Roślinki naprawdę mało wymagające.

Zaczynasz przygodę z akwarystyką? Koniecznie przeczytaj ten dział :!:
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika

Autor
marcinzabki29
Cesarz
Posty: 10975
Rejestracja: pn kwie 13, 2015 9:15 pm
Lokalizacja: Ząbki
Na imię mam: Marcin
Płeć:

Roślinki naprawdę mało wymagające.

#1

Post autor: marcinzabki29 » śr kwie 25, 2018 8:11 pm

Jak wiadomo w większości akwariów Chcemy mieć roślinki.
I zawsze na początku mamy ten sam problem - Jakie?
Ze swojego - niedużego - doświadczenia, chciałbym opisać kilka z nich.
Roślinki te rosną praktycznie w każdych warunkach.
Być może w samym żwirze czy piasku nie urosną, ale gdy włożymy cokolwiek w podłoże, to z pewnością dadzą radę.
Może to być ziemia, kulki GT lub pałeczki nawozowe.

Na początek Pogestemon Octopus, roślinka bardzo szybko rośnie.
Budowa - z łodygi - w starszych roślinkach jest dosyć gruba, czasami przekracza 0,5 cm - odchodzą długie, na kilkanaście centymetrów, liście, szerokość liści około 0,5 cm.
Z każdego międzywęźla odchodzą cztery liście. Odległość pomiędzy miedzywęźlami jest różna, im bliżej - więcej światła, tym krótsze przerwy.
Można ją dosyć szybko zagęścić, wystarczy przyciąć roślinkę tuż nad międzywęźlem.
Wtedy najczęściej wyrastają z tego miejsca przynajmniej dwie odnogi, ale zdarza się, że nawet cztery.

To jest ta po prawej stronie, na obydwóch zdjęciach.
Obrazek

Obrazek

Ludwigia Green.
Jak sama nazwa wskazuje - jest zielona.
Budowa - z łodygi, też dość masywnej - odchodzą na przemian liście wielkości około 3 cm i szerokości około 1,5 cm.
Bardzo często zdarza się, że puszcza tzw boczne korzenie.
Im więcej światła, tym większe i więcej ich wyrasta z łodygi.
Jeżeli komuś to przeszkadza, to można je ucinać.
Przy bardzo małej ilości światła, dolne liście będą po prostu odpadać, dlatego nie należy jej sadzić bardzo gęsto w takich akwariach.

Obrazek

Kryptokoryny - Zwartki
Tym roślinkom wystarczy mało światła.
Sadzimy je bardziej z przodu akwarium, niekoniecznie przy samej szybie, ale z przodu.
Budowa - każda Kryptokoryna zbudowana jest tak samo, z podłoża wychodzi liść na krótkiej łodydze.
Wielkość liści jak i grubość łodyg jest różna, zależy oczywiście od rodzaju.
Kryptokoryny potrafią się bardzo długo aklimatyzować - nawet ponad miesiąc.
Przez ten czas będą po prostu wegetować, nie powinny tracić liści, ale nie będą też rosnąć.
Należy jednak pamiętać o jednym - jeżeli już się zaaklimatyzują, to potrafią bardzo szybko się rozrastać.
Z boku zaczynają wyrastać nowe roślinki.
Ciężko jest ich się pozbyć z akwarium.
I jeszcze jedna sprawa - mają bardzo, naprawdę bardzo rozwinięty system korzeniowy,
mogą one sięgać nawet kilkadziesiąt cm u starszych roślin.
W związku z tym nie trudno sobie wyobrazić co się stanie, gdy będziemy chcieli taką roślinkę wyjąć z podłoża.
W zależności od gatunku, mogą rosnąć nawet do 50 cm, przynajmniej tak było u mnie.

Kryptokoryna Pontederolistna lub Sercolistna - niestety tego nie jestem pewien. Są one do siebie bardzo podobne.

Obrazek

Kryptokoryna Wendtii.
Charakteryzuje się tym, że brzegi liści są karbowane.

Obrazek

Są także inne gatunki, ponieważ nie jestem pewny nazw, to pokażę tylko zdjęcia

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Nadwódka Szerokolistna.
Kolejna łodygowa roslinka.
Budowa - z łodygi wyrastają po dwa liście.
Wielkość liści długość około 4 cm, szerokość około 1 cm.
Należy uważać podczas sadzenia "dorosłych" roślin, ponieważ jest ona bardzo krucha i możemy ją niechcący złamać.
Przy powierzchni może robić się czerwonawa, czyli przy większej ilości światła.

