Chory Skalar

Dyskusje na temat chorób oraz sposobów ich zwalczania. Profilaktyka.
ODPOWIEDZ

Autor
Ana
Gość
Posty: 7
Rejestracja: wt maja 22, 2018 5:23 pm
Lokalizacja: Warszawa, Wola
Na imię mam: Ania
Płeć:

Chory Skalar

#1

Post autor: Ana » sob gru 22, 2018 7:46 pm

ObrazekObrazekObrazek<t>Mam do Was pilną prośbę o poradę jak pomóc mojemu Skalarowi. Prawdopodobnie jest zraniony, ale ma też spuchnięte i zaczerwienione skrzela, nie ma apetytu. Załączam zdjęcie.</t>

Awatar użytkownika

Winter
Moderator
Posty: 1239
Rejestracja: pt lut 27, 2009 11:38 am
Lokalizacja: Sadyba
Na imię mam: Magda
Płeć:

Chory Skalar

#2

Post autor: Winter » sob gru 22, 2018 11:56 pm

Napisz coś więcej o akwarium, a najlepiej to wypełnij kwestionariusz, których jest przypięty w dziale choroby. Daj też zdjęcie całego akwarium. Na raziem to ciężko cokolwiek powiedzieć.

Tapnięte

Magda
----------------------------------
200L - roślinne, neony czerwone, bystrzyki, błyszczyki brylantowe, kiryski i glonojad
topics15/6898.htm


Zbyszek
Noble
Posty: 440
Rejestracja: śr kwie 03, 2013 4:32 pm
Lokalizacja: Brwinów
Płeć:

Chory Skalar

#3

Post autor: Zbyszek » ndz gru 23, 2018 6:36 am

Na zdjęciu widać, że skalarowi brakuje kawałka pokrywy skrzelowej. Wygląda to na uszkodzenie mechaniczne. Czy ten uraz powstał ostatnio, czy jest on już od dawna ?
Jeśli ryba jest silna i do momentu powstania uszkodzenia była w dobrej kondycji to powinna przeżyć, będzie miała małe problemy z oddychaniem, ale da sobie radę. Istotne jest jeszcze to w jakim towarzystwie przebywa - domyślam się, że z innymi skalarami, a jak wiadomo u tych ryb jest mocno rozwinięta agresja wewnątrzgatunkowa i słabszy osobnik może zostać zabity. Jeśli zauważysz, że inne ryby męczą tego chorego osobnika to chcąc go uratować trzeba go przełożyć do innego zbiornika.


Autor
Ana
Gość
Posty: 7
Rejestracja: wt maja 22, 2018 5:23 pm
Lokalizacja: Warszawa, Wola
Na imię mam: Ania
Płeć:

