694
Rejestracja: pt maja 03, 2013 4:01 pm
Lokalizacja: Tarchomin
Płeć:

Termin przydatności roślin po przycince

#7

Post autor: asheka » śr gru 28, 2016 10:59 am

Termin przydatności zależy od wielu czynników. W dużym skrócie: od sposobu przechowywania i samych roślin. Dłużej utrzymają świeżość twarde anubiasy, bolbitis, czy mikrozoria. Rośliny o delikatnych liściach, wymagające większej ilości światła mogą się rozpaść po kilku dniach leżakowania w misce. Ważne jest, żeby miały przestrzeń. Powszechnie uznawany za twardziela rogatek, upchnięty ciasno w niedużym naczyniu, po tygodniu zamieni się w kompost. Luźno pływający w wiaderku z dostępem do światła, z dużym prawdopodobieństwem będzie kontynuował misję: ekspansja. Straci na urodzie, wyciągnie się i zblednie, ale przeżyje. Nie dostaniesz jednej recepty. Generalna zasada jest zdroworozsądkowa: nie sadzimy roślin gnijących. Jeśli część rośliny wygląda zdrowo, trzeba się pozbyć podejrzanych kawałków. W przypadku łodygowców oznacza to zwykle przycięcie. W sprzyjających okolicznościach odbiją nawet z niewielkiej łodygi. Wszelkie krzaczkowate (żabienice, kryptokoryny, wspomniane mikrozoria i tym podobne) poddajemy dokładnym oględzinom i usuwamy brzydkie liście. Nawet takie częściowo uszkodzone. Nie ma sensu, żeby aklimatyzująca się roślina pompowała energię w podtrzymywanie przy życiu liścia, który i tak nie pomoże jej w przetrwaniu. To tylko zbędne obciążenie. Lepiej jeśli się skupi na produkcji nowych, świeżych i soczystych.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: revers i 1 gość