Armagedon - rośliny marnieją, rybki zdychaja - POMOCY !!!!


Autor
Krzysiek69
Uczestnik
Posty: 21
Rejestracja: czw paź 23, 2014 2:51 pm
Lokalizacja: Warszawa
Na imię mam: Krzysztof

Re: Armagedon - rośliny marnieją, rybki zdychaja - POMOCY !!!!

#31

Post autor: Krzysiek69 » śr paź 21, 2015 10:09 pm

Ostatni post z poprzedniej strony:

lila pisze:Najważniejsze jest tak jak zauważył ROGATEK ustabilizowanie NO2, które u ciebie jest wykrywalne i świadczy o niedojrzałości akwarium.
Jak już wspomniałem miałem cały czas NO2=0 i teraz też tak jest. To nieznaczne podwyższenie NO2 było tego dnia kiedy padły rybki. Akarium nie jest niedojrzałe, a spowodowane to było zalegającymi w filtrze rozkładajacymi sie roslinkami.
lila pisze:Piszesz, że masz akwarium od roku i wszystko było ok aż do teraz bo zaczęły padać rybki i nic dziwnego upały niesamowite były a ty lałeś chemie nie zważając na rybki tylko na to by roślinki pięknie rosły. Pamiętaj , że ryby są najważniejsze nie to , że marnieją ci roślinki bo roślinkom czasem możesz przedobrzyć i stąd ich wygląd taki a nie inny.
W czasie upałów nic nie lałem. Próbowałem zbić temperaturę butelkami z lodem. Upały przeżyły wszystkie rybki, nie wytrzymały 3 raczki. Temperatura maksymalna to 29 stopni. Ze wzgledu na to że w domu sa koty i pokrywa musiała być często zamknieta, swieciłem światło tylko godzine dwie, aby jeszcze nie podwyzszac temperatury. Pewnie z tego powodu zaczęły marnieć roslinki. Nawozy i carbo zacząłem lać od września jak temperatura wody spadła i wróciłęm do świecenia 10h.
lila pisze:przypomnę tylko, że w nocy powinniśmy zaniechać nawożenia, ponieważ w ciemności nie dochodzi do procesów fotosyntezy
Nawozy i CO2 dodawałem jak tylko właczyły się swietlówki
lila pisze:obniżenia pH (więcej kwasu węglowego w wodzie - większe zakwaszenie wody), a każda zmiana pH o 1 stopień skutkuje tak naprawdę dziesięciokrotną zmianą stężenia jonów (funkcja logarytmiczna).
Jesli chodzi o PH to jest ono od poczatku, próbowałem go zbić na różne sposoby (woda z osmozy, szyszki) problem jest w żwirku. Zrobiłem test żwirek+ woda z filtra wyjściowe ph 6 po 24 h ph było 8. Kiedyś ktoś na forum poradził mi aby sukcesywnie wymieniać podłoże. Jakoś sobie nie mogłem tego wyobrazić. Zostawiłem jak jest rosliny rosły, rybki były chyba szczęsliwe bo składały ikre, nie było żadnych strat.



Lech-u pisze:Takie "brzydkie" rośliny po prostu mogą gnić, a to zdecydowanie może rozchwiać równowagę, a co za tym idzie spowodować pojawienie się glonów.
Dziwne, ale nawet po wlaniu gotowców glonów brak. tzn. na przedniej szybie po 2 tygoniach jej nieczyszczenia pojawiaja sie zielonkawe plamki, ale to nie jest jakaś plaga.

ROGATEK pisze:Nocna przyducha też mi się wydaje podejrzana. Jakby nie patrzeć ryby dosyć charakterystycznie się zachowują jak im zaczyna brakować tlenu w wodzie
Niestety dziś po przyjściu z pracy zauważyłem jedna teczanke, która dziwnie sie poruszała - tak jak wegorz, płetwa ogonowa była postrzepiona a w zasadzie były tylko jej szczatki, a na jednym boku łuska jakby odstawała.


To musi być jakaś choroba. Totalna załamka. Jedyną rzeczą która przychodzi mi do głowy to podanie zywego pokarmu. Miało to miejsce tydzień przed pierwszymi zgonami. Od bardzo dawna nic nowego nie wpuszczałem do akwarium. Na poczatku wrzesnia kupiłem tez nowy mech. Nic wiecej.
Moge jeszcze podejrzewać pewne dziwne organizmy, które zauważyłem podczas płukania filtra. Coś jak pijawki wielkości kilku milimerów czarne, które poruszaja sie posuwistymi ruchami.

