Podczas prac przy akwarium przyjrzałem się im i oto co zobaczyłem:


No cóż, jego jakość, a dokładniej mówiąc - przestał spełniać swoją rolę, jedyne do czego służył, to nadal zabezpieczał moje oczy przy zdjęciu paneli.
Najpierw chciałem ponownie przykleić folię do regeneracji, ale jak widać na zdjęciu, zbyt długo nie wytrzymała.
Postanowiłem wykorzystać lusterka na pleksi - dzięki kolegi z forum, On mnie tym obdarował i przyciął na odpowiedni wymiar - jeszcze raz Bardzo Mu za to Dziękuję
No dobra, ale do rzeczy.
Niestety nie Miał takich długich kawałków, ale to żaden problem.

Stwierdziłem, że nie będę ich przyklejać, bałem się czy temperatura nie będzie miała złego wpływu na klei.
Do przymocowania użyłem nitów.
Najpierw wiercenie, o dziwo szło bardzo łatwo, nic nie popękało:



Nity

I przymocowane


Jeszcze uchwyty

Jak widać delikatnie plexi się pofalowało, troszkę źle trzymałem podczas wiercenia, ale nie chciałem więcej wiercić - skończyły mi się nity.
Efekt końcowy (nie wiem skąd się wzięła ta pomarańczowa krecha).
Mam nadzieję, że wytrzyma długo, sprawdzę za jakiś czas.