Obrazek

Obrazek

Rotalka Indica.
Kolejna łodygowa roślinka.
Budowa - cienka łodyga 2/3 mm - chociaż czasami może być troszkę grubsza,
Z każdego międzywęźla odchodzą po trzy listki, długość około 1,5 cm, szerokość około 3 mm.
Tak samo jak poprzednia, blisko tafli wody - czyli światła - liście mogą się robić czerwonawe i łodyga robi się grubsza.
Również liście rosną gęściej.

Obrazek

Obrazek

Anubias.
Jest to roślinka której nie sadzi się zazwyczaj w podłożu.
Napisałem - zazwyczaj - ponieważ można tak zrobić, pod warunkiem, że nie zakopiemy kłącza.
Ale zdecydowanie łatwiej jest ją przymocować do korzenia, kamienia, czy tez innej aranżacji.
Anubiasa zdecydowanie lepiej jest umieścić w zaciemnionym miejscu.
Przy większej ilości światła na liściach zacznę się pojawiać brzydki nalot - są to glony.
Anubiasy przede wszystkim różnią się wielkością liści, są też odmiany które różnią się kolorem.
Budowa - z kłącza odchodzą pojedyncze liście na masywnych łodygach.
Jest to bardzo twarda roślina - mam tu na myśli jej wytrzymałość mechaniczną.

Wierzcie mi na słowo, że ta roślinka z pierwszego zdjęcia jest bardzo mała.
Jej liście, a właściwie listki, maja wielkość około 3 na 1,5 cm

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Najas.
Tej roslinki nie sadzimy w podłoże.
Możemy ją po prostu wrzucić do akwarium i na pewno gdzieś się zahaczy.
Jest bardzo krucha i łatwo się łamie, ale nie przeszkadza jej to w dalszym wzroście.

Obrazek

Obrazek

Rogatek
Roślinka pływająca, polecana przy zakładaniu akwarium.
Możemy oczywiście wsadzić ją w podłoże, najlepiej małą kępkę.
Budowa - bardzo cienka łodyżka z której, z międzywęźla, wyrastają bardzo gęsto "igłowate" listki.
W mniej sprzyjających dla niej warunkach, odstęp pomiędzy międzywęźlami robi się większy.
Jednak najczęściej rosnie naprawdę szybko, nawet kilka cm na dobę.

Obrazek

Z pewnością są jeszcze inne bardzo mało wymagające roślinki.
Nie pisałem gdzie sadzimy wymienione roślinki, ale po zdjęciach można się zorientować które jak wysokie rosną, więc wiadomo czy posadzić je z przodu, po środku czy też z tyłu.
Jeszcze kwestia przycinania roślin.
Wszystkie łodygowe rośliny można spokojnie ciąć, w zasadzie w dowolnym miejscu.
Trzeba tylko spełnić jeden warunek - powinniśmy zostawić roslinkę o wysokości przynajmniej trzech międzywęźli.
W przypadku Rotalki tniemy po prostu na wysokości około 10 cm - cm w te czy we wte, nie zrobi różnicy.
Jeżeli jeszcze znacie jakieś naprawdę mało wymagające roslinki i Macie ich zdjęcia, to zapraszam do uzupełnienia wątku.
Ostatnio zmieniony czw kwie 26, 2018 9:10 am przez Lech-u, łącznie zmieniany 3 razy.
Pozdrawiam Marcin


DanielP
Noble
Posty: 708
Rejestracja: wt kwie 25, 2017 9:52 am
Lokalizacja: Szczaki/Warszawa
Na imię mam: Daniel
Płeć:

Roślinki naprawdę mało wymagające.

#2

Post autor: DanielP » śr kwie 25, 2018 8:19 pm

Kawał dobrej roboty odwaliłeś!Dwa podstawowe anubiasy, które są bardzo często hodowane w akwariach to nana (osiągający małe rozmiary jeśli chodzi o wysokość) i barteri (potrafi urosnąć bardzo wysoki, moj ma 55 cm wysokości i już mu mało miejsca). Moje anuniasy przetrwały mimo obecności wielu roślinożernych pielęgnic. Nie dały rady tylko dorosłym uaru,ktoŕe w noc zostawiły tylko korzonki i szczątki łodyg.Do listy tej dodałbym też nurzańca, który też ma małe wymagania zarówno świetlne jak i te związane z podłożem w którym rośnie.
Obrazek
Ostatnio zmieniony śr kwie 25, 2018 8:29 pm przez DanielP, łącznie zmieniany 5 razy.


Tygrys
Fanatyk
Posty: 1540
Rejestracja: pn kwie 06, 2015 3:12 pm
Lokalizacja: malopolska
Płeć:

Roślinki naprawdę mało wymagające.

