Trochę pogrzebałem w zagranicznych źródłach ale jak to zwykle bywa co człowiek to opinia.
Zazwyczaj powtarza się informacja, że Solowca może zabić zbyt wysoki poziom amoniaku ale podmienianie wody nie jest konieczne bo przy rozsądnym karmieniu cykl azotowy i zielona woda powinny załatwić sprawę. Nie jest to oczywiście najwydajniejsza metoda. Aby taka była przydała by się filtracja i przynajmniej sporadyczne podmiany.
Napowietrzanie jest potrzebne, niedotlenione Smoki robią się ciemniejsze a jest to związane z ilością hemoglobiny.
Nie ma strachu jeżeli chodzi o ilość soli bo Solowiec

znosi wysokie jej stężenie.
A ciekawostką jest to, że Artemia w wodnej hodowli jest żyworodna i nie wytwarza cyst-przetrwalników.
Moja metoda:
1. Baniak z kolonią postawiony na oknie w celu narastania alg, które będą zarówno oczyszczać wodę jak i stanowić pokarm.
2. Dzisiaj dodałem trochę bio-ceramiki na dno aby bakterię miały się na czym mnożyć.
3. Karmię bardzo mało a jak widzę, że woda robi się mętna to robię dzień albo dwa przerwy.
4. Jako pożywienie stosuję proszek spirulinowy, drożdże i zmieloną karmę dla ryb.
5. Pilnuję aby temperatura nie spadła poniżej 20 stopni ale nie zawracam sobie głowy skokami temperatury.
6. Do napowietrzania używam szklanej rurki dającej duże bąble aby nie generować piany.
7. Ponieważ ma to być metoda na dzikusa, to nie badam wody a jedynie staram się wnioskować na podstawie obserwacji.
Wychodzi na to, że na razie wszystko robię w miarę dobrze jak na zabawo-eksperyment.
Artemia się rozmnaża a małe rosną.
Taką ilość ceramiki wrzuciłem jako podłoże dla bakterii:

Dodano do tego postu po 3 dniach 5 godzinach 17 minutach 9 sekundach
Robale rosną i wciąż się mnożą.
Po dodaniu ceramiki trochę przerzedziła się populacja zwłaszcza ubyło większych Artemii możliwe, że to przez ceramikę, która zanim dobrze namokła krążyła z prądem.
Minęły 3 dni i wygląda na to, że kolonia wraca do normy
Na tym zdjęciu widać kilka pokoleń Solowca
A tu mamy Artemię niosącą jajka (robak na środku a jajka to ta czarna kropka)