Chory Skalar

#4

Post autor: Ana » śr gru 26, 2018 3:57 pm

Zbyszek - dziękuję za odpowiedź. Brakuje mu kawałka pokrywy skrzelowej ale jak mogło do tego dojść?
Skalar musiał zranić się ostatnio, wcześniej zauważyłam u niego tę jasną plamkę, ale dobrze funkcjonował, miał apetyt i dobrą kondycję. Zastanawiałam się co mu jest i byłam w sklepie akwarystycznym - podpowiedzieli, że to może być jakiś problem skórny. Poradzili zakupienie baktoforte i robienie kąpieli. Na razie zrobiłam mu dwie kąpiele a wcześniej kąpiel w soli akwarystycznej i cmf.
Rzeczywiście ma problemy z oddychaniem, widać że wewnątrz otwór gębowy jest mocno zaczerwieniony i ma problemy z oddychaniem, ale też nic nie je. Inne skalary (7 osobników) zostawiły go w spokoju, nie są wobec niego agresywne. Mam jeszcze mieczyki (8), kirysy (5) i jednego glonojada syjamskiego.
Czy mogę coś jeszcze zrobić?
pozdrowienia
A.
Dodano do tego postu po 2 godzinach 2 minutach 31 sekundach
Winter pisze:
sob gru 22, 2018 11:56 pm
wypełnij kwestionariusz
1. Litraż zbiornika – 240 l
2. Kiedy został założony / czy dojrzewał – 28.06.2018
3. Rodzaj i model filtra, wypełnienia / czy jest włączony cały czas – Hagen Fluval 306 - filtr kubełkowy / tak
4. Gatunki i ilość ryb – skalary (8), mieczyki (8), kirysy (5), glonojad syjamski (1)
5. Gatunki i ilości roślin – Hygrophila angustifolia, Echinodorus macrophyllus i red rock, Alternanthera reineckii, Ludwigia repens, Anubias, kryptokoryna
6. Podłoże – lawa wulkaniczna, żwirek rzeczny 1-3 mm jasny
7. Inne sprzęty – napowietrzacz SERA, grzałka JK Animals 25W
8. Ozdoby, korzenie – korzenie, kamienie
9. Pokrywa – plastikowa
10. Oświetlenie – LED
11. Stosowane nawozy, pokarmy, preparaty itp. (dawki częstość) – carbo, żelazo (codziennie), odżywka do rośłin Profito Easy-Life oraz Algexit przy podmianie wody
12. Parametry wody (NO2, NO3, pH, KH, GH, PO4, Cl, itp.) – KH (֯9), pH (7,5), NO2 - poniżej 0,01, NH4 - poniżej 0,05, NH3 (5/10), PO4 (0,4), Fe - poniżej 0,02, CO2 - 20 mg/l
13. Temperatura w zbiorniku – 26 stopni
14. Czy posiadasz grzałkę / moc w W – Tak / 25W
15. Jak wyglądają porządki w akwarium (podmiana wody, odmulanie, czyszczenie filtra) – co tydzień odmulanie, podmiana wody, jeszcze nie czyściłam filtra, zamierzam się tym zająć na dniach
16. Co nowego zrobiono ostatnio w zbiorniku / kiedy (dokładnie opisz) – nowe rośliny, anubiasy i echinodorus marnieją, mam też problem ze ślimakami
17. Od jak dawna masz rybkę? Jak wyglądała aklimatyzacja? Pół roku, aklimatyzacja przebiegła bez problemów
18. Czy rybka/rybki były wcześniej leczone? Kiedy, na co i jakich lekarstw używano? Nic jej nie dolegało.
19. OBJAWY I PRZEBIEG CHOROBY - Jakiś czas temu zauważyłam plamę na powierzchni ciała, po miesiącu/dwóch zobaczyłam że ma spuchnięte skrzela i jest przekrwiona, ma problem z oddychaniem. Na początku zastosowałam kąpiele w cmf i soli akwarystycznej, później po konsultacji w sklepie akwarystycznym wykonałam dwie kąpiele w baktoforte, bo stwierdzono, że to problemy skórne i zakażenie bakteriami po urazie mechanicznym.
20. Zdjęcie
Obrazek
Obrazek


Zbyszek
Noble
Posty: 440
Rejestracja: śr kwie 03, 2013 4:32 pm
Lokalizacja: Brwinów
Płeć:

Chory Skalar

#5

Post autor: Zbyszek » czw gru 27, 2018 8:12 am

Ana pisze:
śr gru 26, 2018 6:00 pm
Brakuje mu kawałka pokrywy skrzelowej ale jak mogło do tego dojść?
A nie zauważyłaś bójek między skalrami ? Ten chory osobnik to samiec a walki samców, szczególnie w czasie dojrzewania i dobierania się w pary lub u starszych w okresie poprzedzającym tarło to normalne zachowanie. Ta "plama" na boku to też uraz mechaniczny, wydaje mi się, że w tym miejscu brakuje łusek. Poza zastosowaniem środków zapobiegających rozwojowi infekcji w miejscach uszkodzonych raczej nic więcej nie da się zrobić. Tak jak napisałem wcześniej - jeśli ryba jest silna i była w dobrej kondycji to przeżyje.