#3

Post autor: Tygrys » śr kwie 25, 2018 8:32 pm

Zabienica amazonska,też latwa hodowli

Awatar użytkownika

Autor
marcinzabki29
Cesarz
Posty: 10975
Rejestracja: pn kwie 13, 2015 9:15 pm
Lokalizacja: Ząbki
Na imię mam: Marcin
Płeć:

Roślinki naprawdę mało wymagające.

#4

Post autor: marcinzabki29 » śr kwie 25, 2018 9:12 pm

DanielP pisze:
śr kwie 25, 2018 8:19 pm
Do listy tej dodałbym też nurzańca, który też ma małe wymagania zarówno świetlne jak i te związane z podłożem w którym rośnie.
Pozwolisz, że małe, co nie co, dopiszę.
Jak widać na zdjęciu, budowa Nurzańca to długie liście wychodzące prosto z podłoża.
Długość liści może dochodzić nawet do 1,5 metra.
Jeżeli już się zadomowi - co jest bardzo częste - to potrafi być bardzo ekspansywną roślinką.
Bardzo szybko się rozrasta, w ten sposób, ze z podziemnych korzeni co kilka cm wyrastają nowe roślinki.
A i szybkość wzrostu jest bardzo szybka.
Istnieje też jego odmiana - Gigantea - liście są szersze - około 2 cm - i zdecydowanie dłuższe.
Mając Gigantee u siebie, zdarzało się znaleźć liść o długości przekraczającej dwa metry.
Więc ta odmiana jest polecana raczej do dużych zbiorników.
Ostatnio zmieniony śr kwie 25, 2018 9:18 pm przez marcinzabki29, łącznie zmieniany 1 raz.
Pozdrawiam Marcin


DanielP
Noble
Posty: 708
Rejestracja: wt kwie 25, 2017 9:52 am
Lokalizacja: Szczaki/Warszawa
Na imię mam: Daniel
Płeć:

Roślinki naprawdę mało wymagające.

#5

Post autor: DanielP » śr kwie 25, 2018 9:36 pm

Zgadza się. Jeden z mniejszych nurzańcy to np. śrubowy.

Awatar użytkownika

YOeLL
Bywalec
Posty: 76
Rejestracja: pn sty 29, 2018 12:37 pm
Lokalizacja: Warszawa / Sadyba
Na imię mam: Marcin
Płeć:

Roślinki naprawdę mało wymagające.

#6

Post autor: YOeLL » śr kwie 25, 2018 9:40 pm

BTW - arcyzacnie opracowane, więc może posunę do małej prośby:
marcinzabki29 pisze:
śr kwie 25, 2018 8:11 pm
Jak wiadomo w większości akwariów Chcemy mieć roślinki.
Gdybyś to napisał 4 miesiące temu, o ileż by mi było łatwiej żyć :)

Wieść niesie, że niektórzy chcieliby też mieć mchy... Po prostu "mcharium" zamiast akwarium :)

Jakby ktoś takie podstawy mchologii popełnił to czytałbym, oj czytał :) Bo z tego co widzę wbrew pozorom mchy takie łatwe w obsłudze nie są.

Awatar użytkownika

mariom222
Noble
Posty: 343
Rejestracja: pn lis 14, 2016 4:58 pm
Lokalizacja: warszawa włochy
Na imię mam: Mariusz
Płeć:

Roślinki naprawdę mało wymagające.

#7

Post autor: mariom222 » śr kwie 25, 2018 9:48 pm

YOeLL pisze:
śr kwie 25, 2018 9:40 pm
Jakby ktoś takie podstawy mchologii popełnił to czytałbym, oj czytał
podpinam się pod taki temat, spec od mchu poszukiwany :)

Awatar użytkownika

Autor
marcinzabki29
Cesarz
Posty: 10975
Rejestracja: pn kwie 13, 2015 9:15 pm
Lokalizacja: Ząbki
Na imię mam: Marcin
Płeć:

Roślinki naprawdę mało wymagające.

#8

Post autor: marcinzabki29 » śr kwie 25, 2018 9:56 pm

Mcharium powiadasz....
Swojego czasu mialem kostkę w której był mech.
Przygotowania zrobiłem w prosty sposób.
Korzeń Red moor, do niego przywiązałem mech.
Użyłem żyłki, wiązałem chyba z godzinę.
Następnie wsadziłem to do akwarium zupełnie bez światła.
Akwarium stało na poddaszu pod oknem.
Po około miesiącu wyglądał tak:
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Woda - sama kranówka bez żadnych dodatków.
A tutaj inny mech - Phenix.
Obrazek

Obrazek

Obrazek
Na ostatnich trzech zdjęciach jest ten sam mech.
Osobiście polecam właśnie Phenixa, rośnie wszędzie i bardzo szybko.
Pozdrawiam Marcin

Awatar użytkownika

Autor
marcinzabki29
Cesarz
Posty: 10975
Rejestracja: pn kwie 13, 2015 9:15 pm
Lokalizacja: Ząbki
Na imię mam: Marcin
Płeć:

Roślinki naprawdę mało wymagające.

