Zapraszamy na comiesięczne spotkania warszawskich akwarystów i użytkowników FAWA.PL.
Szczegóły w wątku: kliknij!. Najbliższe spotkanie już... w sobotę, 18.11.2017.o o godzinie 17:00. Zapraszamy do PUBu Zielona Gęś koło Metro Pole Mokotowskie
UWAGA! Konkurs FAWArium 2. Czytaj na Forum.

Samica bojownika (przeniesione z działu sprzedam)

Przedstawiciele: bojowniki, wielkopłetwy, gurami, prętniki
Awatar użytkownika

Autor
R. Chojnacki
Gaduła
Posty: 139
Rejestracja: czw maja 21, 2009 3:11 pm
Lokalizacja: Warszawa-Grochów
Na imię mam: poprosturysiek
Płeć:

[Warszawa Kabaty] oddam samicę bojownika

#1

Post autor: R. Chojnacki » śr wrz 23, 2015 10:56 am

Jesteś pewny że to samiczka? Może się nie znam, ale mi się wydaje że to samczyk i dlatego jest walka z Twoim samczykiem.
"WARSZAWA" T.Love (A Grochów się budzi z przepicia)

Awatar użytkownika

uzytkownik
Uczestnik
Posty: 26
Rejestracja: śr lip 15, 2015 11:20 am
Lokalizacja: Warszawa, Kabaty
Na imię mam: Andrzej
Płeć:

[Warszawa Kabaty] oddam samicę bojownika

#2

Post autor: uzytkownik » śr wrz 23, 2015 11:16 am

Hmm...ichtiologiem nie jestem i ręki za to nie dam, że to samiczka. Jednak są następujące argumenty, które za tym przemawiają:
1) wyraźna biała brodawka płciowa - widoczna zresztą na zdjęciu,
2) kiedy ona przebywała w odosobnieniu, samiec budował gniazdo z piany w pobliżu,
3) bardziej smukła budowa ciała od mojego samca,
4) ....i na koniec najsłabszy argument: w sklepie sprzedawana była jako dziewczyna, a że spodobał mi się ten intensywny kolor to ją wziąłem.

Żal mi się jej zrobiło wczoraj i wpuściłem ja z powrotem do zbiornika ogólnego. Samiec kilka razy ją pogonił a że jest gdzie się chować to krzywdy nie miała. Noc przeżyli wspólnie bez widocznych strat z żadnej ze stron. Chodzi mi głównie o płetwy, które strasznie samiec miał poobgryzane po drugiej wspólnej nocy, kiedy ją kupiłem. Miał wygryzione płetwy do 3/4 długości, paskami. Natychmiast ją odseparowałem i podjąłem decyzję o pozbyciu się jej, może pochopnie.
Ona chyba po kilku dniach spędzonych osobno uznała zbiornik za własność samczyka i na razie unika konfrontacji z nim.
Podlega nadal obserwacji.
PS. ale na pierwszy rzut oka tez myślałem, że to samiec, ale kiedy zauważyłem oznaczenie Wenus na słoiku, pomyślałem, że będzie pasować do krwistoczerwonego samca ... i została kupiona.

Awatar użytkownika

saintpaulia
Zasłużeni
Posty: 4179
Rejestracja: ndz cze 07, 2009 6:12 pm
Lokalizacja: Warszawa -Bielany
Na imię mam: Ilona
Płeć:
Kontakt:

[Warszawa Kabaty] oddam samicę bojownika

#3

Post autor: saintpaulia » śr wrz 23, 2015 9:38 pm

Powinna to być samiczka. Pewnosć uzyskasz oglądając pod swiatło, u samicy widać wtedy stożek ikrowy, zaczynający się mniej więcej na wysokosci białego "pokładełka". Pamiętaj, że bojowników raczej nie trzyma się w parach.

