Zapraszamy na comiesięczne spotkania warszawskich akwarystów i użytkowników FAWA.PL.
Szczegóły w wątku: kliknij!. Najbliższe spotkanie już... w sobotę, 13.01.2018.o o godzinie 17:00. Zapraszamy do PUBu Zielona Gęś koło Metro Pole Mokotowskie
UWAGA! Zmieniony został Regulamin FAWA.pl. Pojawił się nowy punkt dotyczący Reklamy na FAWA.pl
Proszę o zapoznanie się z nowym regulaminem.

Moje Malawi

Awatar użytkownika

Autor
Maćku
Uzależniony
Posty: 576
Rejestracja: sob lis 12, 2011 11:11 pm
Lokalizacja:
Płeć:

Re: Moje Malawi

#31

Post autor: Maćku » śr mar 06, 2013 11:00 pm

Ostatni post z poprzedniej strony:

O to sporo ciekawe czy maja jeszcze jakieś naturalne zachowania, bo podejrzewam że to jest juz w 100% chów wsobny czyli bracia i siostry oraz kuzyni i kuzynki :) taka patologiczna rodzinka :D no nic, wiem tylko że prowadzenie biotopu malawi wcale nie jest takie trudne jak mi mówiono, a zastanawiałem się czy dam radę 8) a opisy wziąłem z bazy ryb klubu malawi
Obrazek

Awatar użytkownika

saintpaulia
Zasłużeni
Posty: 4292
Rejestracja: ndz cze 07, 2009 6:12 pm
Lokalizacja: Warszawa -Bielany
Na imię mam: Ilona
Płeć:

Re: Moje Malawi

#32

Post autor: saintpaulia » śr mar 06, 2013 11:06 pm

Wydaje mi się, że żaden biotop nie jest trudny, trzeba mieć tylko troszkę wiedzy i odpowiedni sprzęt.
Chociaż też miałam troszkę obaw przy muszlowcach, ale są OK. Bardzo fajne rybki.
Co do chowu wsobnego, to tu różnie bywa.
Jako, że mnoją pasją są bojowniki i ich hodowla, a podstawą utrwalania pewnych cech jest właśnie tak zwany chów wsobny, to staralam się dowiedzieć na ile szkodliwe może być rozmnażanie "w rodzinie". Ichtiolodzy twierdzą, że taki chów wsobny musiałby trwać dziesiątki lat, żeby zaszkodzić. (Oczywiście jeśli zaczynamy z rybami z różnych źródeł). Wiele zależy od gatunków. Z resztą przykładem są ryby endemiczne, które też rozmnażają się w ograniczonej grupie. (Wiadomo, akwarium to inna sytuacja, bo troszkę ekstremalna).

Muszę więcej się dowiedzieć o ich zachowaniach, by móc ocenić, jak to u nich wygląda. Na pewno będzie to ciekawe doświadczenie. Zajmowanie rewirów mają w każdym razie opanowane. Dlatego w akwa jest gruzowisko, żeby miały swoje miejsca. Cieszę się, że auratus jest samotnym staruszkiem, bo inaczej interwencja w obsadę byłaby jednak konieczna.

Bardzo podobają mi się Twoje: Metiaclima Msobo Muganga - uwielbiam te nazwy... :-D Pytałam jakiej wielkości są Twoje ryby obecnie? Zawsze podobały mi się małe kolorowe pyszczaki w sklepach. A moje to takie karpie.

Awatar użytkownika

Autor
Maćku
Uzależniony
Posty: 576
Rejestracja: sob lis 12, 2011 11:11 pm
Lokalizacja:
Płeć:

Re: Moje Malawi

#33

Post autor: Maćku » śr mar 06, 2013 11:18 pm

Moje w tej chwili tak ok 5-6cm ale jest jeszcze kilka mniejszych
Obrazek

Awatar użytkownika

saintpaulia
Zasłużeni
Posty: 4292
Rejestracja: ndz cze 07, 2009 6:12 pm
Lokalizacja: Warszawa -Bielany
Na imię mam: Ilona
Płeć:

Re: Moje Malawi

#34

Post autor: saintpaulia » śr mar 06, 2013 11:20 pm

To chyba fajny etap. Zaczynają dorastać, ale są jeszcze śliczne i drobne. Moje mają po około 9-13 cm. Tylko ze trzy, cztery rybcie są mniejsze. Liczę na kolejne Twoje filmy. :)

Awatar użytkownika

Autor
Maćku
Uzależniony
Posty: 576
Rejestracja: sob lis 12, 2011 11:11 pm
Lokalizacja:
Płeć:

