Preparowanie korzeni - skutki uboczne

Zaczynasz przygodę z akwarystyką? Koniecznie przeczytaj ten dział :!:
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika

Autor
YOeLL
Bywalec
Posty: 76
Rejestracja: pn sty 29, 2018 12:37 pm
Lokalizacja: Warszawa / Sadyba
Na imię mam: Marcin
Płeć:

Preparowanie korzeni - skutki uboczne

#1

Post autor: YOeLL » wt cze 12, 2018 9:31 pm

Mam korzenie, owocówki (siakieś wiśnie, jabłonie itp).
Wylądowały w pojemniku, zalałem wodą celem zmiękczenia przeciwnika, czyli kory aby za czas jakiś łatwiej dało się ją usunąć.

Korzenie dociążone, żeby nie wypływały.

Sama woda po kontakcie z korzeniami: brudna, "zaglucona" itd. Ogólnie pejzaż ze zdjęcia to to nie jest.

Wszystko daje radę dopóki nie zabieram się za wymianę wody. Poruszenie tafli sprawia, że z pojemnika wali jak z murzyńskiej chaty na wiosnę albo jak kto woli "śmierdzi aż w oczy szczypie".

Podmianki robiłem już dwie, średnio co 5 dni i efekt zapachowy taki sam, żeby nie powiedzieć że za drugim razem było grubiej.

Jak odczytać takie znaki? Wróża Macieja na forum chyba nie ma, więc może podpowiecie?
- to normalne i tak ma być - czyli mam przerypane bo zbiornik stoi na open-space i całe piętro ma co wąchać
- to nienormalne i korzenie gniją, więc mam je wywalić i szukać innych
- to nienomalne... tu wstaw dowolną wypowiedź :)

Awatar użytkownika

marcinzabki29
Cesarz
Posty: 10973
Rejestracja: pn kwie 13, 2015 9:15 pm
Telefon: 501124489
Lokalizacja: Ząbki
Na imię mam: Marcin
Płeć:

Preparowanie korzeni - skutki uboczne

#2

Post autor: marcinzabki29 » wt cze 12, 2018 9:36 pm

A możesz już je obrać z kory?
Sam "rdzeń" nie powinien waniać - tak myślę.
Pewnie to wina kory...
Pozdrawiam Marcin

Awatar użytkownika

Miro
Arcymistrz
Posty: 4901
Rejestracja: ndz sty 13, 2013 8:29 pm
Lokalizacja: Centrum
Płeć:

Preparowanie korzeni - skutki uboczne

#3

Post autor: Miro » wt cze 12, 2018 9:39 pm

posól na maxa wodę

Awatar użytkownika

Autor
YOeLL
Bywalec
Posty: 76
Rejestracja: pn sty 29, 2018 12:37 pm
Lokalizacja: Warszawa / Sadyba
Na imię mam: Marcin
Płeć:

Preparowanie korzeni - skutki uboczne

#4

Post autor: YOeLL » wt cze 12, 2018 9:44 pm

marcinzabki29 pisze:
wt cze 12, 2018 9:36 pm
A możesz już je obrać z kory?
Nie próbowałem. Rano było blisko samosądu, szczególnie z rąk jednej przesadnie wrażliwej na zapachy gwiazdy firmowej.

Może w poniedziałek kolega sprawdzi, bo ja szczęśliwie zaczynam urlop. A współpracownicy mi zapomną do mojego powrotu dzisiejszy poranek ;)
miro pisze:
wt cze 12, 2018 9:39 pm
posól na maxa wodę
Wsypałem dzisiaj 3kg soli na niecałe 300L wody. Styknie czy dopsypać drugie tyle, bo mam w zapasie?

Awatar użytkownika

marcinzabki29
Cesarz
Posty: 10973
Rejestracja: pn kwie 13, 2015 9:15 pm
Telefon: 501124489
Lokalizacja: Ząbki
Na imię mam: Marcin
Płeć:

Preparowanie korzeni - skutki uboczne

#5

Post autor: marcinzabki29 » wt cze 12, 2018 9:45 pm

A może warto wsadzić jakieś "mieszadełko"?
Pozdrawiam Marcin

Awatar użytkownika

ahr
Zapaleniec
Posty: 436
Rejestracja: wt mar 15, 2016 6:13 pm
Lokalizacja: Bielany
Na imię mam: Piotr
Płeć:

Preparowanie korzeni - skutki uboczne

#6

Post autor: ahr » wt cze 12, 2018 9:47 pm

A te korzenie to dobrze martwe były? Ususzone na wiórek?
Chyba po urlopie śladu po akwarium nie będzie jak ktoś tą kiszonkę rozleje... ;-)
"I may be an idiot, but I'm not stupid"