Awatar użytkownika

uzytkownik
Uczestnik
Posty: 26
Rejestracja: śr lip 15, 2015 11:20 am
Lokalizacja: Warszawa, Kabaty
Na imię mam: Andrzej
Płeć:

[Warszawa Kabaty] oddam samicę bojownika

#4

Post autor: uzytkownik » śr wrz 23, 2015 10:04 pm

... bo to był impuls z tym zakupem tej niebieskiej samiczki. Miałem szukać jeszcze czerwonej ale chwilowo zawiesiłem poszukiwania.
Z tym trzymaniem razem/ osobno usłyszałem taką sugestię od sprzedawcy w sklepie, kiedy poskarżyłem się na kupionego nocnego podgryzacza płetw. To on mi powiedział, że bojowniki powinny być trzymane osobno a łączone tylko na czas tarła. Ale w związku z tym, że nie mam innego zbiornika ... będą mieszkały razem => w kawalerce z parawanem.
Mam nadzieję, że wystarczy im tolerancji dla siebie, bo dla pozostałych ryb są obojętne.

Będę ja bacznie obserwował. Również pod światło.

Awatar użytkownika

saintpaulia
Zasłużeni
Posty: 4179
Rejestracja: ndz cze 07, 2009 6:12 pm
Lokalizacja: Warszawa -Bielany
Na imię mam: Ilona
Płeć:
Kontakt:

[Warszawa Kabaty] oddam samicę bojownika

#5

Post autor: saintpaulia » śr wrz 23, 2015 10:19 pm

Każdy bojownik ma inny charakter. Miewałam takie, które zgodnie żyły w "parze" ignorując się i nigdy nie podchodząc do tarła. Trzymanie pojedynczo jest jak najbardziej wskazane. W innym wypadku bezpieczniej harem. Ale też nie zawsze. Dużo zależy od osobników, wielkości i urządzenia zbiornika. Generalnie trzymaj rękę na pulsie, bo niestety często na płetwach się nie kończy. Do zbiornika warto dać liść ketapangu (ilość zależy od pojemności), pomoże "zdezynfekować".

Awatar użytkownika

uzytkownik
Uczestnik
Posty: 26
Rejestracja: śr lip 15, 2015 11:20 am
Lokalizacja: Warszawa, Kabaty
Na imię mam: Andrzej
Płeć:

[Warszawa Kabaty] oddam samicę bojownika

#6

Post autor: uzytkownik » czw wrz 24, 2015 10:56 am

Mam dziś tez taką nadzieję, że moja para będzie żyć zgodnie i bezkonfliktowo. Takie mam przynajmniej życzenie.
Póki nie odbudują sobie płetw do końca nawet niech nie myślą o tarle, bo ktoś mógłby tego nie wytrzymać.
Zresztą młode też musiałbym oddać. Zatem na razie wolę aby byli znajomymi niż kochankami.
A idąc za Twoją radą próbowałem ją podejrzeć pod światło ale jest taka niebieska dark blue, że chyba trzeba by ją położyć na szkle laboratoryjnym i sobie podświetlić. Nic nie widzę.

Dziękuję również za sugestię z liśćmi. Myślałem o tym wcześniej żeby tą warszawską kranówkę trochę zmiękczyć ale zniechęciła mnie trochę wizja zmiany koloru wody. Ale rozważę ponownie.

Jak dla mnie wystarczająco pouczający poradnik na temat rozmnażania bojowników tutaj:
http://akwarystykawiki.pl/bojowniki-rozmnazanie" onclick="window.open(this.href);return false;


Dein
Zasłużeni
Posty: 6020
Rejestracja: sob gru 06, 2008 12:12 pm
Lokalizacja: A właśnie że nie podam
Płeć:

[Warszawa Kabaty] oddam samicę bojownika

#7

Post autor: Dein » czw wrz 24, 2015 11:17 am

Przede wszystkim nie nastawiaj się na rozmnażanie. W każdym razie przemyśl, czy Ci to faktycznie do szczęścia potrzebne i będziesz miał co z przychówkiem zrobić. Fascynująca sprawa, ale odbiorców bojowników jest ograniczona liczba i nikt nie przygarnie bojowników hurtem. A wybredniiiiiiiiiiii...
Przebierają, porównują, marudzą. Mało kto chce klasyczne czerwone i niebieskie weloniaki. To nadal najpopularniejsza i najbardziej dostępna wersja, a w sprzedaży coraz częściej są rzadsze odmiany, przy których te klasyczne wyglądają bardzo niepozornie, nie przyciągają uwagi, nie mają szans.
"Odór i wodór ! Smród i śmierć!" - R.