Jesli akwarium zainfekowane jest jakimś pasozytem, wirusem, bakterią to jak to sprawdzić? Jak rozpoznać co to jest? Wiele rybich chorób ma podobne objawy. Dziwne, że najpierw pada 6 ryb jednocześnie , potem kolejne, potem spokój 4 dni i jeden zgon. Pozostałe nie wyjazują żadnych niepokojacych objawów w zachowaniu ani w wygladzie.

Awatar użytkownika

pkucaba
Miszcz
Posty: 3741
Rejestracja: śr gru 01, 2010 9:58 pm
Lokalizacja: Witolin
Na imię mam: Piotr
Płeć:

Armagedon - rośliny marnieją, rybki zdychaja - POMOCY !!!!

#32

Post autor: pkucaba » śr paź 21, 2015 10:29 pm

Krzysiek69,
Jeszcze raz:
Po pierwsze czym robisz testy? Jaka ważność? Sprawdź testy na czystej Ro i na kranówie. Skąd pochodzi woda? Jaki wodociąg?
Po drugie podaj dokładne nazwy preparatów które wlewasz.
Jeśli zgony nie ustają rób częstsze podmiany. Wzmocnij ryba jakimś dobrym witaminowym pokarmem.
Jakich wkładów do filtra używasz?
Przy każdej podmianie wody zaglądasz do kubełka?

Staraj się usuwać obumarłe rośliny na bieżąco.
W tej sytuacji napowietrzałbym akwarium.
Dodatkowo:
Szukaj w necie podobnych zdjęć zwierząt jak widziałeś w podczas płukania filtra. Warto sprawdzić co to jest.

Mogłeś faktycznie coś przywlec z żywym pokarmem, ale...
Nadal brak zdecydowanych objawów...
Krzysiek69 pisze:Niestety dziś po przyjściu z pracy zauważyłem jedna teczanke, która dziwnie sie poruszała - tak jak wegorz, płetwa ogonowa była postrzepiona a w zasadzie były tylko jej szczatki, a na jednym boku łuska jakby odstawała.
Masz jakieś zwierzę które mogłoby ją poturbować?
Kiedy spytają cię, jak się masz, odpowiedz po prostu, że wcale.
Z pszczołami nigdy nic nie wiadomo. Ani z misiami, prosiaczkami, królikami, sowami, kucykami…

Awatar użytkownika

asheka
Fanatyk
Posty: 1723
Rejestracja: pt maja 03, 2013 4:01 pm
Lokalizacja: Tarchomin
Płeć:

Armagedon - rośliny marnieją, rybki zdychaja - POMOCY !!!!

#33

Post autor: asheka » śr paź 21, 2015 10:43 pm

Krzysiek69 pisze:Niestety dziś po przyjściu z pracy zauważyłem jedna teczanke, która dziwnie sie poruszała - tak jak wegorz
Jak węgorz? Czy to wyglądało tak, jakby próbowała coś strząsnąć z siebie? Ocierała się o przedmioty w akwarium?
Krzysiek69 pisze:Jesli akwarium zainfekowane jest jakimś pasozytem, wirusem, bakterią to jak to sprawdzić? Jak rozpoznać co to jest? Wiele rybich chorób ma podobne objawy.
Jeśli jesteś zdeterminowany, żeby spróbować postawić jakąś diagnozę, musiałbyś poświęcić jedną z żyjących ryb.
Na Białołęce jest przychodnia weterynaryjna, w której można wykonać badania. Nie ma pewności, że dostaniesz satysfakcjonującą odpowiedź, ale to pewniejszy sposób, niż gdybanie i szukanie po omacku.


Autor
Krzysiek69
Uczestnik
Posty: 21
Rejestracja: czw paź 23, 2014 2:51 pm
Lokalizacja: Warszawa
Na imię mam: Krzysztof

Re: Armagedon - rośliny marnieją, rybki zdychaja - POMOCY !!!!

#34

Post autor: Krzysiek69 » śr paź 21, 2015 11:17 pm

pkucaba pisze:Jeszcze raz:
Po pierwsze czym robisz testy? Jaka ważność? Sprawdź testy na czystej Ro i na kranówie. Skąd pochodzi woda? Jaki wodociąg?
Po drugie podaj dokładne nazwy preparatów które wlewasz.
Jeśli zgony nie ustają rób częstsze podmiany. Wzmocnij ryba jakimś dobrym witaminowym pokarmem.
Jakich wkładów do filtra używasz?
Przy każdej podmianie wody zaglądasz do kubełka?