#9

Post autor: marcinzabki29 » czw kwie 26, 2018 9:15 pm

To jeszcze kilka słów na temat mocowania mchów do aranżacji w akwarium.
Można to zrobić na trzy sposoby.
1. Najpopularniejszym sposobem jest wiązanie żyłką.
Jest to - tak jak napisałem - najpopularniejszy sposób, ale jednocześnie trochę niebezpieczny. Czemu, ano temu, że żyłka może się z czasem "odplątać" i nasze rybki mogą się w nią zaplątać.
Można temu trochę zapobiec, poprzez częste zawiązywanie żyłki.
Czyli nie okręcamy żyłką większych kawałków korzenia, tylko co "obrót" robimy supełek. Mech wrasta w korzeń -zazwyczaj - więc z czasem można żyłkę odciąć. Niestety nie każdy mech wrasta, więc należy przyłożyć się podczas wiązania.
2. Kupujemy klej kropelkę i przyklejamy mech przy jej pomocy, czy to do korzenia, czy też do kamienia, albo innych przedmiotów.
Być może niektórzy z Was się zdziwią, ale spokojnie, możecie mi wierzyć. Klej nie zrobi nam krzywdy w akwarium i Nasze żyjątka nie ucierpią - testowałem to u siebie. Czy to do korzenia, czy też do kamienia, albo innych przedmiotów.
Lepiej od zwykłej kropelki sprawdza się w żelu. Po prostu jest grubsza warstwa kleju - chociaż nie należy przesadzać - i to nam ułatwia pracę.
O ile przy wiązaniu bierzemy po kilka gałązek mchu, to przy klejeniu musimy brać po jednej, góra po dwie gałązki. Jest też minus tego zabiegu, ale z czasem znika. W miejscu klejenia, mech robi się biały. Ale spokojnie, jak urośnie, to zarośnie.
3. Dotyczy to tylko korzenia. Bierzemy "garstkę" mchu i wcieramy w korzeń. W ten sposób pokrywamy mech "zarodkami" mchu i z czasem powinien - tak powinien, bo nie zawsze się to udaje - urosnąć świeży mech.
Najbardziej ekspansywnym mchem - przynajmniej z moich obserwacji - jest Phoenix. Jak ten legendarny Fenix - odrasta, może nie z popiołu, ale z najmniejszych drobinek które zostaną na korzeniu. Przy gładkich korzeniach typu red moor ta sztuka mi się nie udała, a przy korzeniach o nierównej "fakturze" już się udawało. Gdy już się rozrósł, to można go spokojnie wyrywać do ostatniego kawałeczka - zawsze odrasta.
Znane są przypadki - tylko prze Phenixie, chociaż czasami i przy innych - że nawet po wyjęciu korzenia i pozostawieniu go nawet na długi czas poza akwarium, to i tak po ponownym włożeniu do akwarium mech zaczyna odrastać.
Co do warunków, to z tym jest mała loteria. Wszystkie akwaria mam na kranówce i w jednym z nich niestety mech nie chce rosnąć. Czemu, nie mam pojęcia. Ale jak nie chce, to nie.
Ostatnio zmieniony czw kwie 26, 2018 9:19 pm przez marcinzabki29, łącznie zmieniany 1 raz.
Pozdrawiam Marcin

Awatar użytkownika

Miro
Arcymistrz
Posty: 4904
Rejestracja: ndz sty 13, 2013 8:29 pm
Lokalizacja: Centrum
Płeć:

Roślinki naprawdę mało wymagające.

#10

Post autor: Miro » czw kwie 26, 2018 9:25 pm

Jeszcze można żyletką ponacinać korzeń i w te miejsca powtykać mech.

Awatar użytkownika

Autor
marcinzabki29
Cesarz
Posty: 10975
Rejestracja: pn kwie 13, 2015 9:15 pm
Lokalizacja: Ząbki
Na imię mam: Marcin
Płeć:

Roślinki naprawdę mało wymagające.

#11

Post autor: marcinzabki29 » czw kwie 26, 2018 9:27 pm

Fakt, można i tak.
Albo po prostu - gdy mamy zakamarki w korzeniu - powtykać mech w korzeń.
Pozdrawiam Marcin

ODPOWIEDZ