Awatar użytkownika

uzytkownik
Uczestnik
Posty: 26
Rejestracja: śr lip 15, 2015 11:20 am
Lokalizacja: Warszawa, Kabaty
Na imię mam: Andrzej
Płeć:

[Warszawa Kabaty] oddam samicę bojownika

#8

Post autor: uzytkownik » czw wrz 24, 2015 11:39 am

Dein, absolutnie się nie nastawiam na rozmnażanie a szczególnie po zapoznaniu się z dodatkowymi wymaganiami dotyczącymi zbiorników tarliskowych, utrzymywania pH itd. Jeszcze nie jestem na tym etapie, przynajmniej mentalnie. Tym bardziej, że w tym przypadku dzieci byłyby mieszane kolorystycznie. Ale jeśli przypadkiem do niego dojdzie to nie będę im przeszkadzał. Jak już wspominałem wyżej, samiec już zbudował jedno gniazdo, tylko dziewczyna była wtedy w izolatce.

Mnie na razie wystarczają te dwa osobniki, choć i dla jeszcze dwóch samic tez by wystarczyło miejsca. Ale to już byłoby proszenie się o kłopoty.
A tak na razie czerwony i niebieski pięknie prezentują się pod oświetleniem zawierającym czerwone i niebieskie diody LED.
Ale może jak trafi mi się piękna czerwona samiczka to kiedyś zmienię zdanie ... i na razie tylko sobie ja obejrzę z bliska.

Wybiorę się na najbliższe spotkanie aby się poznać, uścisnąć dłoń i napić. A przy okazji może i móc o tym podyskutować .


Dein
Zasłużeni
Posty: 6020
Rejestracja: sob gru 06, 2008 12:12 pm
Lokalizacja: A właśnie że nie podam
Płeć:

Re: [Warszawa Kabaty] oddam samicę bojownika

#9

Post autor: Dein » czw wrz 24, 2015 11:55 am

uzytkownik pisze:Ale to już byłoby proszenie się o kłopoty.
Eeeee...
W ogóle kupowanie bojowników to proszenie się o kłopoty.
Jak jest jeden, z nudów wejdzie za grzałkę i już nie wyjdzie.
Jak jest dwoje, wyżywają się na sobie, a potem udają, że się pogodzili i kochają, a na koniec znów się na sobie wyżywają, bo już im się odmieniło, przestawiłeś kokosa, zupa jest za słona, ktoś się zestarzał albo jest niedysponowany, etc.
Jest troje - nigdy nie wiadomo, kto dziś rano jest kozłem ofiarnym. Zresztą do wieczora może się zmienić.
Przy czwórce i więcej już nie widać istotnej różnicy.

Mam teraz samca z sześcioma samicami i wydaje mi się, że jest mniej urazowo, niż przy trójce. Najmniejsza samica odżyła, bo kiedy ktoś ją próbuje atakować, przynajmniej dwie inne wcinają się między awanturujących się i suma sumarum nie dochodzi do krwawej przemocy - duże się straszą, a najmniejsza korzysta z okazji do spokojnego oddalenia się.

Warunek - muszą mieć się gdzie oddalić.
"Odór i wodór ! Smród i śmierć!" - R.

Awatar użytkownika

uzytkownik
Uczestnik
Posty: 26
Rejestracja: śr lip 15, 2015 11:20 am
Lokalizacja: Warszawa, Kabaty
Na imię mam: Andrzej
Płeć:

[Warszawa Kabaty] oddam samicę bojownika

#10

Post autor: uzytkownik » czw wrz 24, 2015 5:19 pm

Bardzo obrazowo i poglądowo to przedstawiłeś.
U nie chyba warunek swobodnego bezkonfliktowego przemieszczania się po akwarium chyba jest spełniony bo i zarośnięte trochę już jest i sporo roślin pływających w standardowej 240-tce. Czy tu warunek możliwości oddalenia się jest spełniony? Chyba jest. W razie konfliktu nastąpi natychmiastowa izolacja i eksmisja z przekazaniem innemu akwaryście. Oczywiście jej, nie jego.
=> Kolega z Kabat zaoferował już swoją pomoc w międzyczasie.

