Znowu Was troszkę ponudzę, ale obiecałem, że po zakończeniu budowy pokrywy zrobię o tym wątek.
Od razu na wstępie troszeczkę ponarzekam - nigdy więcej profilowanej pokrywy.
Jest to moja druga pokrywa profilowana i OSTATNIA.
No dobra, ponarzekałem troszeczkę, więc zacznijmy ten opis.
Jak to się mówi - "wzięcie" miary z profilowanej pokrywy nie było łatwe.
Szerokość - bez problemu, Głębokość boków - tak samo.
Ale zmierzenie wybrzuszenia w najgłębszym miejscu - to już był problem.
Wobec tego zmierzyłem po prostu przednią szybę i myśląc, że przecież profilowana szyba musi być częścią koła, zabrałem się do liczenia formatek.
Pokrywa jest z trzech warst
- rama główna
- ramka zewnętrzna
- ramka wewnętrzna
To może pierwsze zdjęcia:
Rama główna skręcona i przykręcone wzmocnienie górne przy tylnej ściance.


W przedniej części starałem się przyciąć odpowiednio skosy, tak samo w bocznych formatkach

Od razu przymocowałem usztywnienie łuku.

Nie obyło się bez patentu, musiałem boczne ścianki ściągnąć, przednia formatka za bardzo prężyła.


Następnie przykręciłem tylną część zewnętrznej ramki.


Okleiłem wierzchnie usztywnienia z przodu i z tyłu.



Teraz wewnętrzna ramka została przykręcona.
Jak widać ściąłem rogi aby lepiej wchodziła na akwarium.
Niestety sylikon troszeczkę chciał blokować, a wolałem go nie uszkodzić.






Przymiarka klapy.
Zarówno boczne części zewnętrznej ramy, jak i przód najpierw okleiłem, a dopiero później przykleiłem.
Przy samych rantach wzmocniłem wkrętami.
W efekcie końcowym będą ukryte pod czarnymi, plastykowymi kątowniczkami.


W tym momencie była pierwsza przymiarka i okazało się, że mimo usztywnień pokrywę trzeba "układać' na akwarium, aby chciała się trzymać.
Dlatego też musiałem dorobić usztywnienie poprzeczne.

W sumie przymiarek było trzy, ostatecznie wszystko pasowało, więc najgorsze za mną.
Czas na wentylację, przymocowałem trzy wiatraczki - dwa wdmuchują, a środkowy wyciąga powietrze.
Pewnie zastanawia cię się po co ta mała skrzyneczka z boku.
Stosuje takie rozwiązanie z prostej przyczyny.
Otóż, otwieramy pokrywę aby pogrzebać w akwarium i co??????
i w tym momencie oświetlenie przymocowane do pokrywy świeci nam prosto w oczy.
Więc w tej skrzyneczce są dwa wyłączniki oświetlenia.
Ale spokojnie, nie oznacza to, że będziemy grzebać po ciemku, albo świecić sobie latarką.
Pod przednim usztywnieniem będą moduły led - 12 sztuk, a pod tylnym ledy w rurce.

Główną część klapy okleiłem i przykleiłem lustro z plexi.
Trochę dla usztywnienia, a trochę po to, aby odbijało się światło.
Wyciąłem też otwór do karmienia.

Czas na oświetlenie.
Nie jest ono jakoś bardzo skomplikowane.
Jako radiatorów użyłem dwuteowników - przykręciłem je.
W ten sposób usztywniłem jeszcze klapę, na to przykleiłem - na klej termo przewodzący - profile o szerokości 32 mm z transparentnymi kloszami.



Taśmy led mają metr długości, a akwarium ma 120 cm, więc po bokach przymocowałem moduły led aby doświetlić.
W efekcie końcowym będzie po sześć sztuk.


Teraz pokazała się kolejna skrzyneczka - tam jest termoregulator temperatury




Na koniec kilka fotek gotowej pokrywy.


Po prawej stronie widać regulator / ściemniacz do modułów które są umieszczone z przodu.
A po środku jest Rampa.








To by było na tyle.
Przyznam szczerze, że nie jestem zadowolony, niestety nie wyszło mi tak jakbym chciał.