Staraj się usuwać obumarłe rośliny na bieżąco.
W tej sytuacji napowietrzałbym akwarium.
pH - Tetra
Po4, NO3, NO2, GH, KH - Zoolek

Wazność testów kończy sie mniej wiecej w połowie 2016 roku

woda kranówka - mieszkm w sródmieściu
PH -8
GH-16
KH 9
NO3 - 20
NO2 - 0,05


Woda z RO
pH - 6,5
GH - 0
PH -0

Dolewam :
Carbo - Easy-life
Aquaflora basic i micro - zoolek (jeden lub drugi raz w tygodniu zgodnie z ulotką czyli 1 ml na 10 litrów)
K+, Ferro - Planta Gainer (K+ co 3-4 dni 3 ml, Ferro - sporadycznie 3ml)

Pokarm:
Mieszanka TetraCrusta Menu
TetraWafer MIX
TetraMin Granules
JBL Spirulina
Od czasu do czasu żywy
Tropical - płatki wysokobiałkowe

Jak już wspomniałem posiadam węwnetrzny filtr Juwela i sa w nim wszystkie wkłady zalecane przez producenta. Kazdy z wkładów wymieniam mniej wiecej zgodnie z zaleceniami Juwela.
Przy każdej podmianie wody, demontuję pompkę i wyjmuje grzałke aby wyjąć zalegajace w komorze częsli rośli,które wpadły do filra dolnym wlotem.

Podmiany co 2 tygodnie maksymalnie 40 litrow - co stanowi okolo 20%

Od soboty napowietrzanie jest właczone.
Staram się codziennie wybierać obumarłe części roślin

-- Śr paź 21, 2015 10:17 pm --
asheka pisze:Jak węgorz? Czy to wyglądało tak, jakby próbowała coś strząsnąć z siebie? Ocierała się o przedmioty w akwarium?
Może źle się wyraziłem. Ryba jak pływa w miejscu porusz tylko płetwami, a ta poruszała połową ciała - nie wygladało to jakby się chciała czegoś pozbyć, nie ocierała się o zadne przedmioty w akwarium.

Jeśli jesteś zdeterminowany, żeby spróbować postawić jakąś diagnozę, musiałbyś poświęcić jedną z żyjących ryb.
Na Białołęce jest przychodnia weterynaryjna, w której można wykonać badania.

Możesz podać namiary do tej przychodni. Ilekosztuje takie badanie?

Awatar użytkownika

asheka
Fanatyk
Posty: 1723
Rejestracja: pt maja 03, 2013 4:01 pm
Lokalizacja: Tarchomin
Płeć:

Armagedon - rośliny marnieją, rybki zdychaja - POMOCY !!!!

#35

Post autor: asheka » śr paź 21, 2015 11:25 pm

Całodobowa Klinika Weterynaryjna "VETKA"
ul.Modlińska 65
03-199 Warszawa
Tel.: 22 614-58-99; 507 026 626
FAX: 22 884-24-72
e-mail lecznica@lecznica-vetka.pl
Rybami zajmuje się doktor Konarski.
tel. 502-862-425
Co do ceny, to nie pamiętam. Musiałbyś zadzwonić.


Autor
Krzysiek69
Uczestnik
Posty: 21
Rejestracja: czw paź 23, 2014 2:51 pm
Lokalizacja: Warszawa
Na imię mam: Krzysztof

Armagedon - rośliny marnieją, rybki zdychaja - POMOCY !!!!

#36

Post autor: Krzysiek69 » śr paź 21, 2015 11:25 pm

Dzięki. Jutro zadzwonie.


Rrrrogaty

Armagedon - rośliny marnieją, rybki zdychaja - POMOCY !!!!

#37

Post autor: Rrrrogaty » czw paź 22, 2015 12:10 pm

Z tego co tu czytam to chyba mamy do czynienia z kilkom rzeczami na raz, które się zbiegły w czasie.

Po pierwsze muszę spytać (bo chyba to jest jakiś trop) skąd miałeś ten żywy pokarm i co to było? To były sklepowe woreczeki, sklepowe rozważane czy przyniosłeś coś z natury?
Krzysiek69 pisze:W czasie upałów nic nie lałem. Próbowałem zbić temperaturę butelkami z lodem. Upały przeżyły wszystkie rybki, nie wytrzymały 3 raczki. Temperatura maksymalna to 29 stopni. Ze wzgledu na to że w domu sa koty i pokrywa musiała być często zamknieta, swieciłem światło tylko godzine dwie, aby jeszcze nie podwyzszac temperatury. Pewnie z tego powodu zaczęły marnieć roslinki. Nawozy i carbo zacząłem lać od września jak temperatura wody spadła i wróciłęm do świecenia 10h.
29 stopni to nie jest temperatura w której rośliny marnieją. U mnie w tym roku temp. dobiła na termometrze do 34 stopni i jakoś mi rośliny nie zaczęły marnieć. Duża część roślin akwariowych rośnie w różnego rodzaju kałużach, gdzie temp rzędu 29 stopni to nie jest nic niezwykłego.

Analizując jeszcze raz zdjęcia zobaczyłem chyba dziury w kryptokorynie na pierwszym zdjęciu (choć nie jestem pewien, boz djęćie jest poruszone). To są moim zdaniem objawy niedoboru potasu. U mnie coś takiego pojawiło się w akwa po 2latach jak mi się już ziemia wyjałowiła. Starsze liście kryptokoryn zaczęły wyglądać jak sito.

Na aponogetonie, subwassertangu i mchu znowu jest jakies gloniszcze. Wygląda trochę jak okrzemek, ale też sobie nie dam głowy uciąć. Delikatnie sugerowąlbym zbyt duży poziom żelaza w wodzie - miałem kiedyś coś takiego jak z nim przeholowałem w baniaku u siebie.

Palemkowe pogostemony helferi to oczywiście objaw zbyt słabego oświetlenia.

Jeśli podmieniasz 20% wody, i lejesz 50/50 kran + RO to moim zdaniem na bank masz niedobory potasu - być może dawki z nawozów są za małe. Pytanie jeszcze jak wygląda sprawa z magnezem, bo z nim też mogą być problemy.

Zachowanie tęczanki, które opisałem wskazywałoby na objaw, który kiedyś ktoś bardziej obeznany u mnie określił mianem posocznicy...

Awatar użytkownika

Lech-u
Admin
Posty: 17873
Rejestracja: ndz paź 30, 2011 10:22 pm
Lokalizacja: Warszawa-Piaseczno
Na imię mam: Lech-u
Płeć:

Re: Armagedon - rośliny marnieją, rybki zdychaja - POMOCY !!!!

#38

Post autor: Lech-u » czw paź 22, 2015 12:28 pm

Pokaż Uwagi moderatora
Pozdrawiam serdecznie
Lech-u


Autor
Krzysiek69
Uczestnik
Posty: 21
Rejestracja: czw paź 23, 2014 2:51 pm
Lokalizacja: Warszawa
Na imię mam: Krzysztof

Re: Armagedon - rośliny marnieją, rybki zdychaja - POMOCY !!!!

#39

Post autor: Krzysiek69 » pt paź 23, 2015 12:22 pm

ROGATEK pisze:Z tego co tu czytam to chyba mamy do czynienia z kilkom rzeczami na raz, które się zbiegły w czasie
Też mam takie wrażenie. I im wiecej czytam tym coraz bardziej uswiadamiam sobie, że wiele rzeczy zaniedbałem lub nieprzestrzegałem żelaznych zasad. Cóż robiłem to nieświadomie i jestem pewien , ze juz ich nie popełnie. To takie moje katharsis.
ROGATEK pisze:Po pierwsze muszę spytać (bo chyba to jest jakiś trop) skąd miałeś ten żywy pokarm i co to było? To były sklepowe woreczeki, sklepowe rozważane czy przyniosłeś coś z natury?
To była ochotka i wazonowiec kupiony w sklepie w woreczku. Przepłukany pod bieżącą wodą. Gdzieś przeczytałem, że wazonowiec jest tłusty i może powodować problemy gastryczne u ryb , nawet wspomniana przez Ciebie posocznice. Pokarm żywy kupowałem raczej sporadycznie 1-2 razy w miesiącu. To co podaję z pokarmu suchego przedstawiłem w poprzednim poście.
ROGATEK pisze:Zachowanie tęczanki, które opisałem wskazywałoby na objaw, który kiedyś ktoś bardziej obeznany u mnie określił mianem posocznicy...
Dużo o tym czytałem i wydaje mi się, że to właśnie bakteria była przyczyna padania rybek. Napisałem "była", ponieważ obsada która pozostała wyglada bardzo dobrze. Od wtorkowego pojedyńczego zgonu nic "odpłynęło". Bacznie obserwuje loricarie, która podjadała padła rybę a miało to miejsce w niedzielę. Czyli mija prawie tydzień i żadnych zmian. Nigdzie nie znalazłem okresu inkupacji posocznicy. Sam już nie wiem, niektóre informacje o posocznicy mówią , ze to choroba zakaźna.
Zresztą z tego co sie dowiedziałem z netu to przyczyna posocznicy są (zacytuję z netu):
"POSOCZNICA:
posocznica w początkowym stadium jest praktycznie niezauważalna. Choroba zaczyna się od infekcji bakteryjnej jelit, dlatego należy obserwować odchody ryb. Nie atakuje zazwyczaj wszystkich ryb.

PRZYCZYNA: Bakterie, zła jakość wody (w tym głównie zły poziom azotanów), inne choroby
- Powodem choroby jest wzrost stężenia azotanów w wodzie zbiornika nieodpowiednia filtracja (skutek przerybienia) oraz bakterie (Pseudomonas punc tata - bakterie te znajdują się we wszystkich rodzajach wód). Bakterie atakują narządy ryb, szczególnie układ krążenia.
- przekarmiane, zwłaszcza pokarmem tłustym. Szczególnie podatne są labiryntowce.

- Mniej bezpośrednią przyczyną posocznicy u ryb jest wpuszczenie nowych ryb bez kwarantanny (również rośliny lub dekoracje bez odpowiedniego odkażenia).
- Co ciekawe objawy zewnętrzne posocznicy nie muszą występować razem (najczęściej nie występują, stąd dodatkowa trudność diagnozy).
- może zostać wywołany praktycznie przez wszystko (wirusy, bakterię czy grzyby)"

Nadmienie , że bakteria wywołujaca posocznicę jest w kazdym zbiorniku i normalnie nie jest szkodliwa dla ryb. Musza zajść jakieś niekorzystne zmiany aby stała się killerem w akwarium.

W zasadzie 90% objawów znalezionych w necie pasuje:
- atakuje nie wszystkie ryby (stare, chore, zestresowane - nie maja szans)
- objawy różne (rozbory galaxy - blade, klinowa - wytrzeszcz oczu, tęczanka - zmiany na łuskach w okolicy brzucha, poszarpana płetwa ogonowa)
ojawy u wszystkich: brak apetytu, apatia, chowanie lub pływanie przy powierzchni
- zgon nastepje bardzo szybko ( rano ryba wyglada normalnie, w ciagu dnia robi się apatyczna, wieczorem podczas karmienia nie je i zaczyna się chować, moga byc tez juz widoczne zmiany(wytrzeszcz, poszrpana płetwa) - rano trup) czyli srednio 24 godziny.


Postanowiłem wyciagnąc wnioski z powyższego i zastosować poniższy plan naprawczy. Wierzę, że nie wszystko stracone i nie bedę musiał restartować zbiornika i patrzec jak zycie w baniaku zamiera. Oczywiście prosze o korekty jesli coś nie tak zrozumiałem

- podstawowa przyczyna jest zła jakość wody
*No2=0 natomiast azotany NO3 = 20 - dosadzenie roslin szybkorosnacych aby zbić NO3
*czestrze niż raz w tygodniu zmiana waty filtracyjnej i usuwanie resztek roślin, które zbieraja się w jednej z komór filtra tuż pod pompką
* napowietrzanie 24h
* pH=8 - nie wiem jak zbić (powodem jest żwir)
* podmiany wody raz w tygodniu 10-15% w proporcjach 70% wody z RO
* uzdatnienie wody dolewanej do akwarium - tu czekam na sugestie
* zaprzestanie nawozenia gotowymi wieloskładnikowymi nawozami - ewentualnie może ktos zasugeruje co konkretnie powinienem wlać, aby nie zaszkodzić faunie

- kolejna przyczyna to karmienie
* ograniczenie karmienia (teraz karmię codziennie i wydaje mi się , że mogło być tego za dużo) co drugi dzień tylko jedzenie, które zbierane jest z powierzchni (do tej pory oprócz powyższego wrzucałem jeszcze kilka - kilkanaście granulek dla ryb dennych, raczków i krewetek)
* zmiana karmy na bardziej witaminiziowaną - może jakieś propozycje bo nie wiem
* zaprzestanie kupowania żywego pokarmu

Musze też cos zmienić jesli chodzi o rosliny. Rogatrek napisał, że te brązowe części roslin to glony, a ja cały czas myslałem, że to gnicie roslin.
- ograniczę świecenie do 8 godzin (teraz 11-12)
- zaprzestanę wlewania żelaza
- poprawienie kondycji rosli poprzez nawożenie - tylko prosze o pomoc, bo z tego co widze lanie gotowych produktów plus dodatkowe zelazo i potas na niewiele sie zdały
- zaprzestanie carbo
- zwiekszenie oswietlenia (teraz jest 0,5W/l) zmieniłem świetlówki i odbłyski (niestety Juwel nie produkuje wiekszej mocy, potrzeba dokupienia kolejnej belki (duży koszt i wtedy nie będzie pokrywy a w domu sa koty). Moze ma ktos jakis pomysł na zamontowanie dodatkowego oswietlenia

Czytałem też o leku Bactopur Direct. Czy zastosować go profilaktycznie?


Chciałem podziekować wszystkim za uwagi a szczególnie Rogatkowi za cenne spostrzeżenia. Oczywiście czekam na recenzje mojego planu. Choć akwarium mam ponad rok nie uważam się za akwarystę, więc prosze mnie nie linczować i być wyrozumiałym.