Re: Moje Malawi

#35

Post autor: Maćku » śr mar 06, 2013 11:28 pm

Zobaczymy jak się całkowicie wybarwią, a co do chowu wsobnego u malawi to nie jest tak dobrze bo w ten sposób dorabiamy się tzw bastardów czyli potomstwo z rodzeństwa, takie rybki mają zazwyczaj słabsze kolory i każde następne pokolenie jest pozbawiane zachowań naturalnych, tzn na drodze ewolucji zanikają
Obrazek

Awatar użytkownika

saintpaulia
Zasłużeni
Posty: 4292
Rejestracja: ndz cze 07, 2009 6:12 pm
Lokalizacja: Warszawa -Bielany
Na imię mam: Ilona
Płeć:

Re: Moje Malawi

#36

Post autor: saintpaulia » śr mar 06, 2013 11:30 pm

Trzeba by co jakiś czas dodawać ryb z odłowu, by te naturalne zachowania utrzymać. A to raczej nie możliwe. Ale oczywiście zbyt długi chów wsobny nigdzie nie jest dobry. Rozumiem, że tu jest nie wskazany.
W przypadku księżniczek z burundi, czy muszlowców nie spotkałam się z takimi problemami.
Co tylko potwierdza fakty, że pysie to bardzo ciekawe istoty.

Awatar użytkownika

Autor
Maćku
Uzależniony
Posty: 576
Rejestracja: sob lis 12, 2011 11:11 pm
Lokalizacja:
Płeć:

Re: Moje Malawi

#37

Post autor: Maćku » śr mar 06, 2013 11:33 pm

Oj tak bardzo szybko powstają nowe gatunki i zajmują nowe tereny, malawi to kopalnia wiedzy o pyszczakach zwłaszcza że nadal nie zostało do końca zbadane
Obrazek

Awatar użytkownika

Akwamaniak.pl
Uzależniony
Posty: 649
Rejestracja: śr mar 13, 2013 12:37 pm
Telefon: Tel 34 389-29-99
Lokalizacja:

Re: Moje Malawi

#38

Post autor: Akwamaniak.pl » czw kwie 25, 2013 10:20 am

Nie tyle chodzi o chów wsobny ale o to, że w naturze słabsze ryby (czyli w większości te z gorszymi genami) po prostu drogą doboru naturalnego nie dożywają do wieku reprodukcyjnego. W akwariach taki proces praktycznie nie zachodzi więc mamy z miotu na miot coraz gorsze ryby.
U pyszczaków widać to bardzo wyraźnie. Wystarczy się dokładniej przyjrzeć tym, które są w sklepach zoologicznych .... genetyczne zombie, o czystości gatunkowej nie wspominając.

Tak wiem, strasznie streściłem ale główna myśl została przekazana :)
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika

Autor
Maćku
Uzależniony
Posty: 576
Rejestracja: sob lis 12, 2011 11:11 pm
Lokalizacja:
Płeć:

Re: Moje Malawi

#39

Post autor: Maćku » czw kwie 25, 2013 1:07 pm

Oczywiście że masz rację, ja miałem na myśli chów wsobny akwarystyczny, bo w akwarium ta sprawa już wygląda dużo inaczej, w naszych zbiornikach ryby nie muszą walczyć o pokarm czy polować, pokarm sam wpada do zbiornika a nasze rybki muszą go tylko wybrać z toni. Z pyszczakami to jest trochę nawet bardziej złożone ponieważ mają one dość charakterystyczne zachowania, przeczesywanie dna w poszukiwaniu pokarmu, kopanie gniazda w piasku np w celem obrania rewiru czy walka o wybrana skałę/kamień w celu obrony rewiru. Te zachowania mogą zaniknąć z kolejnymi pokoleniami z uwagi na właśnie brak potrzeby zachowywania sie w określony gatunkowo sposób. Do tego też należy różnego rodzaju deformacje, które również mogą być wynikiem trzymania w za małym akwarium bądź uszkodzeń po stoczonych walkach...
Obrazek

Awatar użytkownika

saintpaulia
Zasłużeni
Posty: 4292
Rejestracja: ndz cze 07, 2009 6:12 pm
Lokalizacja: Warszawa -Bielany
Na imię mam: Ilona
Płeć:

Re: Moje Malawi

#40

Post autor: saintpaulia » pt kwie 26, 2013 12:59 pm

Kiedy znowu będzie można podziwiać Twoje ryby? :)
Z mężem postanowiliśmy, że gdy już kiedyś z przyczyn naturalnych obecna obsada dobrana przez poprzednich opiekunów akwarium, malawi zamieszka harem saulosi. Pyszczaki to świetne ryby. Bezbłędnie odróżniają domowników od gości, zawsze wiedzą, kiedy jest pora kamirmienia. Świetnie wyglądając zeskrobując sobie glony. Biedaki mają pewne wady budowy, lecz ich przyczyna leży raczej w niedożywieniu, niż genetyce, ponieważ najmłodsze rybki na naszym wikcie wyglądają wzorcowo.