Awatar użytkownika

rudy1986
Noble
Posty: 2966
Rejestracja: śr kwie 06, 2011 9:57 pm
Telefon: 531694684
Lokalizacja: Goclaw/Legionowo
Na imię mam: Lukasz
Płeć:

Chory Skalar

#6

Post autor: rudy1986 » czw gru 27, 2018 9:42 am

Czy ten skalar lapie powietrze raptownie i ciezko oddycha drugimi pokrywami skrzelowymi??


posejdon
Gość
Posty: 5
Rejestracja: śr lip 29, 2015 4:58 pm
Lokalizacja: Brzesko

Chory Skalar

#7

Post autor: posejdon » czw gru 27, 2018 10:43 am

Bójki między skalarami powodują inne uszkodzenia na ciele niż te widoczne na fotografii. Mogą spowodować otarcia, przekrwienia, lokalne nadmierne wydzielanie śluzu, uszkodzenia lub brak łusek. Chory skalar z fotografii nie ma uszkodzonych, popękanych płetw co jest normalnym objawem przy agresji między skalarami. Poza tym bójki nigdy nie powodują całkowitego braku pobierania pokarmu.

Takie wykwity na skórze wyglądają a zmianę wywołaną działaniem grzyba, bakterii lub wirusa. Czyli chyba należy zastosować jakiś antybiotyk.
Natomiast problemy z oddychaniem (robaki skrzelowe) to może być kolejna przypadłość nieszczęsnego skalara.

Czy rozpatrywałaś kwestię humanitarnej eutanazji ze względu na dobro pozostałej obsady.


Autor
Ana
Gość
Posty: 7
Rejestracja: wt maja 22, 2018 5:23 pm
Lokalizacja: Warszawa, Wola
Na imię mam: Ania
Płeć:

Chory Skalar

#8

Post autor: Ana » czw gru 27, 2018 2:07 pm

Zbyszek pisze:
czw gru 27, 2018 8:12 am
A nie zauważyłaś bójek między skalrami ?
Tak, oczywiście, bez przerwy się biją, szczególnie jeden jest mocno agresywny.
Dodano do tego postu po 2 minutach 31 sekundach
posejdon pisze:
czw gru 27, 2018 10:43 am
Poza tym bójki nigdy nie powodują całkowitego braku pobierania pokarmu.
dokładnie, nie chce jeść, ale jeśli mogę jeszcze coś zrobić, to chciałabym mu pomóc. Od przeprowadzki pół roku temu straciłam trzy skalary.
Dodano do tego postu po 10 minutach 16 sekundach
rudy1986 pisze:
czw gru 27, 2018 9:42 am
Czy ten skalar lapie powietrze raptownie i ciezko oddycha drugimi pokrywami skrzelowymi??
TAK, jest tak jak piszesz.


DanielP
Noble
Posty: 819
Rejestracja: wt kwie 25, 2017 9:52 am
Lokalizacja: Szczaki/Warszawa
Na imię mam: Daniel
Płeć:

Chory Skalar

#9

Post autor: DanielP » czw gru 27, 2018 3:45 pm

Z opisów można wyciągnąć prosty wniosek: w akwarium trwają walki samców i najlepiej byłoby w obecnej chwili odsepatować tego najsłabszego do osobnego zbiornika lub przedzielić obecny,tak aby ułatwić mu powrót do zdrowia.

Awatar użytkownika

rudy1986
Noble
Posty: 2966
Rejestracja: śr kwie 06, 2011 9:57 pm
Telefon: 531694684
Lokalizacja: Goclaw/Legionowo
Na imię mam: Lukasz
Płeć:

Chory Skalar

#10

Post autor: rudy1986 » czw gru 27, 2018 6:34 pm

I przy okazji odrobaczyc mu skrzela:P

telefonotapatalkniete



posejdon
Gość
Posty: 5
Rejestracja: śr lip 29, 2015 4:58 pm
Lokalizacja: Brzesko

Chory Skalar

#11

Post autor: posejdon » czw gru 27, 2018 6:35 pm

Bójki i przepychanki miedzy skalarami to normalne zachowanie i nie ma nic wspólnego z nasiloną agresją wymagającą od akwarysty interwencji. W stadzie skalarów groźne dla zdrowia agresja może pojawić się w okresie dojrzewania podrostków, ustalania hierarchii w stadzie lub obierania rewirów przez parę dążącą do tarła. Wszystko to pod warunkiem, że przebywają w za małym zbiornik w liczbie kilku osobników. Natomiast akwarium Ani jest na tyle duże (a liczba ryb w miarę optymalna), że gdyby jakaś para dążyła do tarła, pozostałe skalary miałyby gdzie odpłynąć. Poza tym na pozostałych skalarach nie widać żadnych śladów agresji a ten chory nie siedzi w krzakach wystraszony.
Problem tkwi w nie w agresji a infekcji.

Aby zmniejszyć potyczki między skalarami można wstawić duże rośliny, korzenie, głazy takie od dna do powierzchni wody, coś co stworzy naturalną przestrzeń odgrodzoną od reszty akwarium. Wtedy najsilniejsze ryby obiorą je za swoje rewiry i staną się mniej zaczepne.


DanielP
Noble
Posty: 819
Rejestracja: wt kwie 25, 2017 9:52 am
Lokalizacja: Szczaki/Warszawa
Na imię mam: Daniel
Płeć:

Chory Skalar

#12

Post autor: DanielP » czw gru 27, 2018 7:20 pm

Wszystko się zgadza ale ta infekcja nie wzięła się znikąd. Duże znaczenie na nią jak i uszkodzenia mechaniczne miała agresja ryb. Na przyrost roślin trzeba poczekać a ryba potrzebuje na już optymalnych warunków,aby wróciła do zdrowia.


Zbyszek
Noble
Posty: 440
Rejestracja: śr kwie 03, 2013 4:32 pm
Lokalizacja: Brwinów
Płeć:

Chory Skalar

#13

Post autor: Zbyszek » czw gru 27, 2018 10:17 pm

posejdon pisze:
czw gru 27, 2018 6:35 pm
W stadzie skalarów groźne dla zdrowia agresja może pojawić się w okresie dojrzewania podrostków, ustalania hierarchii w stadzie lub obierania rewirów przez parę dążącą do tarła. Wszystko to pod warunkiem, że przebywają w za małym zbiornik w liczbie kilku osobników. Natomiast akwarium Ani jest na tyle duże (a liczba ryb w miarę optymalna), że gdyby jakaś para dążyła do tarła, pozostałe skalary miałyby gdzie odpłynąć.
Kolego nie doczytałeś posta Ana - akwarium 240 litrów a w nim 8 sztuk skalarów - więc i akwarium małe i ciasnota.

posejdon pisze:
czw gru 27, 2018 6:35 pm
Problem tkwi w nie w agresji a infekcji.
W infekcji, która jest następstwem urazów powstałych na skutek agresji.
posejdon pisze:
czw gru 27, 2018 6:35 pm
Aby zmniejszyć potyczki między skalarami można wstawić duże rośliny, korzenie, głazy takie od dna do powierzchni wody, coś co stworzy naturalną przestrzeń odgrodzoną od reszty akwarium.
Przy małym zbiorniku niewiele pomogą wydzielania rewirów. Z moich doświadczeń ze skalarami wynika, że najlepszą metodą na zmniejszenie agresji jest obniżenie temperatury do 22°C (czasami wystarcza do 23°C) - w takich temperaturach nie podchodzą już do tarła i pary nie walczą o rewiry.


posejdon
Gość
Posty: 5
Rejestracja: śr lip 29, 2015 4:58 pm
Lokalizacja: Brzesko

Chory Skalar

#14

Post autor: posejdon » pt gru 28, 2018 12:18 pm

Nie napisałem że to jest optymalna wielkość akwarium :)
Też uważam, że to akwarium jest zbyt krótkie i za niskie. Natomiast jest na tyle duże, że przy 7 skalarach, jak się dobierze para to może odbyć się tarło a pozostałe ryby nie będą stale narażone na ostre ataki tarlaków. Wynika to z tego, że około 60 cm od tarliska to odległość pilnie szczerzona przez tarlaki a poza tą strefą agresja jest znacznie mniejsza. Wiele zależy też od wieku i predyspozycji pary, liczby pozostałych skalarów i wystroju zbiornika.
Poza okresem tarła liczba przepychanek miedzy skalarami zależy w dużym stopniu od płci, czyli samice walczą częściej z innymi samicami będąc jednocześnie bardziej tolerancyjna wobec samców i na odwrót. W tym wypadku chodzi o hierarchię w stadzie i konkurencję czyli dobór przyszłych partnerów do tarła.
Piszę to by podkreślić, że bójki, przepychanki są naturalnym zachowaniem skalara wynikających z biologii gatunku, niezależnie od wielkości akwarium.

Zamiast obniżać temperaturę (22*C to bardzo blisko granicy letalności i obniżenia odporności), można zwiększyć obsadę tak by skalary przebywały w przegęszczeniu . Dzięki temu agresja rozkłada się na wiele osobników i jest w miarę spokój.
I dla kontrastu. Sam miałem kilka przypadków gdzie w 200 l akwarium dla niedobranej pojedynczej pary to było za mało. Najczęściej samiec dążąc do tarła i przez cały czas prześladował samicę, oczywiście ta sama para po odbytym tarle przy kolejnych była znacznie mniej agresywna wobec siebie a działo się to w tym samym akwarium.
Mamy więc możliwość manewrowania liczbą osobników(przegęszczenie) jej płcią oraz wystrojem przy określonej wielkości zbiornika. Stąd 200 l to nie tragedia prowadząca do chorób. Proszę zwrócić uwagę że nie odnoszę się do „dzikich” żaglowców lecz do skalarów hodowlanych.

Spróbuje opisać rybę poddaną agresji przez inne osobniki.
Skutki agresji to przestrach i lękliwość przy równoczesnym braku zaniku łaknienia (czyli je). Pęknięcia tkanki pomiędzy miękkimi promieniami płetw oraz ubytki promieni miękkich i twardych, szczególnie w płetwie ogonowej. Uszkodzenia i ubytki warg i pyska ryby. Wyrwane i naderwane łuski, możliwe przekrwienia w tych miejscach a krawędzie tych uszkodzeń są nieregularne. Można również zaobserwować zmiany na skórze związane z otarciami czyli nadmiernym wydzielaniem śluzu.
Czy któraś z tych zmian występuje na rybie widocznej na fotografii ?

Generalnie masz rację, że agresja wywołuje stres, który obniża naturalną odporność skalara i prowadzi do chorób. Ale w tym wypadku, skutków tej agresji na rybie nie widzę a przepychanki skalarów nie są na takim poziomie, które by powodowały takie zmian na skórze.
Ostatnio zmieniony pt gru 28, 2018 12:34 pm przez posejdon, łącznie zmieniany 5 razy.


Autor
Ana
Gość
Posty: 7
Rejestracja: wt maja 22, 2018 5:23 pm
Lokalizacja: Warszawa, Wola
Na imię mam: Ania
Płeć:

Chory Skalar

#15

Post autor: Ana » sob gru 29, 2018 4:20 pm

Dziękuję Wam za dyskusję i porady - podsumowując - najlepiej będzie jak odseparuję skalara od pozostałych ryb i będę go leczyć. Czy mam go trzymać w wodzie z baktoforte i przy okazji zastosować antybiotyk / odrobaczenie? Gdzie dostanę lek? Temperatura w akwarium pozostaje bez zmian, tak?
Z postów wynika, że zdania są podzielone co do wielkości akwarium - wcześniej trzymane były w mniejszym - poradzono mi, aby przy takiej ilości zbiornik miał min. 240 litrów. Rośliny niestety - przynajmniej niektóre gatunki - marnieją mi, mam przy tym trochę ślimaków.
Zależy mi, aby ocalić skalara, pozbyć się ślimaków (wrzucę helenki (4) - podobno to najlepszy sposób na pozbycie się całkowite ślimaków) i dodać nowe zdrowe rośliny. Obecnie takim naturalnym podziałem zbiornika jest korzeń usytuowany mniej więcej w połowie - w tej mniejszej części gromadzi się 4-5 skalarów a w tej większej - 3 osobniki, w tym jest tu ten jeden najbardziej agresywny. Mnie też atakował jak wkładałam rękę do zbiornika żeby oczyścić szyby itp. Jestem Wam naprawdę wdzięczna za wszystkie podpowiedzi i porady.
Dodano do tego postu po 5 godzinach 32 minutach 34 sekundach
rudy1986 pisze:
czw gru 27, 2018 6:34 pm
I przy okazji odrobaczyc mu skrzela:P
jaki jest lek jest najlepszy? co polecasz?

ODPOWIEDZ