Dein

Armagedon - rośliny marnieją, rybki zdychaja - POMOCY !!!!

#40

Post autor: Dein » pt paź 23, 2015 12:37 pm

Zmieniając tyle rzeczy na raz, nie masz szans zgadnąć, co tak naprawdę doprowadziło do kryzysu i co go zażegnało. ba - jeśli go nie zażegnasz, nie będzie wykluczone, że to przez rozległe zmiany w prowadzeniu baniaka.

IMO to nie posocznica. Przytoczony przez Ciebie opis z netu to jakiś chaos totalny. Próba wrzucenia do jednego worka wszelkich nie do końca zdiagnozowanych objawów wywołanych zaniedbanymi infekcjami i brudem. Tak jest najwygodniej, tak powstają mity o posocznicy i potem posocznicą tłumaczy się każdy podejrzany zgon, każdą dolegliwość, której nie udało się wyleczyć. Diagnoza ciężka sprawa, ale to szkodliwe podejście - postrzępiona płetwa - posocznica, wytrzeszcz- posocznica, uszkodzona łuska - posocznica, brak objawów - posocznica.Pozamiatane.


Rrrrogaty

Armagedon - rośliny marnieją, rybki zdychaja - POMOCY !!!!

#41

Post autor: Rrrrogaty » pt paź 23, 2015 1:44 pm

Jeżeli kupiłeś pokarm w sklepie i pokarm był żywy (bez widocznych padniętych robali) to jakoś ciężko mi uwierzyć, by mógł on być przyczyną infekcji. Z drugiej zaś strony często się słyszy, by ochotki raczej unikać, ale to trochę taka akwarystyczna legenda chyba. Spytam tylko jeszcze dla pewności - to był zakup w sklepie akwarystycznym, a nie wędkarskim?

Co do roślin to możesz być pewien, że jest to jakaś forma glona. Gnijace rośłiny to wiesz... krotka piłka. Dzisiaj gniją, a jutro się rozpadają i masz w akwarium tylko masę pływających liści i na wpół rozpuszczonych łodyg.

Co do zmian w nawożeniu to ja bym raczej ograniczył żelazo o połowę, zwiększył dawki potasu dwukrotnie nawet i nie zaprzestawał carbo (on może tylko pomóc, a nie zaszkodzi). Z oświetleniem bym nie szalał. Raptem pogostemon troche Ci kuleje. Dla niego jednego nie warto robić inwestycji. Świecenie również zostaw na aktualnym poziomie. No i zacząłbym od jakiejś większej, 40-50% podmiany dobrze odstanej wody.


Dein

Armagedon - rośliny marnieją, rybki zdychaja - POMOCY !!!!

#42

Post autor: Dein » pt paź 23, 2015 2:39 pm

Ja bym zaczął od ograniczenia karmienia, połączonego z paroma podmianami.

U mnie rośliny marniały w podobny sposób, kiedy akwarium zostawało pod opieką człowieka, który lubił karmić. Upajał się tym karmieniem. Resztki żarcia zalegały na roślinach, przytykały gąbkę w filtrze i walały się po akwarium w postaci nieprzetrawionych fragmentów już wydalonych. Osłabiało to zwłaszcza rosliny o szeroki, delikatnych liściach. No i rogatek wyglądał jak zardzewiała choinka. Takie przyduszone, że słabo przyswajały dobra i poddawały się glonom wyjątkowo.

Taka mogła zajść reakcja łańcuchowa. Jeśli karmisz zbyt obficie zwierzaki, cierpią po jakimś czasie zwierzaki, bo przekarmianie to nie tylko niestrawność. To otłuszczenie narządów, zapalenia narządów, zaparcia, słabsza kondycja. Ale też niemiłe to dla roślin. I rośliny nie biorą wydajnie udziału w oczyszczaniu wody, co także wpływa negatywnie na kondycję ryb.

W ogóle bym przez chwilę nie nawoził i nie cudował. Zjechał z tym NO3, karmił mniejszymi porcjami, woda zrobi się "lżejsza", pewnie wyjdą jakieś niedobory, ale łatwiej będzie ocenić, czego brakuje.

Awatar użytkownika

Christo
Fanatyk
Posty: 1198
Rejestracja: pn sie 19, 2013 8:58 pm
Lokalizacja: Zegrze
Płeć:

Armagedon - rośliny marnieją, rybki zdychaja - POMOCY !!!!