Na pewno nie obcy jest im chów wsobny. Akwarium funkcjonowało 7 lat, nim trafiło do nas. Co ciekawe, wszystkie zachowania, o których piszesz mają. Mają też świetny system komunikacji. Mimo, że to różne gatunki, to "mówią" jednym wspólnym pyszczakowym językiem.

Ryby z odłowu mają pewnie jeszcze więcej fascynujących zachowań. Twoje są z odłowu, czy hodowlane?

Awatar użytkownika

Autor
Maćku
Uzależniony
Posty: 576
Rejestracja: sob lis 12, 2011 11:11 pm
Lokalizacja:
Płeć:

Re: Moje Malawi

#41

Post autor: Maćku » pt kwie 26, 2013 1:18 pm

Na razie muszę uszczuplić moją obsadę o 5 samców msobo magunga i jeden harem afry cobue bo zwyczajnie dobrały się w haremy i jest ich za dużo co będzie skutkowało niebawem krwawym wytyczaniem przewodnika stada, ofiary są raczej nieuniknione chyba że wcześniej pozbędę się nadwyżek :D, jak już to ogarnę to dorzucę jakiś trzeci gatunek i wtedy podrzucę jakieś nowe filmiki i zdjęcia, moje ryby są z pierwszego pokolenia po odłowie (f1), na dzikusy się nie zdecydowałem bo trzeba mieć już trochę praktyki żeby je hodować:)
Obrazek

Awatar użytkownika

saintpaulia
Zasłużeni
Posty: 4292
Rejestracja: ndz cze 07, 2009 6:12 pm
Lokalizacja: Warszawa -Bielany
Na imię mam: Ilona
Płeć:

Re: Moje Malawi

#42

Post autor: saintpaulia » pt kwie 26, 2013 2:27 pm

W mojej obsadzie wykształciła się hierarchia międzygatunkowa, ze względu na dziwny dobór ryb. Teraz nie odważyłabym się niczego ruszać, żeby nie doszlo do krwawych rewolucji. Będę tylko musiała odławiać ewentualne młode o ile jakieś się pojawią. A masz już na myśli jakiś konkretny gatunek na trzeciego?

Awatar użytkownika

Autor
Maćku
Uzależniony
Posty: 576
Rejestracja: sob lis 12, 2011 11:11 pm
Lokalizacja:
Płeć:

Re: Moje Malawi

#43

Post autor: Maćku » czw cze 06, 2013 12:27 pm

Nawet kilka kandydatów mam ale na razie na nic się nie nastawiam do puki nie ogarnę zbiornika

-- 6 cze 2013, o 12:27 --

A tymczasem kolejna porcja zdjęć...

Parka Metriaclima Msobo Magunga (samiec niebiesko granatowy samica żółta) i samiec Cinotilapia Afra Cobue
obrazek
Kliknij obrazek, aby powiększyć
Cinotilapia Afra Cobue samiec
obrazek
Kliknij obrazek, aby powiększyć

obrazek
Kliknij obrazek, aby powiększyć
A ostatnie zdjęcie przedstawia Samiczkę Matriaklima Msobo Magunga w ciąży. Ma wypchane podgardle co wskazuje na noszenie ikry. Za jakieś 3 tygodnie wyklują się młode
obrazek
Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek

Awatar użytkownika

saintpaulia
Zasłużeni
Posty: 4292
Rejestracja: ndz cze 07, 2009 6:12 pm
Lokalizacja: Warszawa -Bielany
Na imię mam: Ilona
Płeć:

Re: Moje Malawi

#44

Post autor: saintpaulia » czw cze 06, 2013 1:21 pm

Śliczne zdjęcia im robisz. Można się pozachwycać kolorami. :)

Awatar użytkownika

Autor
Maćku
Uzależniony
Posty: 576
Rejestracja: sob lis 12, 2011 11:11 pm
Lokalizacja:
Płeć:

Re: Moje Malawi

#45

Post autor: Maćku » czw cze 06, 2013 1:39 pm

Cały czas się szkolę w tej dziedzinie, Dziękuję za zachwyt, pokarz swoje fotki
Obrazek

Awatar użytkownika

saintpaulia
Zasłużeni
Posty: 4292
Rejestracja: ndz cze 07, 2009 6:12 pm
Lokalizacja: Warszawa -Bielany
Na imię mam: Ilona
Płeć:

Re: Moje Malawi

#46

Post autor: saintpaulia » czw cze 06, 2013 1:47 pm

Niestety nadal cierpię na niedobór sprzętu.

Awatar użytkownika

Autor
Maćku
Uzależniony
Posty: 576
Rejestracja: sob lis 12, 2011 11:11 pm
Lokalizacja:
Płeć:

Re: Moje Malawi

#47

Post autor: Maćku » czw cze 06, 2013 1:57 pm

Cholercia, ja dążę do umiejętności, które pozwolą mi robić takie fotki;

obrazek
Kliknij obrazek, aby powiększyć

wtedy zmienię sprzęt na lepszy, a na razie muszę zadowolić się tym co umiem i co mam
Obrazek

Awatar użytkownika

saintpaulia
Zasłużeni
Posty: 4292
Rejestracja: ndz cze 07, 2009 6:12 pm
Lokalizacja: Warszawa -Bielany
Na imię mam: Ilona
Płeć:

Re: Moje Malawi

#48

Post autor: saintpaulia » czw cze 06, 2013 2:02 pm

Super fotka. Moje też często tak ząbki wietrzą.
Mnie fotografia akwarystyczna kręci tylko w oglądaniu. Także umiejętności brak całkowicie. Podobnie z aparatem.
Ten z telefonu nie ma szans z moimi śmigaczami.

Awatar użytkownika

Autor
Maćku
Uzależniony
Posty: 576
Rejestracja: sob lis 12, 2011 11:11 pm
Lokalizacja:
Płeć:

Re: Moje Malawi

#49

Post autor: Maćku » czw cze 06, 2013 2:11 pm

Co prawda to prawda z telefonem nie poszalejesz... ale może kiedyś, kto wie, może poczujesz "powołanie" ;). Ja tez nie czułem że chcę robić zdjęcia aż kolega namówił mnie na aparat którym teraz robię zdjęcia i powiem ci że mnie wzięło... zobacz to kilka zdjęć z mojej małej galerii tylko się nie śmiej :D bo jest naprawdę mała
http://galeria.interia.pl/praca,w_id,11 ... 6,Na%20wsi" onclick="window.open(this.href);return false;
Po kliknięciu na fotkę zdjęcie się powiększy
Obrazek

Awatar użytkownika

saintpaulia
Zasłużeni
Posty: 4292
Rejestracja: ndz cze 07, 2009 6:12 pm
Lokalizacja: Warszawa -Bielany
Na imię mam: Ilona
Płeć:

Re: Moje Malawi

#50

Post autor: saintpaulia » czw cze 06, 2013 2:31 pm

Ja powołania do fotografii raczej nie poczuję, zwłaszcza, że wiecznie innych zajęć i wydatków masa. :)
Sądząc po galerii, Twoje ryby mają sznsę zostać gwiazdami.
Może kiedyś zechcesz zaprezentować jakieś prace tutaj - http://www.fawa.pl/viewtopic.php?f=43&t ... 39#p119539" onclick="window.open(this.href);return false;
Fajnie wybierasz kadry. Drugie zdjęcie bardzo mi się podba.

Awatar użytkownika

Autor
Maćku
Uzależniony
Posty: 576
Rejestracja: sob lis 12, 2011 11:11 pm
Lokalizacja:
Płeć:

Re: Moje Malawi

#51

Post autor: Maćku » śr cze 12, 2013 10:21 am

Z ostatniej chwili, Samica Metriaclima Msobo Magunga nosi młode w pysku, na dowód tego jest fota jak sie dobrze przyjrzycie to zobaczycie maleńkie oczko w pysku samicy :D ale czad :mrgreen:
obrazek
Kliknij obrazek, aby powiększyć
Obrazek

Awatar użytkownika

saintpaulia
Zasłużeni
Posty: 4292
Rejestracja: ndz cze 07, 2009 6:12 pm
Lokalizacja: Warszawa -Bielany
Na imię mam: Ilona
Płeć:

Re: Moje Malawi

#52

Post autor: saintpaulia » śr cze 12, 2013 1:29 pm

Tak, to wygląda na prawdę niesamowicie. Zwłaszcza, gdy samica "ziewa", albo mocniej miesza maluchami.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość