Ostatni post z poprzedniej strony:
Hej,Tak mnie natknęło po dzisiejszym zgonie kolejnego Gupika, że może warto się zastanowić nad akwarium dla dziecka właśnie z Gupikami, chyba, że masz dojście do jakiejś prywatnej hodowli wysokiej jakości. Dlaczego?
Najpierw trochę się pochwalę, ale to ma cel. Mam w akwarium:
- ławicę Rasbor Espei - ani jedna nie padła, są dorastające młode
- ławicę Danio Galaxy - ani jedna nie padła, są dorastające młode
- krewetki Red Sakura - ani jedna nie padła, są dorastające młode
- Kirysy Panda - ani jeden nie padł, są dorastające młode
- sumy szkliste, krewetki Amano, krewetki FIltrujące - żyją, mają się dobrze
Natomiast miałem chyba z 10 gupików, zostało kilka. Padają jeden na parę tygodni. Bez powodu. Nawet padnięte wyglądają ładnie, wybarwione, żadnych oznak chorób (jak szybko znajdę i nikt się za nie zabierze). Ten co dziś padł na karmieniu o 18stej pływał, pełny życia i koloru, o 19stej leżał na dnie.
KAŻDA z wyżej wymienionych ryb i krewetek jest bardziej wrażliwa na złe parametry wody, a jednak one mają się świetnie.
Już pomijam, że wodę badam kompleksowo do tydzień i parametry są wręcz książkowe, w akwarium nie ma glona, nie ma pasożytów itp.
Trochę poczytałem w necie i się okazuje, że Gupiki z racji mega popularności są mnożone, głównie wsobnie, w hurtowych ilościach i po prostu są genetycznie słabe. Ponoć to dość częste wśród Gupików, w Polsce i nie tylko.
Nie wiem ile w tym prawdy, może ktoś obeznany w Gupikach się wypowie?