#43

Post autor: Christo » sob paź 24, 2015 11:09 am

Wazonkowiec jest bezpiecznym i wartościowym pokarmem, tyle że do okazjonalnego karmienia. Przy ciągłym faktycznie może powodować otłuszczenie. Na temat ochotki zdania są podzielone. Sporo osób stosuje i poleca. Sam też stosowałem do zrobienia pierwszego przypału. Sprawa jest bardziej złożona - zależy od źródła i jakie gatunki się nią karmi. Przy nadużywaniu nawet ta z tzw pewnego źródła także może prowadzić do otłuszczeń, zaparć i śmierci ryb. Wazonkowiec będzie dla niej dobrym substytutem więc polecam tak właśnie zastąpić. Nie do końca rozumiem politykę sklepu - oferują ochotkę i wazonkowca wymieszane w jednym woreczku?

Na resztę sam już sobie odpowiedziałeś. NO2 trzeba stale trzymać na 0, NO3 poniżej 20. Wszystkie objawy które wymieniłeś (a także to co robiłeś i pomierzyłeś) pasują do zatruć także nie widzę sensu poświęcania ryb i poszukiwania jakiejś tajemniczej choroby. Posocznica nie pasuje. Postępuje po woli. Przy niezbyt zaawansowanych, ale widocznych stanach, przywracając odpowiednie warunki można nawet niemal zatrzymać chorobę i ryba żyje jeszcze klika miesięcy. Baktopur to radykalny wręcz rzeźnicki środek na pewno nie do zabaw profilaktycznych.

Zawsze lepiej mieć napowietrzanie, co najwyżej rośliny będą trochę gorzej rosły i podniesie się pH. Jednak większą kaszaną jest podusić ryby.

Plan jest dobry. Wziąłbym jeszcze pod uwagę zwiększenie udziału RO w podmianach, zwłaszcza że w kranie płynie NO3 =20. Sprawdź tylko czy wszystkim Twoim rybo będzie to odpowiadało np tu http://www.seriouslyfish.com" onclick="window.open(this.href);return false; (trzeba wpisywać aktualne łacińskie nazwy gatunków, chyba że znasz angielskie). Podmiany raczej bym polecał małe-średnie. "Lepiej mniej, a częściej".
Najgroźniejszym dla ryb czynnikiem chorobotwórczym jest sam akwarysta.

Aktualnie…
- biotopy azjatyckie: 243, 175, 156 i 50l
- biotopy południowoamerykańskie: 300, 128 i 60l
- Afryka 200l
- Nowa Gwinea 112l

…restrukturyzacja, a raczej cięcia w toku…


Autor
Krzysiek69
Uczestnik
Posty: 21
Rejestracja: czw paź 23, 2014 2:51 pm
Lokalizacja: Warszawa
Na imię mam: Krzysztof

Armagedon - rośliny marnieją, rybki zdychaja - POMOCY !!!!

#44

Post autor: Krzysiek69 » sob lis 07, 2015 2:22 pm

Cześć,
Minął prawie miesiac od pomoru ryb. Chciałem zdać Wam relację jak sytuacja wyglada na dzień dzisiejszy.
Zgodnie z tym co mi sugerowaliście do wielu rad się zastosowałem i prawdę mówiac efekt jest zdumiewający.
Otóż przez ostatni miesiąc co tydzień podmieniałem 10% wody (pierwsza podmiana 20%), zaprzestałem dolewania czegokolwiek, zacząłem napowietrzać, dokładnie co tydzień czyściłem dno, lekko zmieniłem aranżację aby mieć jak największy dostęp, nawet do zakamarków i zacząłem karmić dużo mniej niż wszesniej.
Od rozpoczęcia tych zabiegów nie miałem zadnych strat w rybach. Szkoda tylko że została ich mniej niz połowa.
Rośliny znów zaczęły rosnąć, nawet te które od dłuższego czasu nawet nie drgnęły. Wczoraj musiałem zrobić przycinke i jak za starych czasów wyszła spora porcja. Krynia wzmocniła sie i wypusciła kolejne wasy, dużego heńka nie nadążam przycinać, mchy zaczęły rosnąć. najlepiej to widać na willow, żabienica wypuściła kilka solidnych liści , bez tego brązowego nalotu - teraz wiem że to glony.
Parametry wody w normie, choć dziwne było że po pierwszej podmianie raz było NO2 a raz nie. Teraz cały czas 0. Podmieniam tez więcej wody z RO i NO3 spadło do 10.
Wnioski jakie wyciagnąłem z lekcji to przede wszystkim:
- mniej karmić
wczesniej sypałem sporo, mysląc, że to co spadnie na dno zostanie zjedzone przez krewetki, oprócz tego pokarm dla glonojadów, raczków - teraz jak na to patrzę to zdecydowanie za dużo
- częściej i dokładniej czyścić dno
wczesniej sporadycznie czysciłem dno maslac ze natura zrobi swoje, wszak parametry wody były ok (oczywiście te które miałem możliwość sprawdzić)
- napowietrzać
wcześniej wylot z fitra był tak ukierunkowany żeby woda falowała, teraz jest napowietrzanie

Doszukiwałem się chorób i zarazy, a to zwykle zaniedbaniay w akwarium. Cały czas miałem swiadomośc , że wszystko robię dobrze. Przecież co dwa tygodnie podmiana wody, przycinki itp. Nie przypuszczałem tylko ze aż tyle syfu zbiera się na dnie i trzeba je czesto i solidnie przefitrować. Jak już wczesniej wspomniałem zmieniłem troszkę aranzacje aby mieć lepszy dostęp do jak najwiekszej powierzchi dna. Gdybym teraz zakładał akwarium zrobiłbym to zupełnie inaczej:)
Wszystkim bardzo dziekuje za porady i sugestie.

A teraz kilka obserwacji:
1. W akwarium mam 4 slimaki helmet - z reguły sa gdzieś zakopane - zauważyłem że jak NO2 było inne jak 0 slimaki wychodziły na szyby. Może to zbieg okoliczności, ale zawsze jak mierzyłm NO2 i było rózne od zera slimaki były na szybach, jak jest 0 to ich nie widzę.
2. Kosiarki - 2 sztuki maja ponad rok sa od poczatku akwarium (10 cm ) - odkad mniej karmię zasmakowały w małych krewetkach i mchach. Liczba krewetek na okoko zmalał o połowę , a sam byłek kilka razy świadkiem jak skutecznie polowały na krewetki. Asystowała im rozbora galaxy która zżerała to co zostało z krewetki. Chyba będę je musiał oddać.
3. Rybki - po tych wszystkich zmianach wszystkie rybki mają się bardziej ku sobie. Wczoraj dokupiłem dwie rozbory galaxy ( po tragedii została jedna) i cały czas jestem w szoku co się z nimi dzieje. Na korzeniu mam posadzony Subwassertang w którym galaxy nurkują ganiaja się, wyglada to tak jak błazenki na ukwiałach. Fajnie to wyglada.

Teraz bede chciał odbudować stan rybek i bardziej dbać o ich dom:)

Jak to dobrze, ze istnieje takie forum z pasonatami, którzy pomogą w kazdej sytuacji. Niechaj moc bedzie z Wami !!!!

Awatar użytkownika

Christo
Fanatyk
Posty: 1198
Rejestracja: pn sie 19, 2013 8:58 pm
Lokalizacja: Zegrze
Płeć:

Armagedon - rośliny marnieją, rybki zdychaja - POMOCY !!!!

#45

Post autor: Christo » sob lis 07, 2015 2:43 pm

Jeśli odmulanie stanowi dla Ciebie problem - polecam gruby piasek (ok 1mm). Można go nawet dosypać na żwir, choć ten drugi będzie pewnie z czasem trochę wyłaził. Może znowu będziesz zdumiony efektem. :)
Najgroźniejszym dla ryb czynnikiem chorobotwórczym jest sam akwarysta.

Aktualnie…
- biotopy azjatyckie: 243, 175, 156 i 50l
- biotopy południowoamerykańskie: 300, 128 i 60l
- Afryka 200l
- Nowa Gwinea 112l

…restrukturyzacja, a raczej cięcia w toku…


Ludek
Gaduła
Posty: 163
Rejestracja: pt lut 13, 2009 12:51 am
Lokalizacja: Bródno
Płeć:

Re: Armagedon - rośliny marnieją, rybki zdychaja - POMOCY !!!!

#46

Post autor: Ludek » sob lut 06, 2016 12:42 pm

Christo pisze:Jeśli odmulanie stanowi dla Ciebie problem - polecam gruby piasek (ok 1mm). Można go nawet dosypać na żwir, choć ten drugi będzie pewnie z czasem trochę wyłaził. Może znowu będziesz zdumiony efektem. :)
A co to daje?
220 l

Awatar użytkownika

rudy1986
Noble
Posty: 2927
Rejestracja: śr kwie 06, 2011 9:57 pm
Telefon: 531694684
Lokalizacja: Goclaw/Legionowo
Na imię mam: Lukasz
Płeć:

Re: Armagedon - rośliny marnieją, rybki zdychaja - POMOCY !!!!

#47

Post autor: rudy1986 » sob lut 06, 2016 12:47 pm

Usuwasz odchody i resztki etc. Rzeczy ktore z czasem i rozkladaja i blokuja filtr jak i rowniez w momencie rozkladu zmieniaja niektore parametry

telefonotapatalkniete

ODPOWIEDZ