A póki co, bojownik z bojowniczką spotykają się czasem w stołówce. Nie rzucają w siebie talerzami i raczej sobie nie przeszkadzają. Oby tak dalej. Do niczego nie będę ich zachęcał w sensie posiadania potomstwa.
Może tylko korzystając z rady saintpauli wrzucę ostrożnie trochę (kilka) liści. I to najchętniej w jakimś woreczku typu wymiennik jonowy.

Awatar użytkownika

saintpaulia
Zasłużeni
Posty: 4179
Rejestracja: ndz cze 07, 2009 6:12 pm
Lokalizacja: Warszawa -Bielany
Na imię mam: Ilona
Płeć:
Kontakt:

[Warszawa Kabaty] oddam samicę bojownika

#11

Post autor: saintpaulia » czw wrz 24, 2015 9:30 pm

Podejscie do tarła nie zawsze daje u bojowników efekt wymmierny, poza postrzępionymi płetwami i napięciem w akwarium.
Masz odpowiedniej wielkosci zbiornika dla haremu, tylko jeszcze kwestia, czy dobrze zaaranżowany.
Zazwyczaj nie utrzymuje się w zbiorowym akwarium ikra, czy też narybek. Ale próby ryby podejmują.
A niekiedy w najbardziej nie sprzyjających warunkach kilka sztuk narybku odchowuje się własciwie z niczego. Ostatnio w akwarium samiczek, gdzie na chwilę zamieszkał młody plakat uchowała się trójka, mimo wiecznie głodnych ryb sąsiadujących.

Awatar użytkownika

uzytkownik
Uczestnik
Posty: 26
Rejestracja: śr lip 15, 2015 11:20 am
Lokalizacja: Warszawa, Kabaty
Na imię mam: Andrzej
Płeć:

[Warszawa Kabaty] oddam samicę bojownika

#12

Post autor: uzytkownik » czw wrz 24, 2015 10:42 pm

Myślę, że ta dwójka niech sobie na razie pohasa po zbiorniku ogólnym.
Co do aranżacji to nie jest jeszcze tak jak bym chciał, bo to trzeci miesiąc jego istnienia. I w zasadzie to nie mam chyba docelowej wizji tego zbiornika bo to taki żywy obraz, który ze względu na różne rośliny, które rosną wolniej i szybciej, pojawiają się nowe i znikają stare. A jak powinien być zaaranżowany zbiornik, żeby bojowniki się dobrze w nim czuły poza tym, że powinien być zarośnięty, posiadał kryjówki i roślinność pływającą?

Doskonale rozumiem, że nie każda próba musi zakończyć się sukcesem w akwarium ogólnym bo zbyt wiele czynników niesprzyjających sukcesowi się nawarstwia, zaczynając od wysokości lustra wody a na pozostałych ciekawskich mieszkańcach kończąc. Tym bardziej gratuluję osiągnieć, zarówno rodzicom jak i ich Właścicielce. :pada:

Jeśli tylko im się zechce trzeć nie będę zabraniał. Ale na razie niech lepiej odrosną im postrzępione i (jemu głównie) obgryzione pletwy.

Dziękuję za rady.
Jednocześnie biorąc pod uwagę ostatnie zachowanie pary wobec siebie, czyli całkowity prawie brak agresywnych zachowań, wstrzymam nakaz eksmisji dla panny Dark Blue.
Natomiast chętnie przyjmę każdą radę dotycząca postepowania z nimi.

Awatar użytkownika

saintpaulia
Zasłużeni
Posty: 4179
Rejestracja: ndz cze 07, 2009 6:12 pm
Lokalizacja: Warszawa -Bielany
Na imię mam: Ilona
Płeć:
Kontakt:

[Warszawa Kabaty] oddam samicę bojownika

#13

Post autor: saintpaulia » pt wrz 25, 2015 9:48 am

Głównie chodzi o to, by akwarium dzieliło się na rewiry, a ryby nie mogły widzieć się non-stop. I tak, jak wspomniałes, kryjówki, pływające rosliny.
Tu nie ma czego gratulować, ale mimo wszystko dziękuję. Nie lubię takich nieplanowanych rozmnożen, bo raczej staram się dojsć z moimi bojownikami do okreslonego celu.