Awatar użytkownika

Autor
YOeLL
Bywalec
Posty: 76
Rejestracja: pn sty 29, 2018 12:37 pm
Lokalizacja: Warszawa / Sadyba
Na imię mam: Marcin
Płeć:

Preparowanie korzeni - skutki uboczne

#7

Post autor: YOeLL » wt cze 12, 2018 9:49 pm

marcinzabki29 pisze:
wt cze 12, 2018 9:45 pm
A może warto wsadzić jakieś "mieszadełko"?
Tzn.? Filtr jakiś zapodać?
ahr pisze:
wt cze 12, 2018 9:47 pm
A te korzenie to dobrze martwe były? Ususzone na wiórek?
Tak, wysuszone. Coś koło roku czasu na powietrzu leżały.
Z tym rozlaniem nie będzie łatwo, na szczęście :)

Awatar użytkownika

marcinzabki29
Cesarz
Posty: 10973
Rejestracja: pn kwie 13, 2015 9:15 pm
Telefon: 501124489
Lokalizacja: Ząbki
Na imię mam: Marcin
Płeć:

Preparowanie korzeni - skutki uboczne

#8

Post autor: marcinzabki29 » wt cze 12, 2018 9:51 pm

Wystarczy jakakolwiek głowiczka.
Pozdrawiam Marcin

Awatar użytkownika

Miro
Arcymistrz
Posty: 4901
Rejestracja: ndz sty 13, 2013 8:29 pm
Lokalizacja: Centrum
Płeć:

Preparowanie korzeni - skutki uboczne

#9

Post autor: Miro » wt cze 12, 2018 9:53 pm

soli nigdy nie jest za dużo.
Ja mam taki korzeń z Czrnegom Bzu też tak śmierdział.
Po wymoczeniu w solance 1/2 smrodu zniknęła.
A po włożeniu do akwa ,tak eksperymentalnie na tydzień można powiedzieć że smród całkiem (prawie) zniknął.

Awatar użytkownika

Autor
YOeLL
Bywalec
Posty: 76
Rejestracja: pn sty 29, 2018 12:37 pm
Lokalizacja: Warszawa / Sadyba
Na imię mam: Marcin
Płeć:

Preparowanie korzeni - skutki uboczne

#10

Post autor: YOeLL » wt cze 12, 2018 9:57 pm

Dzięki za wskazówki. W poniedziałek się powalczy. Oby z sukcesem


Zbyszek
Noble
Posty: 397
Rejestracja: śr kwie 03, 2013 4:32 pm
Lokalizacja: Brwinów
Płeć:

Preparowanie korzeni - skutki uboczne

#11

Post autor: Zbyszek » śr cze 13, 2018 8:14 am

Musisz postarać się okorować drewno - jeśli jeszcze nie chce odchodzić kora to po trochu, po kawałku ją usuwać i moczyć a z czasem uda się usunąć całą. Wskazane są jak najczęstsze wymiany wody, osobiście nie sole wody do moczenia korzeni, ale jest to dobry sposób ze względu na bakteriobójcze i grzybobójcze jej działanie. Trzeba pamiętać, że po moczeniu w solance należy jak najdokładniej usunąć sól z drewna bo niektóre gatunki zwierząt akwariowych są na nią bardzo wrażliwe - np. zbrojniki. Procesy gnilne najbardziej zachodzą pomiędzy korą a drewnem - w obrębie tzw. łyka i miazgi, najbardziej miękkiej część drzewa. Dlatego nie należy stosować w akwarium nie okorowanego drewna.
Ostatnio zmieniony śr cze 13, 2018 8:32 am przez Zbyszek, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika

Psyho
Noble
Posty: 1985
Rejestracja: pn mar 10, 2014 9:14 pm
Lokalizacja: Warszawa, Nowodwory
Na imię mam: Mariusz
Płeć:

Preparowanie korzeni - skutki uboczne

#12

Post autor: Psyho » śr cze 13, 2018 12:04 pm

Jesteś już drugą osobą jaką znam która ma śmierdzący problem z korzeniami z drzewa owocowego. Może to przypadek a może zwyczajnie te korzenie mniej nadają się do akwarium niż inne. Co do moczenia korzeni to wstyd przyznać ale nigdy nie preparowałem w jakiś wyjątkowy sposób korzeni które wkładałem do akwarium. No może na początku, lata temu coś tam wygotowałem :) Zazwyczaj tylko traktuję wrzątkiem i wkładam do zbiornika, nie usuwam też kory jeżeli takowa jest. Może miałem szczęście a może zwyczajnie zbiornik sobie radził.
Jakaś pompka mieszająca wodę na pewno by się przydała , sól też pomoże jednak licz się z tym że te korzenie zwyczajnie się nie nadają i nic z nich nie będzie oprócz smrodu

ODPOWIEDZ