Awatar użytkownika

Lech-u
Admin
Posty: 14980
Rejestracja: ndz paź 30, 2011 10:22 pm
Lokalizacja: Warszawa-Piaseczno
Na imię mam: Lech-u
Płeć:

Re: Samica bojownika (przeniesione z działu sprzedam)

#14

Post autor: Lech-u » pt wrz 25, 2015 2:58 pm


!

Ponieważ wątek przeszedł ewolucję z oferty "sprzedam" do ciekawej dyskusji na temat bojowników, przeniosłem wątek do działu o rybach Labiryntowych (żeby nie zniknął w Archiwum za parę dni).
Dziękuję sumowi za zwrócenie uwagi na ten wątek.
Pozdrawiam serdecznie
Lech-u

Awatar użytkownika

dune
Fanatyk
Posty: 1250
Rejestracja: śr lip 08, 2009 11:54 am
Lokalizacja: ...
Na imię mam: Pilar
Płeć:

Re: Samica bojownika (przeniesione z działu sprzedam)

#15

Post autor: dune » sob wrz 26, 2015 9:25 am

W temacie bojowników każdy ma inne obserwacje
Moje sa dość odlegle od zalecanego schematu....
Ja wiem ze najlepiej trzymać parę
Tak zawsze trafiałam ze samce były bardzo spokojne
Raz czy dwa gniazdo pro forma żeby plec zaznaczyć
Potem siostrzano braterskie życie w spokoju
Dla mnie układ idealny
Bo rozmnażanie mnie nie interesuje
Przy dwóch trzech samicach zawsze były walki
I to dziewczynki miedzy sobą sie tłukły
Facet schodził z drogi i umykał żeby nie dostać rykoszetem
Doszłam do czterech
I jak Dein mówi, trochę sie to rozeszło w masie
Ale jak się tylko spotkały to zaraz zryw, ucieczka, spokój
I tak w kółko
Wieczne polowanie i chowanie po krzakach
Nie podoba mi sie taki układ ze się ryby gryzą i kaleczą
Nawet jesli to "normalne" to mnie to stresuje
Zatem stosuję układ monogamiczny zgodny z obowiązującym w kraju porządkiem rzeczy
...tak mi się wydaje...

Awatar użytkownika

uzytkownik
Uczestnik
Posty: 26
Rejestracja: śr lip 15, 2015 11:20 am
Lokalizacja: Warszawa, Kabaty
Na imię mam: Andrzej
Płeć:

Samica bojownika (przeniesione z działu sprzedam)

#16

Post autor: uzytkownik » sob wrz 26, 2015 12:30 pm

Z ostatnich obserwacji mojej czerwono niebiskiej pary:
- oboje pływają po całym zbiorniku bez specjalnego podziału "twoje-moje"
- czasem kiedy się spotkają samiec stroszy "pióra" a ona spolegliwie pochyla się głową w dół
- a czasem dla zaczepki samiec podpływa do niej z tyłu i skubnie za ogon i wtedy ona ucieka przez pół akwarium gdzieś nagle skręcając i czeka. A on sobie daje spokój.
a dune uspokoiła mnie swoją opinią, skoro ... tak jej się wydaje ..., że 1+1 tez jest OK

Zaciekawiło mnie za to inne zachowanie tj. wciskanie się we wszystkie możliwe szpary i zakamarki np. zagłębienie w korzeniu mocno porośnięte mchem. Samiec wprost uwielbia wcisnąć się pod ten mech żeby wystawić pysk z drugiej strony i tak sobie tam leży przez kilkanaście sekund.
Albo innym razem ten sam samiec wciska się na wgłębkę żeby sobie na niej poleżeć. Dla ciekawostki kilka centymetrów dalej, na innej wgłębce czy rogatku, leży sobie Ona.
Wprawdzie nie jest to tak jak w wątku opisywanym przez Hergar w wątku o problemach z pływaniem narybku tutaj: viewtopic.php?f=47&t=24687 gdzie rybki leżą na roślinkach, bo moje jednak większość czasu spędzają na pływaniu ale zdarzają im się takie błogie leniuchowania. Wtedy nawet płetwy piersiowe przestają pracować.

Czy w kontekście tych zachowań macie podobne doświadczenia/ obserwacje?


Dein
Zasłużeni
Posty: 6020
Rejestracja: sob gru 06, 2008 12:12 pm
Lokalizacja: A właśnie że nie podam
Płeć:

Samica bojownika (przeniesione z działu sprzedam)

#17

Post autor: Dein » sob wrz 26, 2015 12:48 pm

Ta. Bardzo się wciskają.
Niedawno przez 2 dni nie mogłem znaleźć samicy i już uznałem, że wyskoczyła i kot ją zeżarł. A potem znalazłem ją ledwie ciepłą i spłaszczoną za filtrem. Przeżyła.Aktualnie bardzo kozaczy i nadal chętnie kręci się wokół filtra.
Inna parę lat temu wcisnęła się w dziurę w kotniku. Dziura była szerokości jej pyska, a to była gruba samica. Wyciągnąłem, ale przy okazji zdarły się łuski na dużej powierzchni i niedługo umrzyła.
A na samym początku mundry samiec wcisnął się pod kawałek kokosa obwiązany żyłkami i został tam niebezpiecznie uwięzion. Tylko łeb z wytrzeszczonymi oczkami wyzierał. Na szczęście był to czerwony, dobrze widoczny łeb.
Ponieważ ślimaki są jeszcze głupsze i klinują się, gdzie popadnie, odrzucam wszelkie ciekawe elementy wystroju i wyposażenia z jedną drogą ucieczki.
"Odór i wodór ! Smród i śmierć!" - R.

Awatar użytkownika

uzytkownik
Uczestnik
Posty: 26
Rejestracja: śr lip 15, 2015 11:20 am
Lokalizacja: Warszawa, Kabaty
Na imię mam: Andrzej
Płeć:

Samica bojownika (przeniesione z działu sprzedam)

#18

Post autor: uzytkownik » sob wrz 26, 2015 1:22 pm

Dein no to trochę mnie uspokoiłeś z tym ciekawskim wciskaniem się bojowników.
Kiedyś z takich skutków lenistwa było rozdarcie na środku płetwy ogonowej. Nie mogłem dojść skąd na środku płetwy taki otwór, który oczywiście następnego dnia już zarósł. Poszarpana odbytowa się już zdarzała, jak się gdzieś na wstecznym wycofywał ale na środku ogona nie widziałem.
No i przyłapałem samca jak się wylegiwał na świeżo przyciętych sztywnych pędach niskiej trawki. Ja patrzę a tam z czerwonej płachty wystaje zielony szpikulec. I znów dziurawa płetwa.
Ale trawy podrosły, zaokrągliły i skończyły się dziurawe ogonki.

Ale z leżeniem w bezruchu to tak mają inne też?


Dein
Zasłużeni
Posty: 6020
Rejestracja: sob gru 06, 2008 12:12 pm
Lokalizacja: A właśnie że nie podam
Płeć:

Samica bojownika (przeniesione z działu sprzedam)

#19

Post autor: Dein » sob wrz 26, 2015 7:37 pm

Jak miałem ryby solo, znajdowały czas i okazję na leżakowanie. Pierwszy samiec lubił bujać się na lotosie.
Teraz raczej są w ruchu cały czas. Ryby sobie przeszkadzają w leżakowaniu. Jak ktoś leży, budzi to ciekawość, bo może coś jest jedzone po cichu. Ewentualnie kładą się na jedzeniu, żeby inni nie mogli zjeść. Nie na takim, które jest smaczne. Ale jakieś poślednie żarło dla ślimaków np. Sama nie zeźre ryba i komuś nie da, tylko się kładzie całym ciałem.
"Odór i wodór ! Smród i śmierć!" - R.

Awatar użytkownika

dune
Fanatyk
Posty: 1250
Rejestracja: śr lip 08, 2009 11:54 am
Lokalizacja: ...
Na imię mam: Pilar
Płeć:

Samica bojownika (przeniesione z działu sprzedam)

#20

Post autor: dune » ndz wrz 27, 2015 9:40 am

Nie leżą a polegują bo maja sjesty
Najczęściej do polowy prosto
A od polowy na boku
Twarz prosto żeby oczy działały na dwie strony
Długie pletwy mają biedaki
Przeważają im ciało ma bok
Bojowniki to bardzo spokojne i leniwe rybki
Nie wykonują histerycznych ruchów
Na wszystko mają czas i zawsze zdążą
A jak nie zdążą to trudno
Pośpiech nie sluży mydleniu....
w bardzo wczesnej młodości
I raczej dziewczynki
przejawiają pewną nadruchliwość i bezmyślność

Jezeli chodzi o wciskanie to najchętniej za grzałkę
Na stojąco
Poduma i wychodzi
...tak mi się wydaje...

Awatar użytkownika

saintpaulia
Zasłużeni
Posty: 4179
Rejestracja: ndz cze 07, 2009 6:12 pm
Lokalizacja: Warszawa -Bielany
Na imię mam: Ilona
Płeć:
Kontakt:

Samica bojownika (przeniesione z działu sprzedam)

#21

Post autor: saintpaulia » pn wrz 28, 2015 9:21 am

Polegiwanie, badanie wszystkich zakamarków, wciskanie to dla nich norma. Chociaż obecnie żaden z chłopaków nie jest jakis szczególnie upierdliwy. I strasznie ruchliwe mi się trafiły. Zwłaszcza jeden, codziennie rano przed sniadaniem biega do okolo akwarium. Po jedzeniu sprawdza wszystkien zakamarki szukając czegos jeszcze do zjedzenia. A na koniec dnia poprawia swoje wielkie gniazdo grube na 4 cm wzwyż.

Awatar użytkownika

uzytkownik
Uczestnik
Posty: 26
Rejestracja: śr lip 15, 2015 11:20 am
Lokalizacja: Warszawa, Kabaty
Na imię mam: Andrzej
Płeć:

Samica bojownika (przeniesione z działu sprzedam)

#22

Post autor: uzytkownik » pn wrz 28, 2015 10:39 am

Dziękuję Paniom i Panom za podzielenie się swoimi obserwacjami.
Przyznam szczerze, że nie spotkałem się z takim zachowaniem wcześniej u innych ryb. A i w materiałach o bojownikach nie specjalnie się rozpisywano na ten temat.
Wciskanie się w zakamarki spowodowane ciekawością owszem rozumiem, bo o nią też łatwiej u innych gatunków, zdarzało się. Ale tego polegiwania na roślinności nie widziałem wcześniej. A teraz już wiem, że jest to zupełnie normalne i często (?) spotykane u bojowników i nie jest to objaw chorobowy jak np. może być leżenie na dnie u innych gatunków. Nie martwiło mnie to zbytnio ale wzbudziło ciekawość. ...
... bo nie jest wstydem przyznać, że tutaj się moja wiedza kończyła .
Teraz innym, świadomym okiem będę mógł podziwiać ich lenistwo oraz inne zachowania, które są lub mogą być nietypowe dla innych rybek.

Awatar użytkownika

dune
Fanatyk
Posty: 1250
Rejestracja: śr lip 08, 2009 11:54 am
Lokalizacja: ...
Na imię mam: Pilar
Płeć:

Samica bojownika (przeniesione z działu sprzedam)

#23

Post autor: dune » pn wrz 28, 2015 11:35 am

Bojownik to jest ryba...troszkę inaczej....
bojownik to bojownik
Pewnie dlatego bardziej kradną serca

saintpaulia, ale to są twoje własne chłopaki czy sklepowe
...tak mi się wydaje...

Awatar użytkownika

saintpaulia
Zasłużeni
Posty: 4179
Rejestracja: ndz cze 07, 2009 6:12 pm
Lokalizacja: Warszawa -Bielany
Na imię mam: Ilona
Płeć:
Kontakt:

Samica bojownika (przeniesione z działu sprzedam)

#24

Post autor: saintpaulia » śr wrz 30, 2015 12:24 pm

Dwa samczyki wyklute u mnie, reszta sklepowe, w tym jeden uratowany przed byciem kolacją dla żólwia. Muszę im fotki porobić.

Awatar użytkownika

dune
Fanatyk
Posty: 1250
Rejestracja: śr lip 08, 2009 11:54 am
Lokalizacja: ...
Na imię mam: Pilar
Płeć:

Samica bojownika (przeniesione z działu sprzedam)

#25

Post autor: dune » śr wrz 30, 2015 4:30 pm

No to koniecznie porób i pokaz
...tak mi się wydaje...

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość